Następny wyścig:

Pogoda:

Pogodnie

Pogodnie

Temperatura: 22°C

Wiatr: 11 km/h

Bahrajn? Nie, Australia!
08.02.2010 14:37, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 570


Michael Schumacher nie ukrywa, że w rozpoczynającym się niebawem sezonie 2010 szczególnie cieszy go powrót do Australii.


Niewiele więcej niż kalendarzowy miesiąc dzieli Michaela Schumachera od ponowienia - po trzech latach przerwy - życia "od GP do GP". Areną "debiutu" 41-letniego czempiona będzie pustynny obiekt w Sahir [Bahrajn]. Kierowca przyznaje jednak, że ze szczególnym napięciem oczekuje powrotu i udziału w Grand Prix Australii w Albert Park.

"Z wielką ekscytacją myślę o Australii. Właśnie tam spotkam wielu swoich przyjaciół, przede wszystkim zaś Micka Doohan'a z rodziną [mowa o pięciokrotnym mistrzu świata MotoGP]. Oczywiście liczy się również - piękna jak zawsze - sceneria wyścigu." [M. Schumacher]
Organizatorzy kangurzego Grand Prix potwierdzili tymczasem, że na czas weekendu wyścigowego w Melbourne zaplanowali przede wszystkim muzyczne atrakcje. Zadowoleni powinni być szczególnie fani ekip Powderfinger oraz Simple Mind [?]. Potwierdzono również zwiększoną o 20% - względem roku ubiegłego - sprzedaż biletów na GP.
"Efekt Schumachera zrobił różnicę." [D. Ward, CEO GP Australii]


  • Currently 0/10

ocena: 0, głosów: 0, Aby zagłosować zaloguj się

Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl


~daro / 2010-02-13 18:04:19
Nie wiem czy wieksza sprzedaz biletow to wylacznie efekt Schumachera. Moze ludzie maja po prostu wiecej kasy niz rok temu albo mniej sie boja kryzysu. cytuj
5880Giermol [komentarzy: 447] / 2010-02-08 15:14:21
Taaa ja też kocham Australię. Nie mogę się doczekać tego GP!!!!! cytuj
Pozostałe: