Następny wyścig:

Pogoda:

Pochmurno

Pochmurno

Temperatura: 25°C

Wiatr: 10 km/h

Trulli: Nie wiem nic
16.02.2010 12:38, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 552


Jarno Trulli utrzymuje, że choć w dalszym ciągu kontaktuje się z pracownikami Toyoty, to o Stefanie GP i jego planach "podboju" F1 nie wie nic.


Ekipa Zorana Stefanovica nie ma zapewnionego miejsca w sezonie 2010. Ma jednak to, czego - jak się sugeruje - najmniej pewne udziału w F1 zespoły [Campos Meta i US F1] mogą mu pozazdrościć - bolid oraz wsparcie techniczne Toyoty [F1].

Jarno Trulli, który przez pięć ostatnich sezonów związany był z japońską stajnią w Kolonii przyznaje, że nie dysponuje wiedzą dotyczącą obecnej sytuacji oraz planów Stefana GP.

"Szczerze mówiąc, nie wiem. Nadal utrzymuję bliskie relacje ze sporą grupą ludzi Toyoty, z Japończykami, z wszystkimi... Zawsze dobrze mi się z nimi współpracowało. Jednak nie pytałem ich o to i naprawdę nie mam wiedzy na temat wydarzeń mających tam miejsce." [J. Trulli]
Włoch wierzy jednak, że bolid Stefana GP z metką "made in Köln" - jeśli tylko dane mu będzie zadebiutować w 2010 - okaże się konkurencyjną maszyną.
"Jestem przekonany, że bolid ten może być konkurencyjny. W jego rozwój włożono wiele pracy. Nie wiem jednak, jaka będzie przyszłość. W danej chwili muszę skupić się na własnym zespole i jak zwykle postaram się dać z siebie wszystko." [J. Trulli]


  • Currently 0/10

ocena: 0, głosów: 0, Aby zagłosować zaloguj się

Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl


Pozostałe:




wróżby