Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Węgier 2017-07-30
f1 - GP Węgier
Słonecznie

35°C

16 km/h

Autorzy felietonów

Dawid ProkopowiczDawid Prokopowicz   Ilość felietonów: 10

"W tak niezwykłych okolicznościach przyrody, ....i tej, i niepowtarzalnej...

ostatni felieton

Felietony tego autora

Felietony innych

F1 - Formuła (z)na lepszą przyszłość?

Formuła (z)na lepszą przyszłość?

20.07.2009


Jaki będzie twór, w który przeistacza się - przesiąknięta politycznymi sporami - Formuła Jeden? Czy następca Maxa Mosley’a zdoła wypracować trwałą nić porozumienia z zespołami (zwłaszcza FOTA) i właścicielem praw komercyjnych Formuły Jeden? Pytań i wątpliwości, które zajmują sympatyków Jedynki nie brakuje. I tylko jedno wydaje się pewne: rok 2010 siłą rzeczy będzie wyjątkowy.

Przyszłość (nie)polityczna

Czasy, w których Formuła Jeden skutecznie hamowała napór jej politykujących reprezentantów dawno odeszły do sportowego lamusa. Nie wygląda również na to, aby przyjście sukcesora Maxa Mosley’a, który w październiku pożegna się z posadą prezydenta Międzynarodowej Federacji Samochodowej, miało z marszu naprawić stosunki dzielące sportową Formułę Jeden i jej „brzydszą”, polityczną wersję. A naprawić trzeba wiele. Z trwającego wiele tygodni klinczu FIA i FOTA zwycięsko wybroniły się zespoły. Ferrari, McLaren, BMW, Renault, Toyota, Brawn GP i dwie bycze ekipy, Red Bull Racing i Toro Rosso wykazały się wielką sprawnością forowania polityczno-sportowego szantażu. Być może kiedyś - gdy „odtajnią archiwa” FOTA - dowiemy się, czy groźba organizacji alternatywnej serii była prawdziwa czy też stanowiła raczej najwyższej próby bluff, obliczony wyłącznie na, mówiąc dosłownie, pozbycie się Mosley’a i zweryfikowanie swojej, faktycznej, władzy.

Dziś wiadomo nam o dwóch kandydatach szykujących się do przejęcia schedy po 68-letnim Brytyjczyku. Z jednej strony pojawił się prominentny polityk (do niedawna parlamentarzysta UE) i rajdowy mistrz świata z 1989 roku, Ari Vatanen. Z drugiej zaś, korzystając z oficjalnego, upublicznionego wsparcia Mosley’a, do boju o fotel prezydenta przyłączył się 63-letni współtwórca ery Michaela Schumachera, Jean Todt. Trudno dziś wyrokować, czy czeka praktyczny wykład, jak powinno się prowadzić brudną kampanię prezydencką. Vatanen, który w dniu ogłoszenia swej kandydatury zaapelował o wyborczą kulturę uczestników zdążył już podważyć demokratyczny charakter wspierających (Todta) wystąpień Mosley’a („Można na nim polegać we wszystkich obszarach działalności FIA. Mam wielką nadzieję, że okażecie mu swe wsparcie” - pisał Brytyjczyk do klubów członkowskich FIA). Być może ma też Fin rację, sugerując, że udział Mosley’a w kształtowaniu prezydenckiego wizerunku Francuza działa na niekorzyść tego drugiego. Sam Vatanen sięga po standardy podręcznikowo przeprowadzonych kampanii i powołuje się na świeżość i niezależność swoich poglądów, szerokie zdolności negocjacyjne oraz „wyczulone” ucho, gotowe wysłuchać próśb i opinii maluczkich. Fin reklamuje się nawet hasłem: If you want to win, take a Finn.

Pewne jest, że następca Mosley’a – ktokolwiek by nim nie był – zmierzy się z duchami szesnastoletniego urzędowania Brytyjczyka. Nowomianowany szef FIA stanie przed zadaniem trudnej nauki zarządzania, wyznaczania i odbierania kompetencji swoim (współ)partnerom. Zmuszony będzie wejść w skórę charyzmatycznego Mosley’a, budzącego powagę i szacunek (strach?), a przy tym zachować własną, pełną świeżości twarz. Czy dziś możemy rozstrzygnąć, który z kandydatów lepiej pełniłby tę rolę?

Przyszłość sportowa

Z wielu względów sezon 2010 zapowiada się pasjonująco. Utrzymanie regulaminu technicznego na przyszły sezon w niezmienionej niemal postaci (wprowadzono m.in. zakaz tankowania) wymusza na stale aspirujących o mistrzowskie tytuły zespołach (Ferrari, McLaren czy Renault) pełne odbicie tegorocznych niepowodzeń. Bolidy, które nie powstały w oparciu o odmienne, „nie sztampowe” rozumienie regulaminu (F60, MP4-24, R29, F1.09) w większym lub mniejszym stopniu okazały się być wielomilionową porażką. Po fenomenalnym początku sezonu zwycięski marsz kontynuuje Brawn GP, choć swoje ataki skuteczne ponawia Red Bull Racing, potwierdzając, że tylko dwa teamu liczą się dziś w walce o mistrzostwo obu kategorii.

Można w ciemno zakładać, że uściślony przez FIA regulamin techniczny zbliży przyszłoroczną stawkę, a na jej czele zameldują się starzy wyjadacze, z Ferrari i McLarenem na czele. Czy dołączy do nich któraś z nowych ekip (Campos, Manor czy amerykański USF1? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć: „nowi” wykorzystają silniki powracającego po kilkuletniej przerwie Coswortha, ale czy włączą się w technologiczny wyścig, który pochłonie znacznie więcej niż ich deklarowane przed Mosley’em budżety, ok. 40 milionów funtów? Pewne jest jednak, że powiększenie liczby zespołów (do 13) sprawi, że najbardziej na obecności żółtodziobów zyskają kibice Formuły Jeden.

Największą niewiadomą sezonu 2010 jest obsada kierowców, którzy w znaczniej liczbie mogą wziąć udział w transferowym handlu żywym towarem. Nie milkną głosy, głównie hiszpańsko-włoskie, o zakontraktowaniu przez Ferrari Fernando Alonso. Media stawiają coraz większy znak zapytania przy osobie Raikkonena, Heidfelda, Rosberga czy nawet Vettela. Do grona pierwszych kierowców chce się zaliczać doświadczony weteran z McLarena, Pedro de la Rosa (ma startować w Camposie) oraz Christian Klien z BMW Sauber Powrót do ścigania marzy się także Jacques’owi Villeneuve. Niemal przesądzone jest, że Formuły Jeden nie ozłoci amerykańska piękność, Danica Patrick.

Przyszłość, ale jaka?

Z polskiej perspektywy patrząc, niemal każda zmiana w 2010 będzie oznaczała zmianą in plus w stosunku do wyraźnie nieporadnego w tym roku BMW Sauber. Trzeba mieć także nadzieję, że spory i kłótnie polityczne ucichną, a Formuła Jeden powróci do swych jedynych słusznych „właścicieli” - kibiców.


Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: