Ranking_up Ranking_down
GP Australii 2012-03-18
Formuła 1 - GP Australii
Pochmurno

14.3°C

0 km/h

Podobne:

Virgin, nie tędy droga!


13.02.2010 12:28, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 1504


Dyrektor techniczny Lotusa, Mark Gascoyne, wzmocnił wątpiąco-krytykujący wielogłos, odnoszący się do rezygnacji z tunelu aerodynamicznego i wyłącznego wykorzystania CFD w procesie powstawania VR-01.


Choć Mark Gascoyne wysoko ocenia designerskie umiejętności swojego kolegi po fachu, Nicka Wirtha z Virgin Racing, wątpi, aby obrana przez niego strategia całkowitej koncentracji prac na cyfrowym podejściu CFD [obliczeniowej mechaniki płynów] była tak słuszna, jak nowatorska.

Głos Gascoyne'a nie jest zresztą odosobniony. Jakiś czas temu ostrą wymianę "przyjemności" zafundowali sobie Wirth z Patrickiem Headem z Wiiliamsa. Przed kilkoma dniami o CFD-owym podejściu Virgin wypowiedział się - w kulturalnie wątpiącym tonie - Adrian Newey. Co ciekawe, dowodząc swych racji dyrektor techniczny Lotusa wskazuje na techników z Renault F1 Team.

"[...] Albo spójrzcie na Enstone, mają tam wspaniałe centrum z rozbudowanym systemem CFD. Mimo to korzystają z tunelu aerodynamicznego, a nie wydaje mi się, aby byli to nieroztropni ludzie."
"Znam Boba Bella bardzo dobrze. To bystry facet i jemu właśnie zawdzięczam pierwszą robotę w F1. Zna się na aerodynamice i podobnie jak wielu, uważa, że potrzebujemy tunelu aerodynamicznego. Choć CFD to doprawdy imponująca technologia, wykorzystanie której daje wiele korzyści, to czy może zastąpić w całości prawdzie środowisko? Nie sądzę, aby znalazło się zbyt wielu śmiałych, którzy na to przytakną." [M. Gascoyne]


12 głosów, średnia: 5.5/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (3)

Dodaj komentarz
5880Giermol [komentarzy: 619] / 2010-02-14 10:34:30
Może i nie do końca wierzę, ale to tak sympatyczni ludzie i sukces mają w genach. Spójrz na SIR RICHARDA BRANSONA. Ludzie są kompetentni i wiedzą, że gdyby to nie miało sensu to nie braliby się za to. Na końcu tunelu musi być jakieś światełko... cytuj
Voltek [komentarzy: 271] / 2010-02-13 22:00:16
Giermol: A właśnie, że tędy droga. Dzisiaj było OK, a kto nie ryzykuje, ten nie ma.

Daj spokój, chyba sam w to nie wierzysz? Program nigdy nie będzie wiedział więcej niż go człowiek nauczy. Gdyby to było lepsze niż tunel, to każdy team pozbyłby się swej dmuchawy i w taki sposób zaoszczędził wielka kasę. Takie firmy jak RedBull czy Ferrari, McLaren stać na wiele lepsze programy niż taki Virgin. W Renault służyłby też "cywilnej" produkcji, a mimo to nie rezygnują z praktykowana w tunelach. Spójrz tylko jak ograniczenia w testach odbiły się czkawką na ekipach. Jeżeli ktoś nie trafił idealnie to pożegnał się z sezonem i to jest jedyny ważny powód istnienia tych symulatorów. Newey ze swoim wyczuciem i doświadczeniem jest więcej wart niż dwa symulatory Virgin, a gdyby mógł nie wychodzić z "wialni" to mielibyśmy erę Newey'a i RedBull'a. Nikomu nie pomógłby nawet najlepszy dzisiejszy program. cytuj
5880Giermol [komentarzy: 619] / 2010-02-13 19:09:43
A właśnie, że tędy droga. Dzisiaj było OK, a kto nie ryzykuje, ten nie ma. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: