Jaka będzie przyszłość Roberta Kubicy?
Czy Mercedes obroni mistrzostwo?
Sprawdź co zainteresowało Twoich znajomych.

GP Austrii 2017-07-09
f1 - GP Austrii

Tłumacz

Podobne:

Skomentuj

Carey: Nic im nie mówiłem, zrobili to sami

Udostępnij na Facebook
17.05.2017 11:30, autor: Aga Koszmider , wyświetleń: 1044

Chase Carey zdradził, że Ferrari samo zadecydowało o zaproszeniu młodego fana Raikkonena na paddock. 

Krótko po starcie wyścigu w Hiszpanii Kimi Raikkonen zderzył się z Maxem Verstappenem. Realizator wyłapał na trybunach młodego fana Ferrari, który na widok kraksy Fina zaniósł się płaczem. 

Scuderia nie zostawiła tego bez odzewu. 6-letni Thomas Danel oraz jego rodzina zostali zaproszeni przez Scuderię na paddock gdzie spotkali się z Raikkonenem. Fin wręczył im prezenty, pozował do zdjęć. Mały Thomas miał później okazję spotkać Grosjeana i Hulkenberga, był pod podium, gdy kierowcy odbierali nagrody, biegał po paddocku, gdzie ekipy telewizyjne pozwalały mu na komentowanie wyścigu do kamer. 

Jak zdradził Chase Carey, nowy szef F1, to nie jego zasługa. Ferrari na taki krok zdecydowało się samo.

"Prasa rozpisała się na temat chłopca, który płakał i Ferrari, które zrobiło to co zrobiło z własnej woli. Mieli swobodę, której jeszcze rok temu nie mieli" - powiedział w wywiadzie dla Autosport. 

"Nie kazałem im znaleźć tego młodego chłopca. W ich teamie znalazły się osoby, które same to zrobiły. Myśleli, że to będzie coś wyjątkowego no i było."


Wasze komentarze (0) Dodaj komentarz Bądź pierwszy!
Wyraź swoją opinię!
Strona jest zarządzana przez firmę
Scenic Group Sp. z o.o.
© 2017 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: