Domenicali: Nie wierzysz? To pakuj się
16.07.2010 19:56, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 873
Gdyby szefujący Ferrari Włoch faktycznie posiadał moc "wyczuwania" wiary swoich pracowników w ostateczny sukces, to ile - Waszym zdaniem - procent załogi musiałoby rozglądać się za inną pracą. Kierowcy też?
Stefano Domenicali tchnął ducha mobilizacji podczas czwartkowego zebrania "starszyzny" Scuderia Ferrari. Jak stwierdził, stratę, jaką ma Fernando Alonso do Lewisa Hamiltona [47 punktów] i jaką zespół ma do McLarena [113 punktów] można jeszcze odrobić:
16.07.2010 19:56, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 873
Stefano Domenicali poinformował pracowników zespołu Ferrari, że lepiej, aby rozpoczęli przeglądanie oferty pracy, jeśli wymarła w nich nadzieja na zdobycie mistrzowskiego tytułu w 2010.
Gdyby szefujący Ferrari Włoch faktycznie posiadał moc "wyczuwania" wiary swoich pracowników w ostateczny sukces, to ile - Waszym zdaniem - procent załogi musiałoby rozglądać się za inną pracą. Kierowcy też?
Stefano Domenicali tchnął ducha mobilizacji podczas czwartkowego zebrania "starszyzny" Scuderia Ferrari. Jak stwierdził, stratę, jaką ma Fernando Alonso do Lewisa Hamiltona [47 punktów] i jaką zespół ma do McLarena [113 punktów] można jeszcze odrobić:
"U nas nikt się nie poddaje. Przed nami jeszcze dziewięć wyścigów i wszystko może się zdarzyć. Musimy działać perfekcyjnie, a więc tak, jak pisane jest Ferrari, a wtedy przyjdą i wyniki."
"Każdy, który nie wierzy, że możemy wygrać mistrzostwa świata niech lepiej zacznie szukać innej pracy." [S. Domenicali]
|
Ja się zgodzę z grzecznym- personalnie są rozbici. A i cięcia kosztów zrobiły swoje.To jest ogromne przedsiębiorstwo.Chyba z najwyższymi wynagrodzeniami w motoryzacji.U takich najedzonych trudno znaleźć motywację do działania.Może jakiś wstrząs by im wyszedł na dobre. W znaczną utratę pozycji nie wierzę raczej przedłużający się regres formy. cytuj |
|
gagarin:
Czemu by nie, za taką wypłatę w euro to zrobiłbym prawie wszystko. cytuj
[...] to będziesz musiał udawać że wierzysz że wygrają :P dasz radę? |
|
JUR [komentarzy: 1180] / 2010-07-17 01:36:23
Na ten stan zatrudnienia i budżet mają kiepskie rezultaty. postępują niezmiennie, jak w czasach wspomnianych tu person. Wniosek - zespół wymaga reform bardzo głębokich, bo działać jak zawsze to robili i oczekiwac innych wyników, to trochę, jak wierzyć w bajki. Chcą zmienić rezultat - powinni poszukać rozwiązania - jak zmienić drogę dojścia do niego. Wstrząsy, jakie czasem (i tym razem) funduje Domenicali wystarczają na krótko - do pierwszego: "nie wyszło". I znowu wszyscy są sfrustrowani, i znowu nie wiadomo za który sznurek pociągnąć, w którą stronę obrać kurs. Mało sterowne to wszystko, Ferrari od dawna błądzi po omacku. Przerost zatrudnienia z pewnością mają spory, prześwietlenie kadr mogłoby rozjaśnic trochę - kto za co odpowiada. I z motywacją łatwiej trafić do mniejszej grupy zgranych ludzi, oczywiście taką - z tego wieku, bo - jesteśmy Ferrari... jest takie szlachecko - feudalne. Ekipy są międzynarodowe, przekrój wiekowy i pochodzenie różne. Maja co reformować. cytuj |
|
trudne pytanie panie Dawidzie.Nie mam mocy na nie odpowiedzieć, ale pospekulować można? Wściekłość... i nie mam na myśli Stefano. Przejście Alonso miało być lekiem na to wszystko, co składało na porażkę w zeszłym sezonie. Mówi się, że Stefano jest przyczyną kiepskiej formy zespołu. Ale w takim razie dlaczego jest dalej trzymany? Ma jakieś "nadludzkie" zaufanie u L di M? Przeciez Montezemolo nie przyjmuje porażki z powodu prostych błędów - zarówno konstruktorskich jak i we współpracy pomiędzy kierowcami - wiemy doskonale, że wymaga od podwładnych dawania z siebie wszyskiego i jeszcze ciut więcej. Wygląda na to, że prym Ferrari w F1 powoli skłania sie do spadku w kierunku jakiegoś punktu, w którym momencie ten punkt będzie zakotwiczeniem dla zespołu? Trzecia, czwarta siła? Może być też i piąta... nie mówię oczywiście o tym sezonie, tylko o punkcie dajacym poczucie zakończenia kryzysu w zespole. L di M nie ma w tej chwili dwóch najważniejszych osób, miał ich w czasach świetności Skuderii - jeden zastępuje Mosleya, drugi stawia na nogi Mercedesa. Pozdr. cytuj |
|
martini281 [komentarzy: 101] / 2010-07-16 22:16:16
Ja tu przewiduję Program Masowych Odejść ;D;D cytuj |
|
morfik14:
to będziesz musiał udawać że wierzysz że wygrają :P dasz radę? cytuj
Heh, jakby ktoś odchodził, z ferrari to chętnie przejmę jego pracę i wynagrodzenie, za taką kasę to... |
|
Heh, jakby ktoś odchodził, z ferrari to chętnie przejmę jego pracę i wynagrodzenie, za taką kasę to... cytuj |
Podobne:
| 09.09.2010 | Todt: Zabrakło dowodów |
| 09.09.2010 | I wszystko jasne: Radio-Motywacja |
| 09.09.2010 | Oświadczenie Ferrari: Przyjęliśmy do wiadomości... |
| 08.09.2010 | Oficjalne: Ferrari bez dalszych konsekwencji |
| 08.09.2010 | Sushi czyli z kamerą wśród kłamców |
| 07.09.2010 | Ankieta: Jaka kara dla Ferrari? |
Pozostałe:
| 09.09.2010 | Mercedes podnosi cenę za KERS. Sześciokrotnie? |
| 09.09.2010 | Todt: Zabrakło dowodów |
| 09.09.2010 | Szef Force India spełnia marzenia |
| 09.09.2010 | I wszystko jasne: Radio-Motywacja |
| 09.09.2010 | Villeneuve: Pora na Plan B |
| 09.09.2010 | Oświadczenie Ferrari: Przyjęliśmy do wiadomości... |
| 09.09.2010 | Epsilon: Respektujemy, walczymy dalej |
| 08.09.2010 | Felieton: F1 zapędzona w kozi róg |
| 08.09.2010 | Oficjalne: Ferrari bez dalszych konsekwencji |
| 08.09.2010 | Grosjean wiąże się z Gravity |
| 08.09.2010 | FIA naciska na licencjonowane "szóstek" |
| 08.09.2010 | Oficjalny kalendarz F1 2011 |
| 08.09.2010 | Oficjalne: Bez debiutantów w 2011 |
| 08.09.2010 | Albert Park nie ma rywala |
| 08.09.2010 | Jordan: Ferrari potraktowało nas jak kukiełki |











