Ranking_up Ranking_down
GP Australii 2012-03-18
Formuła 1 - GP Australii
Pochmurno

29.8°C

0 km/h

Podobne:

Mark "Może trochę przesadziłem" Webber


18.07.2010 12:32, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 21953


Mark Webber utrzymuje, że nie ma zamiaru walczyć o umniejszenie obecnej roli i statusu Sebastiana Vetella w Red Bullu. "Nie chcę faworyzowania w żadną stronę, chcę uczciwego układu" - mówi Australijczyk.


W Red Bull już nic nie będzie takie samo - zapowiadają prasowe nagłówki w odniesieniu do afery ze skrzydłem i poprzedzającymi ją wydarzeniami z Istambuł Park. Media "tylko czekają" aż któryś z reprezentantów Milton Keynes - z kierowcami i szefostwem włącznie - wypali po raz kolejny, wypełniając gazety nową kontrowersją.

Tymczasem Mark Webber, który kilka dni temu poinformował o "oczyszczeniu atmosfery" z zespole Red Bulla, stwierdził na łamach Daily Mail, że być może nie wybrał najlepszej formy pożalenia się światu o niesprawiedliwości, której doświadczył z rąk swoich przełożonych.

"To była moja wiadomość dla zespołu. Trzeba jednak przyznać, że za bardzo podzieliłem się nią ze światem. Wolałbym, żeby jednak nie rozeszło się to wszystko aż tak. Z ręką na sercu mówię, że staram się być szczerym wobec siebie samego, wobec wszystkich innych - jestem szczery wobec ciebie."
"Nie chcę faworyzowania w żadną stronę, chcę uczciwego układu. Trzeba upewnić się, że na twojej drodze wiatr nie wieje ci w oczy, gdyż nie można pozwolić sobie na to, że coś utrudnia ci realizację zadania."
"W niedzielę byłem trochę w gorącej wodzie kąpany. To była bardzo wyjątkowa sytuacja, ponieważ po raz pierwszy zdarzyło się, że mieliśmy tylko jeden element do wprowadzenia. Była to trudna decyzja i byłem nią całkiem rozczarowany."
[M. Webber]


12 głosów, średnia: 5.5/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (3)

Dodaj komentarz
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-18 15:23:06
...mogą się zmienić nawet te głowy. Horner sprawia wrażenie człowieka nie na swoim miejscu, to jest widoczne. Ile w tym nacisków wewnętrznych poprzez Marco, a ile zewnętrznych od Briatore będącego menegeem Marka - za tytuł też coś mu kapnie. Ale to nie ważne. Jeśli team ulega jakimkolwiek naciskom - jest słaby. I sama przewaga maszyn nie wystarczy - jak widać w obu rankingach. Samemu Vettelowi nie ma się co dziwić. On ze swojej perspektywy z mentalnością jaką ma, będzie zawsze oceniał jako osobistą porażkę "odkrycie" , że nie jest wybrany. To trochę taki schumachero - petrov: z kaisera technika z Vitka psychika. cytuj
martini281 [komentarzy: 284] / 2010-07-18 14:43:57
Uderz w stół a nożyce się odezwą ;);) Widać, że obie strony próbują załagodzić sytuację, niemniej jednak zalatuje tutaj sprawnym PR. Tylko Vettel coś cicho siedzi. Na temat reakcji Webbera już się wypowiadałem, powtórzę tylko krótko, że mam nadzieję, że po tym wyścigu coś się zmieni w betonowych głowach szefostwa. Myślę, że każdy wyrobił sobie zdanie nt tamtego weekendu i nie ma co więcej o tym dyskutować. Są ciekawsze rzeczy: nowe pomysły Berniego czy chociażby dobór opon na GP Niemiec....... cytuj
7100immarlena [komentarzy: 2437] / 2010-07-18 14:22:58
Mark zareagował zbyt emocjonalnie. Jego złość być może była uzasadniona, ale odczuwanie i okazywanie to dwie zupełnie różne kwestie. Poczuł się mniej wspierany, więc zamiast porozmawiać z osobami odpowiadającymi za decyzję w sprawie skrzydła, on zaczął nawijać jak opętany, nie próbując nawet zrozumieć, co nimi kierowało. Trochę przesadził w tym dzieleniu się swoimi przemyśleniami w mediach. Ciekawe czy byłby równie wspaniałomyślny w ocenie swojego zachowania gdyby Seb utrzymał pozycję… Nie jestem pewna, dlatego cieszę się, że wygrał. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: