Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Częściowe zachmurzenie

16°C

24 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

14 powodów, by pokochać zakaz dotankowywania


17.12.2009 09:07, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 1139


Czy i Ty należysz do wcale nie szczupłego grona "wstępnych", nieprzychylnych zakazowi dotankowywania kibiców Formuły Jeden? Poniższa lektura może sprawić, że o przygodach z ciągnącym się po padoku wężem pomyślisz już tylko "i po co to było?"


F1fanatic doszukało się 14 argumentów wspierających tezę, że faktycznie największą zmianą w widowiskowości przyszłorocznej Formuły będzie nie "zbliżenie" kierowców i kibiców, a zmiana, za powołanie której odpowiada potrzeba redukcji kosztów - przepis o zakazie dotankowywania podczas wyścigu.

1. Kwalifikacje zyskają na atrakcyjności

Ile razy zastanawiałeś się, oczekując rozpoczęcia finałowej części czasówki (Q3) - "ile ma paliwa", "jak jest ciężki", "jaka strategia?". Regulamin kwalifikacji, jaki obowiązywał jeszcze w tym roku sprawiał, że to Q2 stanowiła rundę najbardziej odpowiadającą idei F1 - sięganie limitów, na maksa. Tym, którzy uważają, że stała promocja stale najszybszego auta w stawce - startującego z pole position - daje przewagę znacznie większą niż w sezonie 2009 (z różnym ładunkiem paliwa) warto przypomnieć, że Juan Pablo Montoya rozpoczynał z P1 dziewięciokrotnie. Nie wygrał ani razu.

2. Kierowców porównać będzie łatwiej


Zniknie strategia paliwowa, która "utrudniała" rozstrzygnięcie, który kierowca - zwłaszcza w przypadku duetu jednego teamu - sprawuje się dziś lepiej. Bywało zwykle, że tłumaczono się: "X jechał lżejszym bolidem, więc go przepuściłem" (a więc jest 1:1)"

3. Większa koncentracja widowiska na torze

Kierowcy w większym stopniu będę przebywali tam, gdzie powinni przebywać - na torze. Podobnie jak sam przekaz TV.

4. Wyścigi będę bardziej naturalne

Nierzadko zdarzało się, że kierowcy startujący z szóstej czy nawet siódmej linii mogli liczyć na więcej podczas GP, niż ich konkurenci z P9 czy P10. Dowolna strategia paliwowa znaczyła niekiedy więcej niż kilka metrów różnicy na starcie? To bezpośrednia konsekwencja walki o wszystko podczas kwalifikacji.

5. Taniej

Powód podstawowy i - by tak rzec - matczyny.

6. Bez oszczędzania paliwa

Bezpośrednia rywalizacja oznacza, że kierowca nie będzie już musiał komunikować się z zespołem - załóżmy, że w krętym Monako - że utknął za bolidem, którego właściciel oszczędza(ł) paliwo, by opóźnić, choćby o jedno kółko, zjazd na pit stop. Kierowca będący za "oszczędnym" zwykł nie podejmować ryzyka wyprzedzania, wiedząc, że rywal pozostanie na torze jedno, maksymalnie dwa okrążenia dłużej. W 2010 nie powinno być podobnych "zastojów".

7. Śmierć strategom? Ależ skąd!

Dość powszechnie mówi się, że zakaz dotankowywania zabije potrzebę konstruowania misternych strategii. Można mieć jednak zdanie przeciwne, uzasadniając, że strategiczna całość będzie spoczywała na zmianie opon: jeden pit stop czy może dwa? Zależnie od przebiegu wyścigu będziemy mogli ujrzeć, jak podejmowane jest ryzyko przez tych, którzy - jak Lewis Hamilton - nie należą do kierowców delikatnie obchodzących się z oponami (w przeciwieństwie do np. Jensona Buttona).

8. Uczciwiej

Pamiętacie feralny wyścig w Singapurze 2008 i niszczący zawody Kubicy wyjazd samochodu bezpieczeństwa? Paliwowe niebezpieczeństwa i niedoskonałości związane z safety car'em zostają wyeliminowane.

9. Trudniej o faworyzowanie

W danej strategii paliwowej zawsze można było doszukać się argumentów, wskazujących na uprzywilejowanie jednego kierowcę teamu względem drugiego. O argumenty te będzie teraz znacznie trudniej.

10. Ciekawiej dla kierowców


Do zmian przyzwyczaić się będą musieli także kierowcy, dla których wyścig będzie oznaczał utrzymanie na wodzy inaczej spisującego się bolidu na starcie - bardzo ciężki, a inaczej na mecie. Szacuje się, że różnica czasów pierwszego okrążenia z ostatnim będzie wynosić nawet ok. 5 sekund.

11. Ciekaw(sz)e pit-stopy

Może wydawać się dziwne, bo mniej zjazdów = mniej szans, by wydarzyło się coś ciekawego. Niekoniecznie. Cała uwaga skupiona będzie na zmianie opon. Czy któryś z zespołów zbliży się do 3.2 sekund Benettona z 1993 roku?

12. Bez udziału urządzeń

Kilku kierowców (patrz: Felipe Massa) mogłoby coś na ten temat powiedzieć. Źle funkcjonujące, zacinające się podajniki bądź węże paliwowe potrafiły wpłynąć na kolejność, w jakiej kierowcy pojawiali się na mecie.

13. Bezpieczniej

Choć większa ilość paliwa na pokładzie to potencjalnie większe ryzyko, wydaje się, że w tej kwestii F1 jest dziś lepiej przygotowana niż w temacie "paliwowego" bezpieczeństwa w alei serwisowej (spryskany paliwem Kimi Raikkonen).

14. Więcej wyprzedzania?

To prawda, że na możliwości wyprzedzania wpływ mają nie tylko ludzie czynniki, ale także aerodynamika czy balans bolidu. W 2010 ograniczone zostanie strategiczne wyprzedzanie podczas wjazdów/wyjazdów z alei serwisowej, które nierzadko wstrzymywało kierowcę przed podjęciem wcześniejszej próby minięcia rywala.

źródło: f1fanatic


16 głosów, średnia: 6.63/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (7)

Dodaj komentarz
~gość / 2009-12-17 20:19:13
na koniach kiedys jezdzono i tez było dobrze! cytuj
~gość / 2009-12-17 15:21:23
Tylko, że zwiększona wymagana waga minimalna bolidów + obciążenie 200 litrami paliwa spowodują, że wyścigi na początkowych okrążeniach będą bardzo wolne a szybkie będą się stawać dopiero pod koniec. No ale za to końcówka będzie ciekawsza... cytuj
~gość / 2009-12-17 14:54:23
jak pudzian walczył z najmanem??? a co to za porównanie do F1? Jakby walczyło 26 chłopa to też byś chciał żeby trwało to 44 sekundy? Moje zdanie jest takie - głównym celem było oszczędzanie. Jeśli faktycznie sporo oszczędzą. to dobrze. Czy będzie lepiej dla widowiska to się okaże. Jeśli dobrze kojarzę to tankowania kiedyś nie było i było dobrze. cytuj
~gość / 2009-12-17 13:10:22
a ja zgzdzam sie z gosciem:) jak pudzian by walczył z najmanem przez całe dwie rundy i ledwo by wygrał,dzis nikt by nie mówił o walce a tak każdemu sie podobało 44 sekundy draki a pit stop to tez tor! cytuj
896Wszystkowiędzący Waćpan [komentarzy: 63] / 2009-12-17 13:01:35
Po 1. Bardzo fajny tekst. Po 2. Nie zgadzam się absolutnie z tym co powiedział poprzednik w komentarzu. Wygląda na to ze widowiskowe jest zagrożenie życia które nie wynika z samej jazdy a z wydarzeń poza torem. To jakieś chore. Akcentujmy czysty sport i dramaturgię na tore a nie róbmy cyrku żeby tylko bawić nie rozumiejącą idei F1 publikę. Uważam że pod tym względem to słuszny pomysł. Ale nie z wszystkim się zgadzam. Boję się, że dużo bolidów nie będzie kończyć wyścigów - jest ich za dużo w stawce i będą tak ciężkie na starcie że wszystko może się zdarzyć cytuj
~gość / 2009-12-17 12:48:16
nie ma to jak zacinajacy sie wąz i jazda z nim po alei serwisowej.to jest potem pokazywane w newsach dzienników to jest adrenalina i tego mi bedzie brakowac.sport potrzebuje jak najwiecej nieprzywidzianych przypadków zeby był piekny! F1 robi sie za bezpieczny i delikatny! cytuj
~gość / 2009-12-17 11:17:52
Powiem tak. Zgadzam się z 9 argumentami, z 3 nie, a co do dwóch to nie jestem pewny i musimy poczekać. Osobiście uważam, że będzie nudniej w samej alei serwisowej, ale za to ciekawiej na torze. Rzeczywiście łatwiej będzie porównać zawodników cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: