Następny wyścig:

Pogoda:

Częściowo słonecznie

Częściowo słonecznie

Temperatura: 24°C

Wiatr: 8 km/h

Ja wiedziałem, że tak będzie
05.01.2010 10:20, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 562


Timo Glock wyjawił, że jego rozmowy z Manorem (Virgin Racing) rozpoczęły się zaraz po zakończeniu pechowego Grand Prix - tego samego które pozwoliło mu zrozumieć, że przygoda z Toyotą dobiega końca.


Jak powtarzał często jeden z komentujących F1 dziennikarzy "choroba, która nazywa się Kamui Kobayashi" pozwoliła uświadomić Timo Glockowi, że jego absencja na ostatnich Grand Prix sezonu w Brazylii i Abu Zabi to element rozgrywki bardziej o charakterze politycznym niż medycznych (sugerowano złamanie żeber oraz - mniej lub bardzie poważne - kłopoty z nogą).

Choć wycofanie się Toyoty z F1 nie nastąpiło wraz z przekroczeniem mety na Yas Marina, Timo Glock wiedział, że w taki właśnie sposób dobiega końca jego współpraca z japońskim teamem. Niemiec przyznał zresztą, że sposób załatwienia sprawy jego wypadku podczas GP Japonii dał mu na tyle do myślenia, że w niedługim czasie podjął się negocjacji z Manorem Grand Prix.

"Rozmowy z Virgin rozpoczęliśmy zaraz po japońskim Grand Prix - przyznaje 27-letni kierowca. Już wtedy czułem, że jestem chyba gotowy, by na Suzuce ścigać się dla innego zespołu. Wówczas jednak nie miałem żadnych podstaw by sądzić, że Toyota może się wycofać. Ja sam po prostu wiedziałem, że mój czas tutaj dobiegł końca."


  • Currently 0/10

ocena: 0, głosów: 0, Aby zagłosować zaloguj się

Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl


Pozostałe:




wróżby