Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Australii 2017-03-26
f1 - GP Australii
Pochmurno

18°C

26 km/h

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Cóż to był za kierowca: Mika Hakkinen

Udostępnij na Facebook
08.02.2015 12:41, autor: Paweł Stasiuk, wyświetleń: 2219

W latach 90. ubiegłego wieku w Formule 1 ścigało się wielu wspaniałych kierowców. Jednym z nich był „Latający Fin”, czyli Mika Hakkinen, który w latach swojej największej świetności rywalizował jak równy z równym z Michaelem Schumacherem.

Mika Hakkinen urodził się 28 września 1968 roku w Vantaa, w Finlandii. Jego ojciec, Harri Hakkinen był dziennikarzem radiowym oraz taksówkarzem, z kolei matka – Aila, sekretarką.

Przyszły mistrz rozpoczął swoją karierę wyścigową już w wieku 5 lat. Oczywiście, początkowo starował w wyścigach kartingowych, w których odnosił pierwsze sukcesy. Osiągnięte wyniki zapewniły mu miejsce w kokpicie bolidu Brytyjskiej Formuły 3. Startując w tej serii, za kierownicą samochodu Ralt-Honda, w 1990 roku zdobył mistrzostwo, co otworzyło „Latającemu Finowi” drogę do startów w Formule 1.

Mika Hakkinen zadebiutował w królowej sportów motorowych w 1991 roku za sterami Lotusa podczas Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Niestety, w jego samochodzie zepsuł się silnik, przez co nie mógł ukończyć wyścigu. „Latający Fin” zdobył swoje pierwsze punkty w Grand Prix San Marino, gdzie zajął piąte miejsce. Ostatecznie Hakkinen zajął w klasyfikacji generalnej szesnastą lokatę w swoim pierwszym sezonie.

W drugim roku startów w „Jedynce” fiński mistrz zajął ósme miejsce w klasyfikacji końcowej. Tym razem udało mu się zdobyć 11 punktów. Postęp, którego udało mu się dokonać sprawił, że Hakkinenem zainteresował się zespół McLarena.

Początkowo „Latający Fin” pełnił w McLarenie rolę kierowcy testowego, jednakże słaba postawa Michaela Andrettiego sprawiła, że zasiadł on za kierownicą bolidy stajni z Woking w trzech ostatnich wyścigach sezonu 1993. W kwalifikacjach do pierwszego Grand Prix w nowych barwach Mika zajął wyższą lokatę niż Ayrton Senna, czym sprawił ogromną niespodziankę w całym światku Formuły 1. Z kolei w następnym wyścigu, w Japonii, młody kierowca McLarena zajął trzecie miejsce, co również stanowiło niemałą sensację.

W 1994 roku „Latający Fin” uzyskiwał coraz lepsze wyniki. Kolejne miejsca na podium zapewniły mu czwartą lokatę w klasyfikacji generalnej sezonu.

Rok 1995 nie był szczęśliwy dla Hakkinena. Nowym dostawcą silników McLarena został Mercedes, a bolid okazał się awaryjny. Fin tylko dwukrotnie stawał na podium, zaś aż dziewięciu wyścigów nie ukończył. Co więcej, podczas testów przed zawodami w Australii, uległ on poważnemu wypadkowi, którego omal nie przypłacił życiem. Będąc w śpiączce, trafił do szpitala. Wybudził się na drugi dzień i, ku zdziwieniu lekarzy, okazało się, iż nic poważnego mu nie jest. Ostatecznie, fiński kierowca zajął siódmą lokatę w klasyfikacji całego sezonu.

Kolejny rok nie przyniósł wielkich sukcesów. Najwyższą lokatą były cztery trzecie miejsca, a ostateczną pozycją w klasyfikacji kierowców było piąte miejsce z dorobkiem 31 punktów.

Przełomem w karierze Miki Hakkinena był sezon 1997. W tym roku McLaren zmienił malowanie – z biało-czerwonego na srebrno-czarne, a sam Fin wywalczył nie tylko swoje pierwsze w karierze pole position (we Włoszech), ale również, na zakończenie sezonu, podczas Grand Prix Europy w Luksemburgu, odniósł swoje pierwsze zwycięstwo.

Przed kolejnym sezonem w McLarenie zaszły wielkie zmiany. Do ekipy dołączył bowiem genialny konstruktor, Adrian Newey, ojciec sukcesów Williamsa. Zaprojektowany przez niego McLaren MP4/13 już w przedsezonowych testach pokazał, że zasiadający za jego sterami kierowcy będą niesamowicie szybcy. Już pierwszy wyścig, w Australii, pokazał, iż ci, którzy stawiali stajnię z Woking w roli faworyta, mieli rację. Zawody zakończyły się podwójnym zwycięstwem McLarena – pierwszy był Mika Hakkinen, a drugi David Coulthard. Kolejne wyścigi przebiegały pod znakiem walki „Latającego Fina” z jego największym rywalem, Michaelem Schumacherem. Ostatecznie, to kierowca McLarena zdobył swój pierwszy tytuł mistrza świata.

W kolejnym sezonie rywalizacja miała podobny przebieg – walka o mistrzostwo rozgrywała się pomiędzy Hakkinenem a kierowcami zespołu Ferrari. Bolid McLarena nie był jednak tak konkurencyjny jak w poprzednim roku. Jednakże główny kontrkandydat do tytułu mistrza świata – Michael Schumacher, w czasie Grand Prix Wielkiej Brytanii, uległ wypadkowi i nie wystąpił w kilku kolejnych wyścigach. W związku z tym, głównym rywalem Hakkinena stał się Brytyjczyk Eddie Irvine ze stajni Ferrari. Koniec końców to Fin zdobył drugie z rzędu mistrzostwo świata i po raz kolejny udowodnił, że jest jednym z najlepszych kierowców w stawce.

Sezon 2000 Mika Hakkinen rozpoczął z nadzieją na kolejny tryumf. Niestety, Fin nie ukończył dwóch pierwszych wyścigów, które padły łupem Michaela Schumachera. Pomimo awarii jakie prześladowały Häkkinena, próbował on nawiązać walkę z utytułowanym Niemcem. Na koniec sezonu to jednak Schumacher okazał się lepszy, zdobywając swoje trzecie mistrzostwo w karierze.

W 2001 roku „Latający Fin” odniósł tylko dwa zwycięstwa (w Wielkiej Brytanii oraz w Stanach Zjednoczonych) i zdobył 37 punktów w klasyfikacji końcowej. Jego dyspozycja nie pozwalała na nawiązanie walki z innymi kierowcami, zwłaszcza z Michaelem Schumacherem. W związku z brakiem sukcesów ogłosił on, że zamierza zrobić sobie roczną przerwę w startach. Rok później okazało się jednak, że Hakkinen nie wraca do Formuły 1.

W 2005 roku rozpoczął się nowy rozdział w karierze Miki Hakkinena. Otóż zasiadł on za kierownicą samochodu Mercedesa w Mistrzostwach Niemiec Samochodów Turystycznych (DTM). Pierwszy wyścig udało się ukończyć Finowi na ósmym miejscu, jednak już w trzecich zawodach pokazał on swój wielki talent zdobywając nie tylko pole position, ale również pierwszy minął linię mety. Swoje starty w DTM Hakkinen zakończył wraz z finałem sezonu 2007, bez znaczących sukcesów. Był to również koniec jego kariery jako kierowcy wyścigowego.

Wielokrotnie słychać było różnorakie plotki o powrocie „Latającego Fina” do Formuły 1. W tym kontekście wymieniano takie zespoły jak Williams, BMW-Sauber, czy McLaren. Ostatecznie, Mika Hakkinen zasiadł za kierownicą bolidu z Woking w czasie testów na torze Catalunya, jednakże osiągane przez niego rezultaty nie okazały się konkurencyjne na tle innych zawodników.

Obecnie dwukrotny mistrz świata bywa widywany na wyścigach Formuły 1. Często również wypowiada się w kontekście aktualnych wydarzeń związanych z „Jedynką”.

Bez wątpienia Mika Hakkinen to jeden z najlepszych kierowców Formuły 1 nie tylko ostatnich lat, lecz również w całej historii tej serii. Niestety, awarie samochodu nie pozwoliły mu na osiągnięcie jeszcze większych sukcesów. Mimo to niektóre z dokonań „Latającego Fina” do dziś robią ogromne wrażenie na kibicach.


Wasze komentarze (1) Dodaj komentarz
41333fion1985 [komentarzy: 13] / 2015-02-11 09:25:44
odnoszę wrażenie że wszyscy finowie którzy szybko jeździli autami nazywani byli latającymi. Hakkinen, Vatanen, Kankkunen, Makinen a teraz Latvala i Hirvonen ich też już tak określano;) cytuj
Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: