Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Częściowe zachmurzenie

16°C

24 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

Mosley: Cios prosto w serce


07.01.2010 09:08, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 557


Decyzja paryskiego Tribunal de Grande Instance nadała "winnemu" Flavio Briatore mocy Samsona: posady Międzynarodowej Federacji Samochodowej są zagrożone, twierdzi Max Mosley.


Wykazanie braku mocy prawnej FIA do sankcjonowania działań, których mieli dopuścić się - i jak utrzymuje Federacja: dopuścili się - Flavio Briatore i Pat Symonds uderza bezpośrednio w wyznawaną przez organizację filozofię.

"Jeśli nie możemy karać za działania, których dopuścił się Briatore z Symondsem, to całe świadome działania i fundamenty FIA zostają zakwestionowane, ponieważ cios idzie w samo serce bezpieczeństwa, uczciwości oraz najważniejszych zasad naszych działań."
"Pomysł, że moglibyśmy powiedzieć 'No cóż, nic się nie stało' jest nie do przyjęcia. Oznaczałoby to kres wiarygodności Formuły Jeden, jako że nie sposób podać przykład poważniejszego oszustwa niż to, które miało miejsce w Singapurze. Nie tylko było to zachowanie niegodne, ale również naraziło ludzkie życie." (Mosley)
Brytyjczyk zaprzeczył jednak, aby jego 'odkopany' przez Sąd topór wojenny został przez niego użyty w kolejnej krucjacie przeciwko Włochowi.
"Nie, w żadnym wypadku (nie wracam). Rozmawiam czasem z Todtem, ale tylko po przyjacielsku. Od czasu do czasu zamienię też kilka słów z Bernie'em. Ale ja już naprawdę jestem na emeryturze i nie chcę się w to (jeszcze raz) mieszać." (Mosley).


12 głosów, średnia: 5.5/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz
~gość / 2010-01-07 12:31:23
tak na zdrowy rozum: jak to możliwe że za szpiegowanie mclaren dostał 100 milionów a za jeszcze gorsze zło nikt nie dostał nic? jakim to cudem? Czy tylko dlatego ze wtedy Mclaren się nie odwoływał. Brak elementarnej moralności w F1 jest porażający cytuj
Voltek [komentarzy: 271] / 2010-01-07 12:11:38
Dlaczego? Karać można, nawet trzeba, ale współmiernie i jednakowo. Jeżeli się chce by poważnie traktowano prawo wewnętrzne FIA to organizacja sama musi je respektować i przede wszystkim respektować prawa regulujące życie w danym kraju. Jeżeli nie są wymagane licencje na uprawianie zawodu agenta czy promotora to FIA nie ma prawa ich wymagać i nie FIA regulować prawo pracy. Karać trzeba, ale za winy udowodnione i jeżeli sądy samochodowe nie potrafią wykazać się niezawisłością to ich rolę mogą i muszą przejąć sądy regularne, cywilne czy tez jakieś inne aferowo-karne, ale zawsze te prawdziwe z sędziami i resztą jak się należy, którym leży na sercu prawo, a nie dobro FIA czy innego Mosley'a. Jezeli Flavio zrobił przekręt z tym nieszczęsnym GP to taki sam przekręt zrobił Piquet, a będąc dorosłym człowiekiem ma też tę samą odpowiedzialność. Niestety różnica kar była niebotyczna. Jeżeli Briatore dostał dożywocie, to czemu smarkacz nie dostał tak samo? No, może dożywocie bez dwóch do pięciu lat za skruchę i zeznania. Łatwo jest naszczekać na kogoś, jeżeli najpierw zapewni się sobie nietykalność.
Max, mam nadzieję, że Flavio wystawi Ci rachunek. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: