Następny wyścig:

Pogoda:

Pochmurno

Pochmurno

Temperatura: 25°C

Wiatr: 10 km/h

F1 - Guzik mocy
Guzik mocy
08.06.2009

Uwaga: w poniższych słowach przyjęto jako pewnik - "Jenson Button: Mistrz Świata Formuły Jeden 2009."

W 2009 roku w Formule Jeden dzieją się dziwne rzeczy. Spełniają się niespełnione talenty, dominują ci, których niedawno wytykano palcami, albo ukradkiem przyklejano im na plecach karteczkę z napisem "nieudacznik". BMW Sauber, Ferrari i McLaren nie walczą już o nic poza własną godnością i zachowaniem czerwieniących się od jałowych prób twarzy. Na kilkukrotne spoliczkowanie największych marek najlepiej odpowiedziało Ferrari, ale na pojedynczy kopniak Włochów - podium wywalczone w ulicznym Grand Prix w Monako - Brawn GP odpowiedziało serią tureckich kuksańców.

Przestali się już chyba łudzić najwięksi przeciwnicy i powątpiewający w talent Jensona Buttona: Brytyjczyk będzie mistrzem świata. W liczącej 60 lat historii Formuły Jeden nie znalazł się śmiałek, który w mistrzowskich sezonach Jima Clarka i Michaela Schumachera mógł im zagrozić. A przecież z rekordami legendarnych kierowców zrównał się Button w Turcji.

"Daliście mi potwora" - krzyczał Button. Dziś bolid jechał jak jeszcze nigdy w tym sezonie. To pierwszy wyścig, w którym pojazd pasował mi idealnie. To zwycięstwo całego Brawn GP. Pokonać tych kolesi z Red Bulla w takim stylu to nasz wielki tryumf." Można odnieść wrażenie, że wczoraj - podczas finału, w którym wielu stawiało na Vettela, a swoje kły ostrzył Barrichello - Button po raz pierwszy w pełni przekonał świat, że wywalczony przez niego tytuł (czy jeszcze ktoś się łudzi, że może być inaczej?) będzie mu się należał nie tylko przez fakt dosiadania bestii (BGP001), ale i przez własne, nieprzeciętne umiejętności.

Nie jest wykluczone, że Brytyjczyk powtórzy sukces Adama Małysza, który po kilku latach mdławych startów "nagle" przetrzepał stawkę skoczków narciarskich, stając się ich niekwestionowanym panem i władcą. Nawet jeśli przyjdzie Buttonowi rządzić przez jeden tylko sezon, z tezą "wygrał, bo był najlepszy" nikt nie będzie polemizował.

Paradoksalnie, wynik Grand Prix Turcji - rozwiawszy wątpliwości co do właściciela korony F1 na zakończenie 2009 - rozpoczął nową rywalizację: kto powstrzyma Buttona przed śrubowaniem kolejnych i jeszcze kolejnych rekordów w Formule Jeden. I pomimo wielkiej chęci, by uczynił to Robert Kubica, mam nadzieję, że nikt. I będę dopingował Mistrza Świata Formuły Jeden 2009.


autor: Dawid Prokopowicz



gość / 2009-11-13 16:21:41
Jak to mówią: "nie chwal dnia przed zachodem słońca". Button jeździł świetnie gdy jego bolid był najlepszy, miał znaczącą przewagę. Gdyby nie kłopoty Barichello z hamulcami prawdopodobnie Jensonowi nie szło by tak gładko. P ile udało się panu przewidzieć losy tytułu mistrza świata, to wątpię aby reszta przewidywań się sprawdziła. Button i szlifowanie rekordów? Nie wydaje mi się....
Autorzy felietonów:

Dawid ProkopowiczDawid Prokopowicz   Ilość felietonów: 9

"W tak niezwykłych okolicznościach przyrody, ....i tej, i niepowtarzalnej...

ostatni felieton
Maurycy KochańskiMaurycy Kochański   Ilość felietonów: 1

Kierowca Formuły 3 i czterokrotny mistrz Polski (1999, 2005, 2006, 2008).

ostatni felieton
Felietony tego autora:
Felietony innych:




wróżby