Kubica: Jestem sobą
11.03.2010 14:54, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 1601
Robert Kubica podzielił się dziś z Autosportem wrażeniami w związku z wizytą w Bahrajnie oraz mającą nastąpić już za kilkanaście godzin 'oficjalną' weryfikacją przedsezonowych przygotowań teamu Renault F1.
Wielu fachowców zdaje się zapominać o Renault podczas dzielenia stawki, nie traktując twojego zespołu jako szczególnego zagrożenia dla czołówki.
"Trudno powiedzieć, w którym miejscu jesteśmy dziś, a w którym będziemy później. Naprawdę nie wiem. Oczywiście można mieć pewne domysły; kilka rzeczy wyszło też na jaw podczas testów - choćby to, że w Jerez prezentowaliśmy się bardzo dobrze, a w Barcelonie już nie. Trudno zatem powiedzieć. Inna sprawa, że nigdy nie można być pewnym, na jakim etapie prac znajduje się konkurencja."
"Myślę, że najlepiej poczekać kilka wyścigów; wtedy będziemy wiedzieć. Dobry początek sezonu byłby jednak bardzo pomocny, nie ma co do tego wątpliwości. Sądzę, że z zimowych testów wyciągnęliśmy wszystko to, co znajdowało się w naszych planach. Jesteśmy więc gotowi."
Ekscytujesz się początkiem nowego sezonu?"Oczywiście. Była to dość długa przerwa, a pierwszy wyścig sezonu zawsze wywołuje pewną ekscytację; tym bardziej, że to mój nowy zespół. Wszystko wydaje mi się takie nowe, a w dodatku mogliśmy testować tylko w lutym, więc mieliśmy naprawdę sporo pracy. Ważnie jednak, że nareszcie wracamy do ścigania."
Jak twoim zdaniem wyglądać będzie relacja Lewisa Hamiltona i Jensona Buttona w McLarenie?"Myślę, że ok. To profesjonaliści, więc nie spodziewam się problemów. Jeśli mam być jednak szczery, to nie wiem, trudno mi ocenić, ponieważ nie należę do ich zespołu. Jednak obejdzie bez problemów, tak sądzę."
Czy Renault dało ci to, czego spodziewałeś się, podpisując z nimi kontrakt?"Oczywiście niektóre rzeczy zmieniły się wraz z okresem przygotowawczym - kilka spraw ma się trochę inaczej niż w momencie podpisywania przez mnie kontraktu. Trudno powiedzieć czy jest to zmiana na lepsze czy gorsze. Jest tak, jak jest i postaramy się o możliwie najlepszy wynik, wykorzystując to, czym dysponujemy obecnie."
"Będziemy potrzebować czasu. Uwzględniając ubiegły sezon trzeba przyznać, że startujemy z dalekiego końca, a przecież większość zespołów bazuje na swoich ubiegłorocznych rozwiązaniach, starając się wykorzystać to, co w zeszłym sezonie dawało największą prędkość. Naszym zadaniem jest upewnienie się, że dysponujemy właściwym programem rozwoju bolidu, poprzez realizację którego dogonimy czołówkę."
"Naprawdę, naprawdę trudno zweryfikować osiągi samochodu.Patrząc przez pryzmat zespołowości, byłem bardzo zadowolony z tego, co dało mi Renault, choć czasu potrzebnego na integrację z członkami załogi nie było za dużo. Mogliśmy jednak od samego początku przystąpić do pracy nad bolidem. Oczywiście testy to nie wyścig i teraz wyjdą na jaw nowe kwestie, z których mamy zamiar zrobić możliwie największy użytek."
Masz świadomość, że przejmujesz rolę Fernando Alonso?"Nie wiem czy jestem dla Renault kimś takim jak Alonso. Jestem sobą. Staram się wykonywać swoją pracę należycie i tyle. Wszyscy w Renault zdają sobie sprawę, że złota era tryumfów jest daleko za nimi. Trzeba patrzeć realistycznie, a przecież ubiegłoroczne Renault było rozczarowaniem. Musimy mieć pewność, że w tym sezonie nasza praca przyniesie lepsze efekty."
Czy fakt, że u twojego boku pojawił się niedoświadczony Vitalij Petrov stanowił jakąś przeszkodę w związku z realizację programu rozwoju bolidu?"Tak naprawdę to kierowcy zdają tylko swoje relacje na temat samochodu i starają się to robić możliwie najlepiej. Przekazują swoje spostrzeżenia na temat kierunku rozwoju oraz dzielą się swoimi odczuciami. Ale to nie oni pracują nad dyfuzorem czy aerodynamiką. Progres ma miejsce w warsztatach, w tunelu aerodynamicznym i w pokoju projektantów.
"Wiadomo - jest nowy i musi się uczyć, a to wymaga czasu. Myślę jednak, że jest ok. W lutym pojeździł niewiele, nie miał szczęścia z pogodą. Ale tak to już jest." [Robert Kubica]
14 głosów, średnia: 4.86/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.