Parente już poza Virgin. Spowiedź...
18.02.2010 13:03, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 827
18.02.2010 13:03, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 827
Álvaro Parente nie jest już rezerwowym kierowcą Virgin Racing. Portugalczyk wyjaśnia powody, które postawiły jego wyścigową w martwym punkcie.
O zakończeniu przygody z zespołem Virgin Racing 25-letni Parente poinformował na swojej stronie internetowej. Oto "spowiedź" Portugalczyka:
"Wiem, że nie jestem już kierowcą Virgin Racing. Sytuacja ta poważnie odbije się na kontynuacji mojej kariery. Czuję się w obowiązku poinformować wszystkich moich fanów oraz sympatyków motorsportu o powodach stojących za rozstaniem się z zespołem.
"Z Virgin Racing łączył mnie kontrakt kierowcy rezerwowego. Przystano na układ, wedle którego mogłem uczestniczyć w GP2 - zawarta również była opcja na pełnienie funkcji pierwszego kierowcy teamu w F1 w sezonie 2011. Fundament mojego porozumienia z Virgin Racing stanowiła umowa partnerska pomiędzy Instituto de Turismo de Portugal a Virgin Racing, który wynegocjowały zainteresowane strony."
"Okazuje się jednak, że Instituto de Turismo de Portugal podjął decyzję - z przyczyn nieznanych mi, ani moim przedstawicielom - o nieprzystępowaniu do realizacji warunków porozumienia z Virgin Racing. Tak my, jaki i Virgin Racing, wielokrotnie podejmowaliśmy się prób skontaktowania z ITP, jednak nie otrzymaliśmy żadnej oficjalnej odpowiedzi."
"Cała ta sytuacja sprawiła mi wielki zawód i w bardzo poważnym stopniu zaważa na mojej przyszłości. Muszę zacząć wszystko od nowa, jednak jestem przekonany, że i tym razem pokonamy wszelkie trudności. Jak zawsze. Dziękuję wszystkim za wsparcie, którym mnie obdarzano." [A. Parente]
|
~ / 2010-02-26 01:14:33
HELLO, My name is Banet ,i saw your profile to day at (f1zone.pl) and became intrested in you,i will also like to know you more,and i want you to send an email to my email address so i can give you my picture for you to know whom i am.Here is my email address (banet_bugiba@yahoo.com) I believe we can move from here I am waiting. (Remeber the distance or colour does not matter but love matters alot in life) Thanks Miss Banet cytuj |
Podobne:
| 02.09.2010 | HRT nie odpuszcza: walczymy o P10 |
| 01.09.2010 | Massa wraca na Hungaroring |
| 31.08.2010 | Konkurs VERVA Street Racing na Facebooku |
| 29.08.2010 | Kolejny udany start VERVA Racing Team |
| 28.08.2010 | Kuba Giermaziak w pierwszej dziesiątce na Spa |
| 28.08.2010 | Deszczowy trening na torze Spa |
Pozostałe:
| 09.09.2010 | Mercedes podnosi cenę za KERS. Sześciokrotnie? |
| 09.09.2010 | Todt: Zabrakło dowodów |
| 09.09.2010 | Szef Force India spełnia marzenia |
| 09.09.2010 | I wszystko jasne: Radio-Motywacja |
| 09.09.2010 | Villeneuve: Pora na Plan B |
| 09.09.2010 | Oświadczenie Ferrari: Przyjęliśmy do wiadomości... |
| 09.09.2010 | Epsilon: Respektujemy, walczymy dalej |
| 08.09.2010 | Felieton: F1 zapędzona w kozi róg |
| 08.09.2010 | Oficjalne: Ferrari bez dalszych konsekwencji |
| 08.09.2010 | Grosjean wiąże się z Gravity |
| 08.09.2010 | FIA naciska na licencjonowane "szóstek" |
| 08.09.2010 | Oficjalny kalendarz F1 2011 |
| 08.09.2010 | Oficjalne: Bez debiutantów w 2011 |
| 08.09.2010 | Albert Park nie ma rywala |
| 08.09.2010 | Jordan: Ferrari potraktowało nas jak kukiełki |











