Hulkenberg: Liczy się sukces
07.03.2010 10:44, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 555
Hulkenberg odniósł się również do kwestii powrotu do F1 swojego idola, Michaela Schumachera oraz możliwości pojedynkowania się z nim na torze.
07.03.2010 10:44, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 555
Nico Hulkenberg wstępuje w szeregi elity elit motorsportu z wiarą w możliwości Williamsa i swoje własne. "Chcę osiągnąć sukces" - mówi młody Niemiec.
W 2010 roku doświadczony Rubens Barrichello bierze pod swe skrzydła debiutującego w Formule Jeden Nico Hulkenberga. 22-letni Niemiec zaprzecza jednak, aby na pieczołowitym trzymaniu się uznanego kolegi miało zakończyć się jego inauguracyjne ściganie. Przeciwnie, obiecuję walkę, choć wspartą na realistycznych - nie 'dziecięcych' - oczekiwaniach.
"Oczywiście, że chcę sięgać po punkty i podia. Teraz jednak musimy patrzeć realistycznie, biorąc pod uwagę możliwości naszego bolidu. Mając to na uwadze, nie można powiedzieć, że sezon będzie niczym bułka z masłem, ale przecież ja dopiero co zaczynam. Chcę osiągnąć sukces."
"W tym sporcie oczekiwania zawsze są bardzo wysokie - a moje własne, stawiane samemu sobie, są zawieszone jeszcze wyżej. Tak to już jest, że jako kierowca wyścigowy musisz sobie radzić z otaczającą presją."
"Dla mnie najważniejsze jest, abym to ja był zadowolony z tego, jak mi poszło. [...] W moim odczuciu tak właśnie jest. Nie ma podziałów na już za starych i jeszcze za młodych. Kierowca musi czuć się pewnie, musi czuć się gotowy, by powiedzieć 'Tak. Dam radę.' " [N. Hulkenberg]
Hulkenberg odniósł się również do kwestii powrotu do F1 swojego idola, Michaela Schumachera oraz możliwości pojedynkowania się z nim na torze.
"Rywalizacja jak z każdym innym? Cóż, mnie to się wydaje całkiem całkiem. Jednak tak czy inaczej to przeciwnik. A z przeciwnikiem chcesz przecież wygrać." [N. Hulkenberg, Frankfurter Allgemeine Zeitung]
|
Testy pokazały że trzeba się z tym debiutantem liczyć z resztą to co osiągną w GP2 też jest imponujące więc rośnie nam chyba kolejna wielka gwiazda w F1 szkoda tylko że to kolejny niemiec strasznie ich już dużo w tym sporcie ale cóż się dziwić oni maja tradycje i możliwości dla rozwoju młodych kierowców dodatkowo taki idol jak Schumacher też robi swoje każdy młody kierowca w niemczech chce być taki jak on i widać efekty tacy kierowcy ja Vettel, Hulkenberg to pokłosie takiego działania. Unas w Polsce można tylko pomarzyć o takich perspektywach i bogu dziękować że pan Artur już za młodu wywiuzł naszego Robercika do włoch bo pewnie do tej pory w Polsce o F1 słyszało by i oglądało niewielu. cytuj |
Podobne:
| 28.07.2010 | Barrichello: Team orders i kontrakt z Williamsem |
| 27.07.2010 | Przed GP Węgier - Williams |
| 25.07.2010 | Williams bez punktów |
| 24.07.2010 | Williams wreszcie z wiatrem w żaglach [dyfuzorach] |
| 23.07.2010 | Williams: utrzymać konkurencyjność |
| 22.07.2010 | Dickie Stanford menadżerem Williamsa [ponownie] |
Pozostałe:
| 30.07.2010 | Red Bull z kopyta! Trzeci Kubica |
| 30.07.2010 | Kto nie chce być stewardem F1? |
| 30.07.2010 | GP Węgier - Trening 1 LIVE |
| 30.07.2010 | Raikkonen nie wie i wiedzieć nie chce |
| 30.07.2010 | Historia: Zwycięzcy GP i kwalifikacji na Hungaroring |
| 30.07.2010 | Hamilton: McLaren trzecią siłą |
| 30.07.2010 | Oryginalne zmiany Mercedesa |
| 29.07.2010 | Robert Kubica na konferencji |
| 29.07.2010 | Kto naprawdę rządzi w Ferrari? |
| 29.07.2010 | Petrov: Dajcie mi czas |
| 29.07.2010 | Massa: Nie jestem kierowcą numer dwa! |
| 29.07.2010 | Silnikowe problemy Red Bulla |
| 29.07.2010 | Będzie gorąco! Kierowcy VERVA Racing Team na Hungaroring |
| 29.07.2010 | Kącik F1LMOWY |
| 29.07.2010 | Minardi: Team orders nie tylko w Ferrari |












