Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Przelotny deszcz

14°C

14 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

Kubica prawdopodobnie w symulatorze Toyoty


30.08.2011 10:19, autor: Piotr Oleszczuk, wyświetleń: 3492


Powrót Roberta za kierownicę bolidu F1 rozpocznie się w bardzo nowoczesnym symulatorze.


Według szwajcarskiej gazety Blick oraz niemieckiego Auto Motor Und Sport, pierwszy test odbędzie się prawdopodobnie w symulatorze Toyoty, znajdującym się w Kolonii. Wybór taki został podobno dokonany, ponieważ symulator Toyoty jest dużo nowocześniejszy niż ten, który posiada Renault w Enstone.

Eric Boullier powiedział, że kolejnym krokiem będzie test w dwuletnim bolidzie F1.

Właściciel zespołu, Gerard Lopez powiedział gazecie Tageblatt Luxemburg: „Wciąż nie wiemy nic dokładnie, ale sytuacja powinna być bardziej jasna w ciągu kilku tygodni. W tym momencie nadal spodziewamy się, że Robert w sezonie 2012 będzie ścigał się w naszym zespole.”


58 głosów, średnia: 8.76/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (34)

Dodaj komentarz
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-31 15:55:25
Andreas: Czyli mamy jakieś sprawdzenie plotki sprzed dwóch lat że Kubica w Toyocie
No w jakimś sensie tak :)
A swoją drogą to cały czas załuje ze nigdy nie doszło do takiej współpracy bo mysle ze razem mogli by osiągnac szczyty ale cóz stało się jak się stało i nie ma co patrzec na to co było a jedynie koncentrowac sie na kolejnym sezonie i byc moze walce o najwyższe cele kto wie :D cytuj
18281Andreas [komentarzy: 359] / 2011-08-31 09:42:59
Czyli mamy jakieś sprawdzenie plotki sprzed dwóch lat że Kubica w Toyocie cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 22:27:57
khamsin: [...] Do 2005 chyba jeszcze mieli alternatywę bo można było stosować takie ustrojstwo jak hutchens device. Tam się po tym wypadku dużo pozmieniało, pasy, bariery na torach i ostatecznie cały samochód od nowa zaprojektowali. Do tego momentu była tam taka czarna seria gdy w ciągu jednego roku 4 kierowców straciło życie.
No niestety szkoda ze po tragedii dopiero wszyscy otwierają oczy.
Ale nie wiem czy gdyby Dale nie był taka gwiazda Nascar to czy podjęto by takie zdecydowane kroki. cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-08-30 22:27:16
podobnie za bezpieczeństwo zabrano sie w F1 po tylu wypadkach najpierw Rubensa który stracil przytomnośc a potem Ratzenberger potem jeszcze 9 widzów zostało rannych po jakims groźnym wypadku a po wznowieniu wyscigy Senna to chyba jeden z najtragiczniejszych weekendów F1 cytuj
7763khamsin [komentarzy: 15] / 2011-08-30 22:11:14
KamilF11994: [...] Dokładnie po tym wypadku bodaj HANS był już później obowiązkowy.
Do 2005 chyba jeszcze mieli alternatywę bo można było stosować takie ustrojstwo jak hutchens device. Tam się po tym wypadku dużo pozmieniało, pasy, bariery na torach i ostatecznie cały samochód od nowa zaprojektowali. Do tego momentu była tam taka czarna seria gdy w ciągu jednego roku 4 kierowców straciło życie. cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 22:01:35
khamsin: [...] Dale Earnhardt i nie on sam tylko większość kierowców. Uważali, że jest niewygodny, zbyt mocno ogranicza ruchy i obawiano się, że przy wypadku spowoduje większe obrażenia. Dale mówił, O HANS-ie "Ta cholerna pętla" i , że przędzej HANS go udusi niż uratuje mu życie. Wypadek Dale'a był takim katalizatorem po którym na poważnie zajęto sie poprawą bezpieczeństwa w NASCAR
Dokładnie po tym wypadku bodaj HANS był już później obowiązkowy. cytuj
7763khamsin [komentarzy: 15] / 2011-08-30 21:58:58
KamilF11994: [...] No własnie w tym programie było o gosciu z Nascar który tak zginął bo twierdził ze HANS to głupota i go nie uzywał po czym w wypadku zginął bo miał złamana podstawe czaszki czy coś takiego tego typu wypadki i taka śmierć była dość ,,popularna'' przed wprowadzeniem HANS-a.
Dale Earnhardt i nie on sam tylko większość kierowców. Uważali, że jest niewygodny, zbyt mocno ogranicza ruchy i obawiano się, że przy wypadku spowoduje większe obrażenia. Dale mówił, O HANS-ie "Ta cholerna pętla" i , że przędzej HANS go udusi niż uratuje mu życie. Przy wypadku doznał pęknięcia podstawy czaszki. Nie do końca wiadomo czy HANS uratowałby mu życie bo z tego co pamiętam to wtedy i pasy bezpieczeństwa nawaliły. Wypadek Dale'a był takim katalizatorem po którym na poważnie zajęto się poprawą bezpieczeństwa w NASCAR

Użytkownik edytował ten post 2011-08-30 22:01:10

cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 21:53:04
bobik f1: [...] Nie iwdziałem tego jeszcze czasem jak mam czas to oglądam historię F1
No ja to prawie 3 razy przeogladałem bo wczesniej na ESPN Classic leciało szkoda tylko ze same lata '70 bo z miła chęcia poogladał bym koncówke lat 80 i poczatek 90. cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-08-30 21:46:50
KamilF11994: [...] Wiesz co to był ,,Granice ryzyka'' na Polsat Play i akurat byly wyścigi :D
Nie iwdziałem tego jeszcze czasem jak mam czas to oglądam historię F1 cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 21:42:14
bobik f1: [...] Co to za program i na jakim kanale leci ??
Wiesz co to był ,,Granice ryzyka'' na Polsat Play i akurat byly wyścigi :D cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-08-30 21:39:12
KamilF11994: [...] No własnie w tym programie było o gosciu z Nascar który tak zginął bo twierdził ze HANS to głupota i go nie uzywał po czym w wypadku zginął bo miał złamana podstawe czaszki czy coś takiego tego typu wypadki i taka śmierć była dość ,,popularna'' przed wprowadzeniem HANS-a.
Co to za program i na jakim kanale leci ?? cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 21:31:36
bobik f1: [...] No bez Hansa to pewnie głowa by poleciała a reszta w pasach została :-)
No własnie w tym programie było o gosciu z Nascar który tak zginął bo twierdził ze HANS to głupota i go nie uzywał po czym w wypadku zginął bo miał złamana podstawe czaszki czy coś takiego tego typu wypadki i taka śmierć była dość ,,popularna'' przed wprowadzeniem HANS-a. cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-08-30 21:15:25
KamilF11994: [...] No walnął z prędkością ok 300km/h z tego co pamietam,coś się mu stało ale nie było to nic poważnego. Słyszałem o tym w jakims programie gdzie mówili o tym jak ważnym elementem jest HANS.
No bez Hansa to pewnie głowa by poleciała a reszta w pasach została :-) cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 21:10:22
bobik f1: [...] To musiał nieźle walnąć w ścianę , a stało mu się coś ?
No walnął z prędkością ok 300km/h z tego co pamietam,coś się mu stało ale nie było to nic poważnego.
Słyszałem o tym w jakims programie gdzie mówili o tym jak ważnym elementem jest HANS. cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-08-30 21:06:04
KamilF11994: [...] A co do tych przeciazen to podczas jednego z wyscigów seri Indy car zawodnik doznał przeciazenia przekraczajacego w pewnym momencie 130G.
To musiał nieźle walnąć w ścianę , a stało mu się coś ?
cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 20:41:47
ROBOKUB: @KamilF11994 (...)głównym celem jest sprawdzenie jak będzie sobie radził za kierownica bolidu w warunkach bojowych czyli z przeciążeniami które odczuwa sie podczas jazd (...) Niestety wkradł się w Twojej wypowiedzi błąd logiczny, a raczej strefa, która nie uwzględnia zasad fizyki. Nie ma na świecie i na razie nie będzie symulatora, który oddaje przeciążenia. Wielokrotnie widzieliśmy grafikę, na której podczas wyścigu przeciążenia oscylowały od 3,5 do 5G otóż aby uzyskać przeciążenie rzędu 5g trzeba wejjść do wirówki, w której przygotowują się kosmonauci, a i tak 5G jest niemal graniczną symulacją dostępną w warunkach laboratoryjnych. Kiedyś co prawda widziałem jak podkręcili wirówkę na kilka sek. do ponad 6G i nie dość, że kosmonauta niemalże zemdlał to doszło do niespodziewanej reakcji w mózgu i jak później relacjonował znalazł się w tunelu i szedł w stronę światła. Należy ustalić jedno: po co są symulatory? Z tego, co mówią sami zainteresowani główną ich rolą jest sprawdzenie szybkości reakcji, co na takim poziomie jest kluczowe; balans, koordynacja, reakcja na bodziec, trafna decyzja, automatyzm itd. Abstrachując to może sobie grać w tzw. "łapki" i wróci do swojego poziomu refleksu etc. natomiast cały cykl przygotowań ma za zadanie mentalny powrót do wyścigów stąd wziął się pomysł na symulator i powrót automatycznych odruchów. Dlatego im lepszy tym to nastąpi i szybciej i skutecznej i dla nas bardziej widowiskowo, bo zacznie od razu z "górnego C". Taka ciekawostka na koniec: GP Kanady 2007 obliczono, że przez jakąś składową milisekundy doznał przeciążenia 72G ciekawe; nieprawdaż?
Być może źle to ująłem,chodziło mi mniej wiecej o to ze bedzie mógł częściowo odczuwać to co odczuwa za kierownicą bolidu F1.
A co do tych przeciazen to podczas jednego z wyscigów seri Indy car zawodnik doznał przeciazenia przekraczajacego w pewnym momencie 130G.
cytuj
5996ROBOKUB [komentarzy: 685] / 2011-08-30 20:27:55
@KamilF11994 (...)głównym celem jest sprawdzenie jak będzie sobie radził za kierownica bolidu w warunkach bojowych czyli z przeciążeniami które odczuwa sie podczas jazd (...) Niestety wkradł się w Twojej wypowiedzi błąd logiczny, a raczej strefa, która nie uwzględnia zasad fizyki. Nie ma na świecie i na razie nie będzie symulatora, który oddaje przeciążenia. Wielokrotnie widzieliśmy grafikę, na której podczas wyścigu przeciążenia oscylowały od 3,5 do 5G otóż aby uzyskać przeciążenie rzędu 5g trzeba wejjść do wirówki, w której przygotowują się kosmonauci, a i tak 5G jest niemal graniczną symulacją dostępną w warunkach laboratoryjnych. Kiedyś co prawda widziałem jak podkręcili wirówkę na kilka sek. do ponad 6G i nie dość, że kosmonauta niemalże zemdlał to doszło do niespodziewanej reakcji w mózgu i jak później relacjonował znalazł się w tunelu i szedł w stronę światła. Należy ustalić jedno: po co są symulatory? Z tego, co mówią sami zainteresowani główną ich rolą jest sprawdzenie szybkości reakcji, co na takim poziomie jest kluczowe; balans, koordynacja, reakcja na bodziec, trafna decyzja, automatyzm itd. Abstrachując to może sobie grać w tzw. "łapki" i wróci do swojego poziomu refleksu etc. natomiast cały cykl przygotowań ma za zadanie mentalny powrót do wyścigów stąd wziął się pomysł na symulator i powrót automatycznych odruchów. Dlatego im lepszy tym to nastąpi i szybciej i skutecznej i dla nas bardziej widowiskowo, bo zacznie od razu z "górnego C". Taka ciekawostka na koniec: GP Kanady 2007 obliczono, że przez jakąś składową milisekundy doznał przeciążenia 72G ciekawe; nieprawdaż? cytuj
0407mj [komentarzy: 1436] / 2011-08-30 19:42:16
KamilF11994: [...] Do tego najprawdopodobniej bedzie mozna jeszcze ,,wgrac'' DRS i KERS.
i tu jest kilka pytań, czy szefostwo w ogóle pozwoli Robertowi na wykorzystanie danych właśnie z tych "dobrodziejstw",na której wersji "ulepszeń"będzie trenował,czy to nie będzie przypadkiem konfiguracja bolidu jeszcze z testów przedsezonowych i czy w ogóle sama kierownica z LRGP będzie kompatybilna z symulatorem Toyoty, bo jeśli nie to lipa.
Swoją drogą , ktoś pamięta czy testowa Toyota Pirelli miała DRS i KERS, jeśli tak to czyj? cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-08-30 19:17:34
0407mj: [...] sam symulator nie udostępnia żadnych danych,od tego jest obsługa złożona z około 4 osób, która ewentualnie wprowadza parametry toru w określonych warunkach pogodowych .Jest to sprzęt który przypomina kokpit bolidu podpięty do zaje. aparatury i co ciekawe można do niego wprowadzić dane ze zwykłego auta drogowego (zresztą wszystkie ekipy w jakimś stopniu wykorzystują te symulatory do ich produkcji) i "jechać "jednym z drogowych modeli Ferrari lub Maca.Nie ma obawy że jakieś tajne dane wydostaną się na zewnątrz.
Do tego najprawdopodobniej bedzie mozna jeszcze ,,wgrac'' DRS i KERS. cytuj
0407mj [komentarzy: 1436] / 2011-08-30 18:52:01
K@milo: Panowie ani Red Bull ani Ferrari ani żaden aktualny zespół nie użyczy Robertowi symulatora, z prostego powodu, Robert nie jest ani kierowcą Ferrari ani Red Bulla tylko Lotus Renault i żaden zespół nie pozwoli polakowi na wejście do ich super tajnego urządzenia jakim jest symulator gdyż Robert mógłby coś z tej "przejażdżki" wynieść a konkretnie jakieś informacje na temat prowadzenia się bolidu, degradacji opon czy tym podobnych :)
sam symulator nie udostępnia żadnych danych,od tego jest obsługa złożona z około 4 osób, która ewentualnie wprowadza parametry toru w określonych warunkach pogodowych .Jest to sprzęt który przypomina kokpit bolidu podpięty do zaje. aparatury i co ciekawe można do niego wprowadzić dane ze zwykłego auta drogowego (zresztą wszystkie ekipy w jakimś stopniu wykorzystują te symulatory do ich produkcji) i "jechać "jednym z drogowych modeli Ferrari lub Maca.Nie ma obawy że jakieś tajne dane wydostaną się na zewnątrz. cytuj
Prev 1 - 2 Next
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: