Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Częściowe zachmurzenie

17°C

6 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

Wyścig o jak najszybsze tempo rozwoju


22.06.2010 18:49, autor: Dawd Prokopowicz, wyświetleń: 1969


Ulepszenia, pakiety, nowe części - bez względu na nazwę kryją się za nimi coraz lepsze osiągi bolidów Formuły 1, a wyścig poza torem jest równie ostry, jak walka odbywająca się na torze.


W ostatnich latach intensywność i tempo rozwoju bolidów nasiliły się znacznie, że stajnie zostały zmuszone do utrzymania tempa prac przez cały sezon tylko po to, żeby nie wypaść ze stawki. Wynikiem tej presji rozwojowej jest to, że R30 zdążył zyskać całą sekundę na okrążeniu od czasu wyścigu w Bahrajnie. Jak potwierdza dyrektor techniczny, James Allison:

"W miarę upływu lat stajnie zdały sobie sprawę, że walka, jaką toczą z innymi zespołami w trakcie sezonu na polu rozwoju jest równie ważna, jak zaprojektowanie nowego bolidu. Tak naprawdę tworzymy nowy pakiet na każdy wyścig, a wielkość tych zmian odpowiada temu, co kiedyś zmieniało się co trzy wyścigi."
"Wszyscy tak robią, więc i my musimy utrzymać wysokie tempo prac przez cały rok, a to oznacza, że ludzie pracują ciężej i w wymiarze czasu, o jakim w przeszłości nawet byśmy nie pomyśleli. Na przykład w Walencji pojawi się już ósma wersja przedniego skrzydła, a to dopiero dziewiąty wyścig w sezonie.”
[J. Allison]
Skąd się więc wzięła ta fala tak intensywnych prac? Na pewno jednym z czynników są nowe przepisy techniczne, wprowadzone na początku zeszłego sezonu. Wprawdzie od tego czasu minęło już osiemnaście miesięcy, ale przepisy te są jeszcze na tyle świeże, że można uzyskać znaczące postępy z tygodnia na tydzień, zwłaszcza wykorzystując tunel aerodynamiczny. Jeśli do tego dodamy zamrożony rozwój silnika okaże się, że poprawa osiągów jest niemal w całości w rękach zespołu zajmującego się ramą.
"Ponieważ wszystkie bolidy w stawce rozwijają się w niesłychanym tempie, byliśmy zmuszeni przyjąć filozofię wprowadzania poszczególnych usprawnień od razu z chwilą ich opracowania, zamiast zbierania je w większe pakiety."
"Każda sekunda upływająca od chwili opracowania danego usprawnienia do jego zamontowania w bolidzie oznacza stratę na osiągach na torze.” [J. Allison]
Produkcja tych usprawnień należy do pracowników fabryki, cichych bohaterów, pracujących na pełnych obrotach za kulisami bez przerwy od chwili rozpoczęcia budowy modelu R30 w listopadzie ubiegłego roku.
"To obciążenie pracą jest odczuwalne na wszystkich poziomach w zespole. Fabryka odpowiada na ciągłą, ostrą presję na dostarczanie nowych części, a zespół wyścigowy przejmuje pałeczkę na torze. Reakcja fabryki na wyzwania, jakie przed nami stoją jest niesamowita, ale istnieją granice tempa pracy, jakiego można od ludzi oczekiwać. Dlatego musimy uchwycić właściwą równowagę tak, żeby utrzymać wysokie tempo rozwoju bolidu, a jednocześnie uniknąć przeciążenia załogi pracą.” [J. Allison]
Na ironię zakrawa fakt, że ta nowa epoka wydajności technologicznej pojawiła się w okresie znaczącej redukcji testów na torze. Zamiast dziesiątek kilometrów robionych co drugi tydzień na torze pod Barceloną zespół polega w tej chwili na szeregu narzędzi, które odtwarzają warunki toru w bazie.
“Ośrodek symulacji cyfrowej i tunel aerodynamiczny są bardzo przydatne w określeniu zachowania naszych pakietów aerodynamicznych na torze. Pozwalają oszacować poprawę osiągów na torze przy marginesie błędu poniżej 0.5% łącznej siły docisku bolidu. Jeśli chodzi o podzespoły mechaniczne, również liczymy na programy symulacyjne. Następnie przechodzimy do fazy testów na stanowisku próbnym. 
Zestaw testów na stanowisku umożliwia poddanie komponentów obciążeniu zbliżonemu do występującego na torze, żeby mieć pewność, że nadają się one do pracy w samochodach F1. Dzięki tym narzędziom mamy pewność, że będą się dobrze zachowywać na torze, że nowo wprowadzone części są niezawodne, a wyniki będą odpowiadać oczekiwaniom.” [J. Allison]
W krótkim czasie zakład będzie się musiał również zająć opracowaniem designu bolidu na sezon 2011 równolegle do dalszego rozwijania tegorocznego samochodu.
“W miarę upływu czasu coraz więcej zasobów będzie przydzielanych do opracowywania nowego samochodu kosztem obecnego. Decyzja o tym, w jakim stopniu zająć się inwestycją w przyszłość jest zawsze trudna, ale prace na podwoziem bolidu na sezon 2011 zaczęliśmy w styczniu, a jednocześnie udało nam się utrzymać wysokie tempo rozwoju obecnego samochodu. Jest to świadectwo wytężonej pracy wszystkich członków zespołu Renault F1 team.”
[J. Allison]
źródło: renaultf1


25 głosów, średnia: 6.24/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz
6995MarcoF1 [komentarzy: 2421] / 2010-06-22 20:29:06
widać że chłopaki od Diamentów cisną na 150% a to daje kupe radości fanom Kubicy . w czasach gdy pościliśmy od poprawek BMW ,które się okazywały nie do końca sprawdzone ,to robota jaka jest wykonywana w Enstone i w Viry to coś więcej niż woda dla spragnionego . oby tak dalej !!! cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-06-22 19:19:27
W tym rzecz właśnie! W dobie rozwoju technologicznego i debaty nad poprawą show przez ograniczenie testów inżynierowie szukają postępu przy pomocy półśrodków, a debatujący proponują półrozwiązania :) cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: