Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Przelotny deszcz

13°C

11 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

HRT bankrutuje?


16.01.2012 18:43, autor: Agnieszka Koszmider, wyświetleń: 1269

Vitantonio Liuzzi pomimo ważnego kontraktu wciąż nie otrzymał potwierdzenia, że będzie jeździł w barwach HRT w sezonie 2012. Włoch przyznał, że zespół "wciąż szuka budżetu".


Hiszpański zespół na temat obecnej sytuacji nadal milczy. Vitantonio Liuzzi tymczasem zaczyna obawiać się o swoją posadę.

- Nadal nie mam jasności - powiedział Liuzzi w wywiadzie dla 422race.com. - Największym problemem jest to, że ekipa nie ma pieniędzy i wciąż szuka dwóch kierowców, którzy będą w stanie płacić za tegoroczny sezon. W tej chwili nadal jestem związany z HRT - mam kontrakt na dwa najbliższe sezony, jednak czy tak się rzeczywiście stanie - to już osobna sprawa. Zespół wciąż szuka sponsorów.

Nie mam wątpliwości, że HRT jest zadowolone ze mnie oraz Pedro de la Rosy. W tej chwili jestem całkowicie zaangażowany w rozwój nowego samochodu, jednak zdaję sobie sprawę z tego, że to może się zmienić w każdej chwili. Kontrakty są w Formule 1 bezwartościowe. Jeśli młody kierowca zapuka do drzwi zespołu i dysponuje grubym portfelem to wylatuję. Tak już jest.

Onestopstrategy.com


28 głosów, średnia: 7.43/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (10)

Dodaj komentarz
12282aianna [komentarzy: 13] / 2012-01-19 22:00:54
Właśnie,to że masz kontrakt nie oznacza że na 100% bedziesz jeżdził. Jak było z Petrovem,do większej połowy sezobu wydawało się,ba wszyscy byli pewni że w tym sezonie bedzie w Lotusie. I po połowie sezonu pojawiły się komentarze,że mimo kontraktu nie wiadomo czy będzie w 2012.No i go nie ma. cytuj
7292Olek89 [komentarzy: 998] / 2012-01-18 00:40:31
borat1979: Kontrakty są bezwartościowe tylko dla miernot pokroju Liuzziego. Kierowcy tacy jak Raikkonen na rozwiązaniu kontraktu potrafią zarobić więcej niż Tonio za jazdę przez kilka sezonów :)
HRT za zerwanie umowy z Liuzzim też będzie musiało zapłacić Włochowi. Słowo 'bezwartościowe' tutaj oznacza, że nawet jak masz kontrakt to nie znaczy, że będziesz jeździł. cytuj
18047borat1979 [komentarzy: 181] / 2012-01-17 22:47:47
Kontrakty są bezwartościowe tylko dla miernot pokroju Liuzziego. Kierowcy tacy jak Raikkonen na rozwiązaniu kontraktu potrafią zarobić więcej niż Tonio za jazdę przez kilka sezonów :) cytuj
7219grzeczny [komentarzy: 971] / 2012-01-17 22:26:41
dodam, że @piollo jest prawdziwym znawcą tematu:)
Szkoda, że Inni znani Mu Fani nie wpadają na zonkę... cytuj
21225onlYou1906 [komentarzy: 138] / 2012-01-17 22:05:27
piollo: (
Nic dodać nic ująć. Mam 20 lat i osobiście interesuję się F1 dopiero od 2005 roku kiedy Alonso pokonał Schumachera. A oglądam odkąd jeździ Robert. Nie wiem jak było kiedyś dawno temu, ale widzę jak bardzo zmieniła się Formuła 1 przez ten krótki czas. Niestety na gorsze przez $. cytuj
12282aianna [komentarzy: 13] / 2012-01-17 21:29:58
@piollo niestety, to co napisałeś to czysta prawda. cytuj
9862piollo [komentarzy: 19] / 2012-01-17 16:42:23
Hej,
rzadko pisuję, ale teraz muszę! A jak coś piszę, to już "zdrowo"! ;) Dlatego sorki za długi list...

Jak ja nie znoszę pajaców, którzy zabronili reklam papierosów. Osobiście nie palę i nigdy nie będę palić, choćbym miał całą sypialnię oblepioną podprogowymi reklamami papierosów (np. w kształcie kodu kreskowego przypominającego napis Marlboro)... i w drugą stronę: są tacy, którzy nigdy nie przestaną palić, choćby codziennie patrzyli na zdjęcie płuc osobnika chorego na raka! Formuła 1 to branża marketingowa, doskonały nośnik reklamowy dla firm, które nie mogły reklamować się na billboardach lub w telewizji! Dzięki bogatym reklamodawcom w latach 80. czy 90. istniał ten sport. Firmy, które reklamują się obecnie w Formule 1 wydają pieniądze na marketing również w innych kanałach dystrybucji reklam i niedługo zaczną się wykruszać pod wpływem pogarszającej się sytuacji gospodarczej na świecie oraz pod wpływem zmieniającej się na gorsze Formuły 1. Dla reklamodawcy Formuła 1 jest drogim nośnikiem reklamowym, który jest potrzebny do budowania prestiżowej marki - nie reklamują się tam firmy produkujące dobra dla "biedaków". Kibice będą odchodzić od Formuły 1 do innych serii wyścigowych, gdzie rywalizacja będzie bardziej otwarta, czystsza, a kierowcy będą posiadali wrodzony talent do ścigania, a nie posiadali tylko bogatych "tatusiów". Formuła 1 już staje się towarzystwem wzajemnej adoracji z Berniem na czele. Jeszcze oglądam F1, ponieważ jestem uzależniony wyścigami z lat 80. i 90. oraz tym, że sam ścigałem się w kartingu i miałem okazję poznać 8-letniego Roberta Kubicę, który uczył się na torze kartingowym dzięki swoim rodzicom, którzy tak właśnie spędzali wakacje (na torze wśród hałasu i spalin). Przyznam jednak szczerze, że wyścigi są coraz bardziej nudne, przepisy wymyślane przez FIA absurdalne, zabija się prawdziwą rywalizację i wrodzone talenty, a liczy się wyłącznie gruba kasa sponsorów, stacji telewizyjnych i właścicieli torów, którzy dokładają do organizacji wyścigu zasilając kasę Berniego - jednego z najbogatszych ludzi na Ziemi. Robią to jeszcze tylko dlatego, że kibice zostawiają w mieście pieniądze w restauracjach i sklepach. Uważam, że Robert jest jednym z ostatnich zawodników, którzy dostali się do Formuły 1 dzięki wrodzonemu talentowi, a nie dzięki pieniądzom sponsorów, których wprowadza. Sponsorzy coraz rzadziej są zainteresowani płaceniem na team, który nie ma kierowcy z kraju, w którym sprzedaje firma (to niby rozsądne w kryzysie, ale niszczy sportowe talenty i tym samą czystą sportową rywalizację). Sponsorzy wchodzą do F1 tylko pod warunkiem posiadania własnego kierowcy, którz siłą rzeczy przyciągnie telewidzów z obszaru działania firmy - w przeciwnym razie rzadko zdarza się, aby inwestycja w F1 była opłacalna. Niestety ten "cyrk" nie skończy się, dopóki my-kibice nie zaczniemy bojkotować wyścigów... wiem, że to trudne, bo wszyscy, którzy tu zaglądają uwielbiają ten sport za szybkość, prestiż i adrenalinę, która pojawia się podczas kibicowania (dlatego uzależnia, hehe), ale ja widzę, że pod przykrywką rywalizacji, która w dodatku nazywa się "sportową", jesteśmy oszukiwani przez możnych tego świata, abyśmy tylko włączyli TV i zobaczyli te parę znaków towarowych na bolidach, w przerwach reklamowych, na bandach i flagach na samym torze... żebyśmy kupili bajońsko drogie gadżety produkowane w Chinach i takiej też jakości. Sprawy takie jak kto prowadzi bolid, gdzie będzie organizowany wyścig, czy rywalizacja będzie ciekawa i uczciwa - to wszystko czynniki dzisiaj już nic nieznaczące - ważne, żeby "kasa" płynęła szerokim strumieniem od jak największej liczby stacji telewizyjnych za prawa do emisji, żeby z YouTuba szybko kasować kopie/fragmenty wyścigów, aby można je było zobaczyć tylko po wysłaniu SMS-a lub na płatnej stronie internetowej... tylko co tam zobaczymy? Zapewniam, że nic ciekawego... ja już nigdy nie kupię dla szpanu żadnej czapeczki lub koszulki zespołu F1! Na wyścig na żywo też nie pojadę, aby słuchać bzyczenia silników V6, żółtodziobów jadących gęsiego jeden za drugim, bo próba wyprzedzenia prawie zawsze kończy się karą od tzw. stewardów (za co do cholery? za wolę walki?), wyprzedzających się tylko na prostej dzięki jakiemuś DRSowi, oszczędzających opony, bo jakiś "zielony" dał im tylko kilka kompletów na cały weekend i nie opłaca się grzać na maksa, bo zyski są mniejsze niż ponowny zjazd do boksu na wymianę opon, a w dodatku należy pamiętać, aby oszczędzać paliwo. Dodam jeszcze, że człowiek już nie musi myśleć i mieć wyczucia lub tak zwanego sportowego szczęścia - wszystko obliczają za niego komputery, a w samochodzie jest więcej przełączników na kierownicy niż mamy na pilocie od telewizora. Podczas ścigania kogoś wolniejszego na torze nie można podjechać zbyt blisko przeciwnika, aby schować się w tunelu aerodynamicznym, bo od razu wypada się z toru na skutek utraty przyczepności... co to za wyścigi? Przyznam szczerze, że dla mnie najciekawszym dniem jest sobota, gdy samochody walczą z czasem. Niedziela, to już dwugodzinna nuda... z roku na rok coraz większa :( cytuj
21269matis765 [komentarzy: 21] / 2012-01-17 14:08:40
Aga&Aga_Company: nic tylko patrzeć jak Senna/Pietrow/d'Ambrosio zapukają do HRT
raczej d'Ambrosio :>
Senna już w Williamsie a Pietrow to wielka nie wiadoma ;)
cytuj
essien15 [komentarzy: 255] / 2012-01-16 19:30:07
Dokładnie. Według mnie to 'wepchnie' siętam Pietrow, no ale zoabczymy :) cytuj
9532Aga&Aga_Company [komentarzy: 234] / 2012-01-16 18:46:42
nic tylko patrzeć jak Senna/Pietrow/d'Ambrosio zapukają do HRT cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: