Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Częściowe zachmurzenie

16°C

11 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

USF1: Game Over?


18.02.2010 00:32, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 1552


W tej grze nie ma save'ów, kodów i kryjówek. Jesteś albo cię nie ma. To koniec amerykańskiego snu o F1 - informują media.


Sprawa to i przykra i delikatna. Argentyńskie media podają, że Peter Windsor - ze łzami w oczach - zakomunikował Jose Marii Lopezowi, że samochód nie będzie gotowy na czas pierwszych trzech wyścigów Grand Prix, a pewnie i na cały sezon 2010. Ze strony amerykańskiej prasy uzyskujemy więcej informacji i jeśli tylko uznać je za oddające choćby część prawdy o obecnej sytuacji w Charlotte, to jako trafne jawi się stwierdzenie, że USF1 w Formule Jeden nie zobaczymy.

New York Times miało głębiej wgryźć się w tę sprawę, uzyskując od związanych z USF1 osób - pod warunkiem uznania anonimowości źródła - potwierdzenie wielkich problemów.

"To proste: nie ma pieniędzy od sponsorów, o których sądzono, że się pojawią się. To rozbiło firmę, która musiała przystopować. Mają nawet problemy z wypłatą pensji, problemy z opłaceniem dostawców. Taka jest właśnie sytuacja."
Powyższa wypowiedź tylko dopełnia tragizmu położenia zespołu..FIA i rozdmuchane nadzieje dawały siły do optymistycznego nastawiania światka F1, że "yes, we can", ale dziś - wczytując się w kolejne zdania kolejnych i jeszcze kolejnych osób i dziennikarzy - łatwiej jest powiedzieć: "Game Over."

Jeśli wierzyć źródłom New York Timesa, Ken Anderson i Peter Windsor nie mają środków, by ukończyć prace nad bolidem, pozostawiając sobie jedną tylko opcję: kupno nowego. Choć znaków zapytania podążających za tym stwierdzeniem jest pewnie więcej niż zespołów w stawce F1, to i tak ostatecznie wszystko zamyka się na kwestii pieniędzy. A tych brakuje [ponoć] na wykupienie silników Coswortha.

Media w Niemczech i USA wydają się być zgodne: z idącego na dno okrętu USF1 trzeba ratować co się da. Uchwycony koła ratunkowego Jose Lopez ma - za sprawą swego ojca i menadżera - rozmawiać w Londynie z Berniem Ecclestone'em oraz - uwaga - Camposem Meta. Przy stole miałby znajdować się również chętny do wyścigowej współpracy Chad Hurley, współtwórca potęgi YouTube. Team z Walencji mógłby zatem liczyć na domniemane 8 milionów euro od Lopeza [sponsorzy plus rząd Argentyny] oraz fundusze od "nowego" inwestora, Youtube. I tak właśnie ma wyglądać ostatnia próba ratowania Camposa Meta 1.


15 głosów, średnia: 5.8/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz
lobos80 [komentarzy: 5] / 2010-02-18 20:51:28
brak finansów?? toż to amerykański team powini apelować do sumienia obywateli USA o datki na zespół przecież to kraj patryiotów cytuj
5880Giermol [komentarzy: 639] / 2010-02-18 08:56:46
Tak być nie będzie! Nie powinno... Ale jeśli jeden z dwóch zagrożonych teamów miałby się uratować, to OK. Lepszy zawsze jeden niż zero. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: