Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Przelotny deszcz

14°C

14 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

Saward: Ferrari kusiło Kubicę


22.09.2011 11:09, autor: Piotr Oleszczuk, wyświetleń: 3406


Brytyjski dziennikarz Joe Saward napisał na swoim blogu na temat spekulacji odnośnie kontraktów zawodników w najbliższym czasie. Ujawnił także, że stajnia z Maranello podpisała opcję z Robertem Kubicą na sezon 2013, jednak wypadek Polaka pokrzyżował realizację tych planów.


Duże zespoły ze sporym wyprzedzeniem zatrudniają swoich kierowców, np. Ferrari zazwyczaj ma podpisaną umowę z zawodnikiem na 18 miesięcy przed jego pierwszym GP w czerwonym kombinezonie. McLaren chce koniecznie zatrzymać Buttona u siebie i według Sawarda, plotki łączące mistrza świata z 2009 roku z Ferrari, to bardziej element negocjacyjnej gry, niż poważne rozmowy. Jenson jest zadowolony z obecnego miejsca pracy i dzielenia garażu z Lewisem Hamiltonem, więc nie ma powodu aby coś zmieniać, chyba że uważałby iż Ferrari może dać mu większe szanse na zwycięstwa. Każdy kierowca chce jeździć dla Ferrari, jednak Button chce po prostu wygrywać wyścigi, a McLaren daje mu możliwości, aby to robić.

Jednak zbliża się okres, kiedy włoska ekipa będzie musiała podjąć decyzje co dalej z miejscem u boku Fernando Alonso po 2013 roku. Według pierwotnego planu następcą Felipe Massy miał być Robert Kubica i zespół podpisał z nim opcję na pewnym etapie ubiegłego roku. Ferrari miało tą opcję zrealizować w maju, jednak Polak znalazł się w szpitalu, a jego przyszłość nie była jasna, dlatego Włosi porzucili ten plan.

Wiele już napisano na temat przyszłości Lotus Renault GP – czy jakkolwiek zespół będzie się nazywał w przyszłym roku. Na papierze skład jest oczywisty – Robert Kubica i Witalij Pietrow. Jednak tylko na papierze… Umowy należy postrzegać jako punkt wyjściowy w negocjacjach, a nie coś trwałego. Rosjanin ma kontrakt na sezon 2012, jednak musi udowodnić swoją jazdą, że na to zasługuje. Bruno Senna jak na razie pokazał, że prędkość Witalija jest raczej średnia.

Według teorii w stajni z Enstone powinien jeździć także Robert, ale na razie jest zbyt wiele niewiadomych co do jego przyszłości. Można mieć nadzieję, że Kubica wyzdrowieje całkowicie, a jeśli jest kierowca, który może powrócić po takich obrażeniach, to jest to Robert. Jeśli jego ciało będzie działało jak wcześniej, to jestem pewien, że wróci do F1 i będzie szybki. Jeśli dostanie przyzwoity samochód w sezonie 2012, może mieć szansę na ożywienie swojej umowy z Ferrari.

O sytuacji finansowej Lotus Renault GP mówi się wiele. Wydaje się, że prowadzone są prace w celu zdobycia pieniędzy z francuskiego lub rosyjskiego rządu. Senna jest bardzo rynkowy, jednak potrzebuje dobrych wyników, aby ugruntować swoją pozycję. Francuzi chcieliby oczywiście, aby w jednym z bolidów zasiadł Romain Grosjean, co oznacza, że na dwa miejsca chętnych jest czterech kierowców. Renault będzie dostarczało silniki czterem zespołom i może chcieć na siłę wcisnąć gdzieś swoich zawodników np. do Lotusa [Team Caterham AirAsia] lub Williamsa, ale to wymaga gotówki, a celem Renault Sport F1 jest raczej to, aby inwestować coraz mniej, a nie więcej.


51 głosów, średnia: 8.94/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (49)

Dodaj komentarz
7219grzeczny [komentarzy: 968] / 2011-09-23 14:28:41
Kylo: Zrobiłem wam zdjęcie adekwatne do artykułu. :D http://img684.imageshack.us/img684/989/rkbykylo.png
niezła robota:)
natępne prace wklejaj w pasku >link<... nie chce mi się kopiować i wklejać w nowej karcie he he he - różnorakie udogodnienia utrwaliły mioje lenistwo:)

Co do "delegacji" Roberta.

Sprawa nr 1 - Robert powraca do F1 i wzbudza sensację podczas testów po wypadku. Forma taka jak w poprzednim sezonie.

Będzie czy nie będze w Ferrari (bo wraca do F1 na bank) - taka opcja nie wzbudza jakiejś euforii. Nie dlatego, że jest tam Alonso z wypasionym sponsorem.
Zastanawiam się nad tym, czy L di Monte pozwoli Robertowi na pokazanie swojego potencjału porównujac Go do Alonso.
Jeżeli >sprawa nr 1< będzie prawdą, to naturalnym jest, że wyniki Alonso nie muszą być najwyższych lotów jak na standardy Ferrari. Alonso będzie nr 1, bo ktoś musi być, a On ma do dyspozycji odpowiednie zaklęcia...
Jeżeli Robert dostanie pozwolenie na "zbliżenie się" do Fernando na jakieś 90% punktów Hiszpana, to o czym to będzie świadczyło? Że może to być 101% punktów Fenando?
Na pewno niewielka różnica w punktacji pomiędzy pilotami pozwoli na walkę z McLarenem... a nie wiem czy nie z RBR.
Dodatkowym "plusem" dla Roberta i "minusem" dla Fernando byłaby silna pozycja punktowa tego pierwszego. Fernando nie przepada gdy jest naciskany, tym bardziej przez partnera. Tu moze być problem, jednak standardy Ferrari nie zezwalaja na kuksańce i podobne "ruchy słowne" - Felipe wyraził niezadowolenie i wszystko musiał odkręcić - to jest już historią, która nie powtórzyła się do dzisiejszego dnia. Zresztą Felipe doskonale wie czy spełnia właściwie swoją rolę czy też nie.

Dla Ferrari kolejna opcja 3 miejsca w tabeli nie jest zadowalajaca.
Sezon 2006 - 2 miejsce, sezon 2007 - 2, sezon 2008 -1 czyli przyzwoicie. Sezony 2009 i 10 już nie są takie dobre.



cytuj
1177piotr19 [komentarzy: 1788] / 2011-09-23 10:47:30
Kylo:
Bardzo mu pasuje te kolory:D
cytuj
18504Kylo [komentarzy: 80] / 2011-09-23 02:02:04
Zrobiłem wam zdjęcie adekwatne do artykułu. :D

http://img684.imageshack.us/img684/989/rkbykylo.png

Użytkownik edytował ten post 2011-09-23 02:02:23

cytuj
19408turboadam [komentarzy: 22] / 2011-09-22 23:36:33
fajna bajka hehe
cytuj
7937KamilF11994 [komentarzy: 2282] / 2011-09-22 23:35:03
owsiak: Ciągle gadacie "Kubica Ferrari, Kubica Ferrari". Kubica może liczyc jedynie na pozycję nr 2. Za Alonso przemawiają talent i kasa, Kubica ma "tylko" talent. Raczej się zastanówcie czy po tych całych niedopowiedzeniach w kwestii finansów i kierowców, i niewiadomej sprawności Robert w ogóle będzie miał posadę w dobrym teamie. Do Ferrari niet, do McL niet, do RBR niet, do Mercedesa niet, do LRPG nie wiadomo.
Powiem tak tez miałem takie właśnie poglądy jakiś czas temu wydawało mi sie ze najlepsza opcją dla Roberta bedzie pozostanie jako lider w LRGP.
Ale takie wrazenie miałem w sezonie 2010 widzac jaki postep robi team wraz z Robertem i wiedziałem ze z biegiem czasu razem moga osiagnac bardzo dużo.
Byłem wrecz przekonany ze gdyby jezdził w Ferrari wraz z Fernando tak naprawde jezdził by u boku Fernando.

Ale tak Robert miał wypadek Lopez wypowiedział sie ze R32 nie bedzie konstruowany pod Roberta jak było w przypadku R31 a wiec w pewnym sensie nie bedzie to juz taki nr.1 w teamie (przynajmniej dla właściciela) jak było rok temu.
Robert w sezonie 2012 bedzie miał juz 27 lat na karku,biorac pod uwage to ze team trzeba bedzie pewnie znów ,,odbudowac'' tak jak w sezonie 2010 to jest kolejny sezon,rok ,,w plecy'' a nie ma tez zadnej gwarancji ze np. Lopez nie sprzeda zespołu po kolejnym sezonie a nie wiemy w które rece ten team trafi o ile wo gule bedzie istniał.

Natomiast Ferrari z pewnoscia zawsze dostarczy Robertowi bolid z top3,mysle ze sama współpraca z Fernando układała by sie niezle nie mówie dobrze bo znamy charaktery obu panów i wiemy jakie cele maja wiec z pewnoscia podczas weekendów GP wielkiej miłosci po miedzy nimi by nie było,Ferrari w odróżnieniu od LRGP nie trzeba było by ,,reanimowac'' czy w jakimś sensie pobudzac do cieżkiej i intesnywnej pracy,Ferrari to legenda i wiemy ze kazdy kierowca chciałby móc pochwalic sie po zakonczeniu kariery ze reprezentował ich barwy.
Co do traktowania kier. przez zespół to nie sadze aby sytuacja wygladała jak w Mcl w sezonie 2007,bo proponujac kontrakt Robertowi team z pewnoscia wie jakim człowiekiem,kierowca jest RK i nie sadze aby chcieli go na starcie postawić na pozycji kier. nr2 bo gdyby tak było to mysle ze korzystali by dalej z usług np. Felippe który jest szybkim kierowca i ,,godzi'' sie na rolę kier. nr.2 według mnie Ferrari chcialo by miec najsilniejszy duet w stawce i myśle ze sa swiadomi konsekwencji wynikajacych z tego iż ma sie w jednej ekipie dwóch świetnych kier.

Co do formy Roberta bo widze ze sie tutaj dyskusja rozpetała.
Moje osobiste zdanie jest niezmienne jestem przekonany ze Robert wróci równie szybki jak nawet nie szybszy niz przed tym wypadkiem.
Ewentualna niespranosc nie powinna przeszkodzic w równie szybkiej jezdzie jak przed wypadkiem,wystarczy popatrzyć na Felippe Masse który fizycznie jest w 100% sprawny a widzimy jak radzi sobie w porównaniu z np. sezonem 2008 czy poczatkiem 2009 u niego najprawdopodobniej problem tkwi w psychice.
Czytajac niektóre komentarze mam wrazenie ze wiele osób nie wierzy w wrecz stalowa psychikę Roberta,ja oczywiscie nie naleze do tej grupy,jestem pewien ze po takim wypadku psychika Roberta nie ucierpiała w takim stopniu aby stracił na szybkosci a wrecz przeciwnie ja to widze tak ze Robert bedzie chciał udowodnić wszystkim niedowiarkom ze ten wypadek nie miał zadnego wpływu na jego szybkosc i bedzie być moze podejmował wieksze ryzyko podczas jazdy ale jednoczesnie moze to sprawic ze bedzie minimalnie szybszy.
Nie mozemy porównywac Roberta ze soba czy z innymi przypadkami mniej lub bardziej podobnymi bo ten człowiek jest wyjatkowy co niejednokrotnie pokazywał,juz nie chce przypominac 2003 i 2007r wystarczy popatrzyć jak Robert zachowywal sie na torze gdzie wrecz było widac jakby miał usuniety układ nerwowy.

Robert to twardy gość z ogromnym talentem i determinacja który ma cel.Ja w niego wierze z pewoscia Robert w niego wierzy i to jest dla mnie najwazniejsze, a ci którzy widza to innaczej musza poczekac na powrót Roberta do bolidu podczas weekendu GP i wtedy byc moze uwierza i zmienia swoje zdanie :) cytuj
17595DaniSav2 [komentarzy: 898] / 2011-09-22 22:31:22
to tak dla tych ktorzy sa sceptyczni co do wiarygodnosic tego tekstu;


[a][/a]
http://sokolimokiem.tv/?p=1514 cytuj
7219grzeczny [komentarzy: 968] / 2011-09-22 22:03:49
a ja pozwolę sobie z innej beczki...

Zapewne spotkaliście się "uchem lub wzrokiem" z informacjami na temat problemów finansowych takich krajów jak: Włochy, Hiszpania, Francja - właściwie większość krajów ze strefy euro.

Jak to może się przełożyć na wydolność firm sponsorujących kierowców lub będących kluczowymi partnerami zespołów. Kontrakty zawierane sa na czas od kilku miesięcy na lata. Miesiące rozumiem, ale jak przedstawia się strategia takich firm w perspektywie lat? Maja jakieś asy na czas kryzysu? Nie sądzę, aby te firmy były odporne na kryzys ze względu na profil działania - kryzys obejmuje wszystkie dziedziny działalności. Nie ma pomiłuj - kwestią jest jak bardzo dana firma zostanie spowolniona.
Bankowość (np. Santander) nie ma lekko. Klienci dbając o swoją przyszłość nie będą zawierać umów kredytowych, nie będą lokować nadwyżek na lokatach długoterminowych, nie będą inwestować (dom, firma) w tych momentach, które mogą zagrozić ich istnieniu.
Ekspansja firm powiedzie się jedynie na rynkach nie objętych kryzysem. Takich krajów jest dość mało i raczej opierają się na życiu z ropy.
Jedne z branż, które są w miarę bezpieczne, jest branża telefoniczna i petrochemiczna - konsumpcja w czystej postaci.

Oględnie mówiąc mam na myśli to, że niektórzy partnerzy i sponsorzy musza przepatrzeć swoje inwestycje w F1 oraz kierowców pod kątem możliwości występowania zysków i strat.
Zysk bliski zeru jest akceptowalny w firmach kochających wyzwania, natomiast dla innych zaczyna się pytanie: być albo nie być w F1...
Temat rzeka.
Pozdr. cytuj
17595DaniSav2 [komentarzy: 898] / 2011-09-22 21:55:40
Dr. Jekyll: [...] Mysle ze najlepszą opcja jest zostanie w lotusie. Ferrari nie widze tam Roberta. Tak, tak ja wiem ze ma tam najwieksze szanse na jakis sukces ale NIEWIEM mam przeczucie ze Robert schrzani tam sobie kariere (moze jest to strach przed porazka z Alonso a, moze fakt ze nienawidze Ferrari.)
w czystej walce- mysle ze Robert powinien byc od niego nawet lepszy- pod wzgledem szybkosci sa podobni ale Robert jezdzi wg mnie rowniej i potrafi jednak wiecej wycisnac....
ale tam czystej walki by raczej nie bylo....
alonso i kubica to fenomenalny pomysl ale w srednim bolidzie wtedy oboje by sie popychali do przodu ale w takim ferrari wiadome ze wybiora alonso;
bo jak maja wybrac zajebistego kierowce ktory ma ogromnego sponsora a zajebistego kierowce bez sponsora, to wiadome kogo wybiora....

Użytkownik edytował ten post 2011-09-22 22:00:52

cytuj
6003Luby [komentarzy: 216] / 2011-09-22 21:39:20
Pamiętam wypowiedź kierownictwa Ferrari (była na "Zonce") już po wypadku Roberta, w której stwierdzano, że rozmowy z Polakiem były mocno zaawansowane. Po tym artykule widać, że brakowało tylko jednego podpisu.
Pozycja Kubicy była zawsze mocna w świadku F1, niestety teraz będzie trzeba je nieco odbudować. Kluczowy będzie rok 2012 i udowodnienie w nim, że Polak nic nie stracił ze swojego kunsztu.
A co do Kubicy w Ferrari. To podzielam zdanie @fracky, że Scuderia dobrze kombinowała. Nie tylko tym, że w swoim składzie miałaby dwóch wyśmienitych kierowców, ale również tym, że zatrudnienie właśnie doskonałego Kubicy spowodowałoby to, że nie trafiłby on do konkurencyjnych zespołów (RBR, McLaren). Pytanie pozostaje jednak, jak wyglądałaby współpraca pomiędzy Fernando a Robertem? @ForzaFerrari zastanawia się na kogo postawiłoby Ferrari. A może zrobiliby tak jak w 2007 i 2008, że na początku zawodnicy rywalizowali na równi, a lidera wyłaniano kiedy miał on dużo większą szansę na mistrzostwo. Pamiętamy jak w 2007 Massa grał (przepuszczał) na Raikkonena. A rok później tym samym rewanżował się Fin. Nie mam wątpliwości, że Kubica na taki układ przystałby, co do Alonso, to miałbym tu już wątpliwości. Alonso dobrze współpracuje z partnerami z zespołu, pod warunkiem, że są od niego wolniejsi. :) Chociaż może po starej znajomości jakoś dogadałby się z Robertem i walka na torze (również w zespole) byłaby zawzięta, ale uczciwa (bez ścinania zakrętów jak na Silverstone w 2010). :)
cytuj
0407mj [komentarzy: 1436] / 2011-09-22 21:25:43
bobik f1: [...] Ale ja odnoszę wrażenie że takie newsy ja ten teraz są pisane bo wiadomo że będzie ogromna "czytelność" i równie dobrze mogli to napisać pół roku wcze śnie lub dopiero gdy Robert wróci do bolidu ale zapewne wtedy napiszą już cos nowego
Dlaczego takie newsy idą w świat w tak dziwnych wydawałoby się momentach?Różnie z tym bywa ,może być tak jak Ty twierdzisz ,ale czasami podyktowane jest to innymi powodami ,takimi jak np.negocjacje lub groźba utraty miejsca w zespole . Mam tu na myśli ubiegłoroczną kampanię promocyjną Hulkenberga przed końcem sezonu, zafundowaną przez menadżera.
O co kaman z Robertem ?-nie wiem,ale jeśli coś jest w podtekście ,to mam nadzieję że wkrótce się dowiemy.

Użytkownik edytował ten post 2011-09-22 21:29:56

cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-09-22 21:22:48
ForzaFerrari: [...] Ale jednak nie masz 100% pewności, że masz rację i tak samo nie możesz sądzić, że tej racji nie mają inni. Ja myślę, że w każdej (nawet) plotce kryje się odrobina prawdy, a o przyjściu Kubicy do Ferrari mówi się już od długiego kawału czasu. Wystarczy jedynie mieć nadzieję i no cóż... czas pokaże.
No w każdej plotce coś tam prawdy jest i pewnie nie mam 100% racji ale takie jest moje zdanie na ten temat bo ja wierzę tylko w słowa osób które są bezpośrednio zaangażowane w tą sprawę nawet najlepszym brytyjskim i włoskim dziennikarzom nie wierzę za bardzo a szczególnie po tym gdy zapowiadali jakiś obszerny wywiad z Robertem czy coś w tym stylu że miał być pod koniec Sierpnia a tu koniec września i o wywiadzie nic nie słychać a Robert sobie pozuje do zdjęć i na pewno by miał chwilkę czasu na jakiś wywiad w przerwie pomiędzy treningami cytuj
529wilku60 [komentarzy: 152] / 2011-09-22 21:15:18
Ja po prostu chcę żeby Robert wrócił i jeździł a gdzie to czas pokaże. cytuj
7767ForzaFerrari [komentarzy: 922] / 2011-09-22 21:14:34
bobik f1: [...] Ale ja odnoszę wrażenie że takie newsy ja ten teraz są pisane bo wiadomo że będzie ogromna "czytelność" i równie dobrze mogli to napisać pół roku wcze śnie lub dopiero gdy Robert wróci do bolidu ale zapewne wtedy napiszą już cos nowego
Ale jednak nie masz 100% pewności, że masz rację i tak samo nie możesz sądzić, że tej racji nie mają inni. Ja myślę, że w każdej (nawet) plotce kryje się odrobina prawdy, a o przyjściu Kubicy do Ferrari mówi się już od długiego kawału czasu. Wystarczy jedynie mieć nadzieję i no cóż... czas pokaże. cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-09-22 21:07:19
0407mj: [...] Do czasu podpisania umowy żadna ze stron nie ujawnia takich informacji.Dlatego większość wiadomości pochodzi tylko z przecieków , rok temu o tej umowie pisały media polskie , włoskie i francuskie.
Ale ja odnoszę wrażenie że takie newsy ja ten teraz są pisane bo wiadomo że będzie ogromna "czytelność" i równie dobrze mogli to napisać pół roku wcze śnie lub dopiero gdy Robert wróci do bolidu ale zapewne wtedy napiszą już cos nowego cytuj
0407mj [komentarzy: 1436] / 2011-09-22 21:03:56
bobik f1: [...] Tak ale to jednak nie jest nic potwierdzonego jedynie potwierdzone są że chcieli go zatrudnić po wypadku Massy a o 2013 nic nie jest oficjalnie potwierdzone więc nie ma co się napalać
Do czasu podpisania umowy żadna ze stron nie ujawnia takich informacji.Dlatego większość wiadomości pochodzi tylko z przecieków , rok temu o tej umowie pisały media polskie , włoskie i francuskie. cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-09-22 20:53:21
Tak ale to jednak nie jest nic potwierdzonego jedynie potwierdzone są że chcieli go zatrudnić po wypadku Massy a o 2013 nic nie jest oficjalnie potwierdzone więc nie ma co się napalać cytuj
6205leni93 [komentarzy: 316] / 2011-09-22 20:52:40
Ravf: Już od jakiś 3 lat nie ma miesiąca w którym nikt by nie mówił, że Kubica przejdzie do Ferrari. Prawdę mówiąc już mnie to nudzi. Taki newsy jak ten traktuję w kategoriach plotek rodem z tabloidów.

no wiesz, zanim Alonso przeszedł do Ferrari, tez z 3 lata o tym mówiono, tylko że Alonso nie miał takiego wypadku w tym czasie cytuj
7938bobik f1 [komentarzy: 2394] / 2011-09-22 20:24:34
A wy od razu słowa jakiegoś dziennikarza który wyssał sobie temat z palca bierzecie na serio i juz wymyślacie kiedy by to Robert miał tam przejść cytuj
fracky [komentarzy: 439] / 2011-09-22 20:13:36
ForzaFerrari: @fracky, tak Kubica we Włoszech jest bardzo lubiany. Wielu ma go za najlepszego kierowcę w stawce i chętnie by go widziało u Ferrari. Jednak dopóki to Alonso prowadzi czerwony bolid - zawsze będzie numerem jeden.
W sprawie wypadku powiem tyle, że może być źle. Nie jestem takim optymistą jak Wy, ale prawdę mówiąc patrzę na rzeczywistość z nieco pesymistycznej strony. Wracając do tematu, należy pamiętać, że Robert wypadek miał w rajdach i z pewnością zadziała to inaczej na jego psychikę. Wierzę w niego, ale wątpię żeby wrócił silniejszy jak to niektórzy z Was piszą. Co najwyżej może być równie szybki co wcześniej.
Dzięki za odpowiedź. Dobrze mieć autorytet do którego można się zwrócić szczególnie jeśli chodzi o Włochy i Ferrari ;).

Co do Twoich obaw o psychikę ... cóż nie jestem psychologiem ale miałem niedawno operację i wiem jak ból i ćwiczenia rehabilitacyjne orają psychikę :P.
Robert miał tych operacji kilka o wiele gorszych niż moja a i pewnie ból był o wiele gorszy. Jeśli przez to przeszedł i ma cały czas motywację do powrotu to dla mnie najlepszy znak ,że jest silniejszy niż wcześniej.
cytuj
7767ForzaFerrari [komentarzy: 922] / 2011-09-22 19:46:17
@fracky, tak Kubica we Włoszech jest bardzo lubiany. Wielu ma go za najlepszego kierowcę w stawce i chętnie by go widziało u Ferrari. Jednak dopóki to Alonso prowadzi czerwony bolid - zawsze będzie numerem jeden.

W przypadku składu Alonso-Kubica, myślę, że byłby to znakomity duet. Co prawda pojawiają się jakieś obawy u każdego z Nas, ale nie sądzę żeby przeprowadzka do Scuderii okazała się złym wyborem. Nie widziałbym też żadnego konfliktu na linii FA i RK. To wielcy kierowcy i z pewnością okazywaliby sobie szacunek nawzajem. Kwestia jest taka na kogo postawi Ferrari. Jeśli wystąpiłaby sytuacja podczas której to załóżmy, np. Fernando odbiera tytuł świata Robercie i to kilkoma punktami, wtedy mogłoby być ostro. Osobiście jednak wierzę, że szefostwu uda się pogodzić tych kierowców tak jak to zrobił McLaren z Hamiltonem i Buttonem. Niektórzy teraz będą mi podawać jako argument sytuację w 2007 roku i napięcie pomiędzy Alonso-Hamilton, ale wszyscy wiemy kto był wtedy faworyzowany i jak się sprawy miały. Zresztą Fernando wrócił już po jednym sezonie do Renault.

W sprawie wypadku powiem tyle, że może być źle. Nie jestem takim optymistą jak Wy, ale prawdę mówiąc patrzę na rzeczywistość z nieco pesymistycznej strony. Wracając do tematu, należy pamiętać, że Robert wypadek miał w rajdach i z pewnością zadziała to inaczej na jego psychikę. Wierzę w niego, ale wątpię żeby wrócił silniejszy jak to niektórzy z Was piszą. Co najwyżej może być równie szybki co wcześniej. Jeśli zda przyszłoroczny sprawdzianik możemy być pewni, że na 2013 Włosi pożegnają się z Massą, a do zespołu przywitają Polaka. Jeśli jednak będzie gorzej to, mówiąc w kilku słowach, kariera Kubicy nie osiągnie większych sukcesów.

Poruszę też sprawę plotek co do składu Lotus Renault GP na 2012 rok. Bądźcie spokojni o Roberta - z pewnością zobaczymy go w przyszłym sezonie. Kwestia jest taka na kogo postawi Boulier jako drugiego kierowcę, a tu sprawa jest nieco bardziej skomplikowana. Konkurują ze sobą Petrov, Senna, Grossjean. cytuj
Prev 1 - 2 - 3 Next
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: