Hollywood bierze się za F1
09.02.2010 09:12, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 525
Świat Formuły Jeden nie od dziś stanowi wielkie wyzwanie dla przemysłu filmowego. Grand Prix z 1966 (z główną rolą Jamesa Garnera i epizodycznymi występami Grahama Hilla i Phila Hilla) czy Bobby Deerfield z Al Pacino - choć najbardziej pamiętne - nie przyniosły swym twórcom sukcesów na miarę prestiżowego motywu - F1. Jak twierdzi Bernie Ecclestone, winni są temu sami Amerykanie, "gdyż chcą z tego zrobić romansidło".
Niewykluczone, że kolejne produkcja spełni oczekiwania kinomanów zafascynowanych Jedynką. Jak donosi pitpass, szef FOM rozpoczął już research amerykańskiego rynku filmowego, poszukując kandydatów godnych zekranizowania najważniejszych wydarzeń związanych z Formułą Jeden. "Myśleliśmy o tym od dawna - zrobić film traktujący o starych czasach, tych późniejszych i aż po dzisiejsze." Ecclestone wyjaśnia przy tym, że film ma zawierać elementy dokumentu, choć z pewnością nie będzie to produkcja w pełni dokumentalna.
Przypomnijmy tylko, że nakręcenie filmu o legendzie Formuły Jeden, Ayrtonie Sennie, zapowiedziało niedawno Working Title Films, które sprawę reżyserską powierzyło Asifowi Kapadia.
Ciekawostki:
Aż do rozpoczęcia zdjęć do Bobby Deerfield Al Pacino nie potrafił jeździć samochodem i z konieczności udziału w wyścigowych scenach, zaliczył kurs prawa jazdy. Bolid, za kółkiem którego zasiadł aktor to Brabham Alfa Romeo BT-45, będący własnością brazylijskiego kierowcy wyścigowego, José Carlosa Pace.
Bliski zrealizowania produkcji opartej na losach Ayrtona Senny był Sylvester Stallone. Do realizacji ostatecznie nie doszło, a jako powód podaje się zbyt autorytarne zapędy finansowe Rocky'ego.
Wracamy. Wygląda więc na to, że Bernie Ecclestone znalazł odpowiedni grunt i odpowiednich ludzi, którym powierzy zadanie nakręcenia filmu o "przygodach" Formuły Jeden. Jak informują media, Brytyjczyk porozumiał się z Spitfire Documentary Films [m.in. ostatni dokument o Bobie Dylanie w reżyserii Martin Scorsese], Diamond Docs oraz Flat-Out Films. Pierwsze wywiady - rzecz jasna także z Eclestone'em - miałyby już nawet mieć miejsce.
09.02.2010 09:12, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 525
Świat Formuły Jeden nie od dziś stanowi wielkie wyzwanie dla przemysłu filmowego. Czy tym razem dojdzie do skutku nakręcenie filmu "o przygodach" Jedynki?
Choć odwoływanie się do raz napisach - zwłaszcza przez siebie - informacji nie będzie przez Was odebrane najlepiej, warto jednak - słowem wprowadzenia i nadania "filmowego klimatu", przedstawić to, co kiedyś przedstawione Wam było:
Świat Formuły Jeden nie od dziś stanowi wielkie wyzwanie dla przemysłu filmowego. Grand Prix z 1966 (z główną rolą Jamesa Garnera i epizodycznymi występami Grahama Hilla i Phila Hilla) czy Bobby Deerfield z Al Pacino - choć najbardziej pamiętne - nie przyniosły swym twórcom sukcesów na miarę prestiżowego motywu - F1. Jak twierdzi Bernie Ecclestone, winni są temu sami Amerykanie, "gdyż chcą z tego zrobić romansidło".
Niewykluczone, że kolejne produkcja spełni oczekiwania kinomanów zafascynowanych Jedynką. Jak donosi pitpass, szef FOM rozpoczął już research amerykańskiego rynku filmowego, poszukując kandydatów godnych zekranizowania najważniejszych wydarzeń związanych z Formułą Jeden. "Myśleliśmy o tym od dawna - zrobić film traktujący o starych czasach, tych późniejszych i aż po dzisiejsze." Ecclestone wyjaśnia przy tym, że film ma zawierać elementy dokumentu, choć z pewnością nie będzie to produkcja w pełni dokumentalna.
Przypomnijmy tylko, że nakręcenie filmu o legendzie Formuły Jeden, Ayrtonie Sennie, zapowiedziało niedawno Working Title Films, które sprawę reżyserską powierzyło Asifowi Kapadia.
Ciekawostki:
Aż do rozpoczęcia zdjęć do Bobby Deerfield Al Pacino nie potrafił jeździć samochodem i z konieczności udziału w wyścigowych scenach, zaliczył kurs prawa jazdy. Bolid, za kółkiem którego zasiadł aktor to Brabham Alfa Romeo BT-45, będący własnością brazylijskiego kierowcy wyścigowego, José Carlosa Pace.
Bliski zrealizowania produkcji opartej na losach Ayrtona Senny był Sylvester Stallone. Do realizacji ostatecznie nie doszło, a jako powód podaje się zbyt autorytarne zapędy finansowe Rocky'ego.
Wracamy. Wygląda więc na to, że Bernie Ecclestone znalazł odpowiedni grunt i odpowiednich ludzi, którym powierzy zadanie nakręcenia filmu o "przygodach" Formuły Jeden. Jak informują media, Brytyjczyk porozumiał się z Spitfire Documentary Films [m.in. ostatni dokument o Bobie Dylanie w reżyserii Martin Scorsese], Diamond Docs oraz Flat-Out Films. Pierwsze wywiady - rzecz jasna także z Eclestone'em - miałyby już nawet mieć miejsce.
"Jesteśmy szczerze uhonorowani możliwością zrobienia tego filmu i opowiedzenia historii, która nigdy opowiedziana nie została."
[Nigel Sinclair, Spitfire Documentary Films]
|
~gość / 2010-02-09 12:31:59
Był taki film już ze stalone Race bodajże jak się zatłoczonymi ulicami ścigali chyba w usa. Tylko oni mogą coś takiego wymyśleć. Brakowało jeszcze godzilli cytuj |
|
Film o Ayrtonie Sennie ciekawy pomysł. cytuj |
Podobne:
| 09.03.2010 | Rzym potwierdzony. 20 GP w 2013 |
| 06.03.2010 | F1 jeszcze bardziej indyjska |
| 02.03.2010 | Oldschoolowy Button, porządny Alonso |
| 24.02.2010 | Campos: Z Lopezem, bez Youtube'a? |
| 14.02.2010 | Ecclestone czyli miłość kwitnie |
| 29.01.2010 | Prezentacja Lotusa na berlińskim lotnisku |
Pozostałe:
| 11.03.2010 | Konferencja prasowa w cytatach |
| 11.03.2010 | FIA otwiera proces selekcji 2011 |
| 11.03.2010 | Hewlett-Packard partnerem Renault F1 |
| 11.03.2010 | Wygrzebane z piasków Bahrajnu [2] |
| 11.03.2010 | FIA: MP4-25 zgodny z przepisami |
| 11.03.2010 | Kubica: Jestem sobą |
| 11.03.2010 | Nowe skrzydło przednie [?] Nowy dyfuzor |
| 11.03.2010 | Do 'nowych' z szacunkiem |
| 11.03.2010 | Massa: Zaczęło się od Senny |
| 11.03.2010 | LG nawiązuje współpracę z Cosworthem |
| 11.03.2010 | Virgin: I po kłopotach |
| 11.03.2010 | Wygrzebane z piasków Bahrajnu |
| 11.03.2010 | Renault i Red Bull chcą "odmrożenia"? |
| 11.03.2010 | Kubica w Bahrajnie |
| 10.03.2010 | Donington Park dziś [video] |










