Ranking_up Ranking_down
GP Australii 2012-03-18
Formuła 1 - GP Australii
Częściowe zachmurzenie

11.7°C

0 km/h

Podobne:

Ja wiedziałem, że tak będzie


05.01.2010 10:20, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 737


Timo Glock wyjawił, że jego rozmowy z Manorem (Virgin Racing) rozpoczęły się zaraz po zakończeniu pechowego Grand Prix - tego samego które pozwoliło mu zrozumieć, że przygoda z Toyotą dobiega końca.


Jak powtarzał często jeden z komentujących F1 dziennikarzy "choroba, która nazywa się Kamui Kobayashi" pozwoliła uświadomić Timo Glockowi, że jego absencja na ostatnich Grand Prix sezonu w Brazylii i Abu Zabi to element rozgrywki bardziej o charakterze politycznym niż medycznych (sugerowano złamanie żeber oraz - mniej lub bardzie poważne - kłopoty z nogą).

Choć wycofanie się Toyoty z F1 nie nastąpiło wraz z przekroczeniem mety na Yas Marina, Timo Glock wiedział, że w taki właśnie sposób dobiega końca jego współpraca z japońskim teamem. Niemiec przyznał zresztą, że sposób załatwienia sprawy jego wypadku podczas GP Japonii dał mu na tyle do myślenia, że w niedługim czasie podjął się negocjacji z Manorem Grand Prix.

"Rozmowy z Virgin rozpoczęliśmy zaraz po japońskim Grand Prix - przyznaje 27-letni kierowca. Już wtedy czułem, że jestem chyba gotowy, by na Suzuce ścigać się dla innego zespołu. Wówczas jednak nie miałem żadnych podstaw by sądzić, że Toyota może się wycofać. Ja sam po prostu wiedziałem, że mój czas tutaj dobiegł końca."


10 głosów, średnia: 5.5/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (0)

Dodaj komentarz
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: