Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Pochmurno

19°C

5 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

Schumacher broni Ferrari - niespodzianka?


26.07.2010 15:14, autor: MOBEX, wyświetleń: 1321


Po GP Niemiec analitycy i obserwatorzy poddają Ferrari druzgocącej krytyce. Mogłoby się wydawać, że w hermetycznym świecie F1 tylko ludzie z Maranello mówią jednym głosem o niedzielnych "team orders". Tymczasem ... znalazł się obrońca 'innej barwy'. 


Jest nim były kierowca Ferrari - Michael Schumacher - zabierający głos w obronie zachowania swojego dawnego teamu na Hockenheim, pomimo deklarowanej przyjaźni z Felipe Massą. Po tegorocznym powrocie Niemca niektórzy twierdzą, że nie jest on już tym "samym Schumacherem". Okazuje się jednak, że - w obszarach, w których może - nadal "nim" jest:

"W przeszłości krytykowano mnie dokładnie za to sami. Muszę przyznać, że w 100% rozumiem to [co zrobiło Ferrari] i gdybym to ja bym na ich miejscu - zachowałbym się tak samo."

"Koniec końców, po co my tutaj tak naprawdę jesteśmy. Walczymy o tytuł mistrza świata, a tylko jeden kierowca będzie mógł nim zostać." [M. Schumacher]
Nie po raz pierwszy nasuwa się pytanie: jakim kierowcą jest Schumacher? Z pewnością takim, który zna i rozumie wartość tryumfów, po które przyszło mu sięgnąć. Mówi się o nim, że popiera pogląd osiągania zwycięstwa bez względu na koszty. Czasem w polemikach pojawiało się zapytanie: "ile czystej zasługi ma Schumacher w wywalczeniu swoich tytułów, a ile maszyna?"
W tym kontekście jakby pomijano bądź nie dostrzegano innej możliwości - ile wkładu w  wywalczenie tytułów przez Schumachera miał drugi kierowca Ferrari, Rubens Barichello?

Nic więc dziwnego, że Schumacher tak właśnie rozumie istotę spraw kryjących się za wczorajszym zachowaniem Ferrari: zespół ma jeden cel i trzeba wybrać najlepsze [?] z możliwych rozwiązań dla zespołu, aby cel ten osiągnąć. Zespół nie jest po to, aby pomóc Massie wygrać wyścig, lecz po to, aby zapewnić Ferrari tytuł. Schumacher wie o tym aż nadto dobrze, wszak wywalczył dla Maranello pięć tytułów.  


19 głosów, średnia: 5.74/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (23)

Dodaj komentarz
1177piotr19 [komentarzy: 1794] / 2010-07-27 11:13:04
Marco i JUZ dodrze mówią bo ja też oglądałem MSC w ferrari i wiem że nie raz to było że Rubens był lepszy ale TEAM ORDERS było przekleństwem dla Rubensa jak był nie słuchał to by go wykopali z F1. Tak miał marne wicemistrza a na należało mu się mistrz F1. I jeszcze funkcja team orders kiedyś była tylko używana na ostanie wyścigi a nie połowie sezonu jak to się robi dziś. Nawet rząd zespołu nie rozkazywał a sam kierowca o tym decydował czy przepości kolegę z zespołu. cytuj
730Ayrton Senna da Silva [komentarzy: 1448] / 2010-07-27 11:11:54
MarcoF1: a tu coś na potwierdzenie moich słów jak to T. Glock utarł nosa wielkiemu Schumiemu :D http://www.youtube.com/watch?v=_RC2-xx6i...
chcesz być złośliwy? To prosze powiedz mi dlaczego taki ubustwiany przez Ciebie Robert tylko raz stał na 1 stopniu podium?
Powiem ci cos co wiadomo nie od dziś oglądasz F1 ledwie od wyścigu w którym debiutowal Robert.Więc nie zgrywaj znawcy F1 bo nawet nie oglądałeś w latach ubiegłych wyścigów... cytuj
7218naughtygirl [komentarzy: 1444] / 2010-07-27 10:28:28
@JUR jasne,że Hulk ma się czego uczyć od Rubensa-sam podkreśla,ze go podziwia a już nie wspomnę jak cenny jest dla Williamsa-mnie cieszy,że jest w teamie gdzie to On jest liderem tak w poprzednim sezonie w drugiej połowie miał szansę ale jak się skończyło to każdy z Nas doskonale wie.-dla mnie to jeden z najlepszych kierowców w stawce. cytuj
6995MarcoF1 [komentarzy: 2421] / 2010-07-27 09:22:58
a tu coś na potwierdzenie moich słów jak to T. Glock utarł nosa wielkiemu Schumiemu :D

http://www.youtube.com/watch?v=_RC2-xx6i...

cytuj
6995MarcoF1 [komentarzy: 2421] / 2010-07-27 09:12:28
remie: Powiem szczerze rozwala mnie komentowanie kariery MS prze ludzi którzy nie widzieli choćby jednego wyścigu w jego wykonaniu w tamtych czasach Schumacher była najlepszy i miał najlepszy samochód to nie podlega wątpliwości wygrał 91 wyścigów zdobył 7 tytułów i pisanie o tym że Rubens był kierowcą jego klasy jest śmieszne bo nigdy niem nie był i to nie podlega wątpliwości przynajmniej u ludzi którzy w tamtych czasach oglądali F1. Schumacher był i jest największym tego sportu bo jak by na to nie patrzeć karty historii piszą zwycięzcy i tylko o nich się pamięta nie oceniajmy jego kariery po tym co teraz robi w mercedesie bo to inne czasy inne auta i jestem wręcz pewien że gdyby dzisiejszą stawkę kierowców posadzić w bolidach z tamtych czasów to dziadek Schumacher skopał by im tyłek.
trochę się mylisz co do , w czasach gdy schumi zdobywał swoje laury było w bolidach F1 kupe ustrojstw ,które pomagały kierowcy niemiłosiernie jak system szybkiego startu,kontrola trakcji i wszelakie wspomagania jak np system który minimalizował uślizgi opon. Teraz tego nie ma i widać naprawdę jak kierowcy mają wpływ na zachowanie bolidu w trakcie jazdy . limit silników i podwozi ,które można byłoby wymienić przed wyścigiem się zaczeły więc nie można teraz rżnąć przysłowiowo silników bo trzeba myśleć o następnych GP a powiedzmy sobie szczerze że schumi gdy był w ferrari cisną na maxa maszynę żeby tylko zdobyć P1 w czasówce i w wyścigu teraz tego nie może i widać tego efekty . no i wspomnę o ogromnej przewadze technologicznej F nad resztą stawki ,która była po prostu niewyobrażalna więc mając maszynę najlepszą naprawdę trudno coś zepsuć ,czasami się zdarzały pojedyńcze wpadki MSC ale mimo tego zdobył 7 tytułów najlepszą maszyną ,a gdy nie ma takiej maszyny to widać co się dzieje . Więc nie uważam że skopał ty** innym kierowcom ,jak narazie to jemu kopią tył ** cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-27 01:57:09
Ale na islam nie będziecie nawracać? ... bowiem i to zbędna propaganda. Nie wiem po co mi archiwa, jeśli wszystko widziałem na własne gały. Nie wzięło mnie wówczas, tym mniejsze szanse aby było to możliwe teraz. Proste. Nie mam nic przeciw czyimś poglądom, nie oznacza to jednak, że mam się hamować ze swoimi. Wymieniliśmy je i tyle. Każdy wie co drugi myśli. Moje prezentuję aby było wiadome jakie są, bez próby przekonania, że sa właściwe. Te poniżej są prezentowane w sposób sugerujący iż są jedyne właściwe. I to jest moment w którym nie są neutralną wymianą. Forum orders nie ma @immarlena wydaje się już o tym wiedzieć :)) Gdzie jest Rubens Voltek? No gdzie jest? Miał coś do pokazania w ubiegłym sezonie czy nie miał? Zresztą jak na człowieka sporo czasu służącego za podnóżek Kaiserowi u schyłku niemal swojej kariery ma się dobrze. Nie dał sobie złamać kręgosłupa. A gdzie jest Kaiser na tle kamrata? Odsmakowuje smaki Ferrari. Robią pod niego, a młody mu gra na nochalu :D! Ten Hulk jeszcze ma co podejrzeć u Rubensa, bo już Rosberg, to raczej - jak rzucać tortami po padoku. cytuj
730Ayrton Senna da Silva [komentarzy: 1448] / 2010-07-27 01:26:50
no nareszcie ktoś kto potrafi docenić Michaela!
nie wiem gdzie mają oczy ludzie twierdzący że Michael wszystko co osiągnął ma dzieki innym...bzdura ściągnijcie sobie archiwalne sezony i popatrzcie o co chodzi z Magią MSC!
A jak wygłaszacie swoje mowy o tym że w szacunku chodzi o zjezdzanie z toru to sie słabo robi...skoro chcecie tak to oceniać to powiedzcie mi kto osiągnął wiecej w F1? Odpowiedz jest prosta nikt!
Michael Był i Jest i jeszcze dlugo będzie największym kierowcą! cytuj
Voltek [komentarzy: 271] / 2010-07-27 00:29:30
Jeżeli ktoś chce porównywać Rubensa z Michaelem to niech spojrzy gdzie jest sympatyczny Brazylijczyk w innych teamach. Dziwnym trafem i tam nie błyszczy względem swego kolegi z ekipy. Taki właśnie z niego mistrz. Nie zapominajmy, że Schumacher przechodząc do Ferrari nie od razu wsiadł do mistrzowskiego bolidu. Pracował długie lata na swe laury. Dziś Kubica w Renault wydaje się wybierać podobną drogę do sławy co Schumacher przychodząc do Ferrari lata temu. cytuj
Voltek [komentarzy: 271] / 2010-07-27 00:19:06
W F1 jest rywalizacja zespołowa i w teamach jeżdżą kierowcy. Skoro są TEAMS to muszą być w nich szefowie i podwładni, każdy ma znać swoje miejsce. Te zespoły są zarządzane przez rozkazy, a nie prośby, czyli są ORDERS. Czyli akceptujemy team to musimy tym samym zaakceptować orders, TEAM ORDERS!!!
W każdym innym sporcie team orders są na porządku dziennym, weźmy choćby takie kolarstwo, tam całkowicie dziewięciu jedzie dla dziesiątego, nawet jak siusia to potrzymają mu rower i co tam jeszcze. Skończmy z tą hipokryzją, Massa nie ma już żadnych realnych szans by zostać mistrzem w tym roku, a szanse Alonso są tylko z pomocą Massy. Szanse Alonso to szanse Ferrari, tego samego Ferrari dla którego jeździ Massa. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-26 23:32:52
Nic nie poradzę. Fakt, że jakieś zjawisko istnieje nie oznacza, że ja mam się z tym godzić, lub popierać, bo nie mam na nie wpływu. Godzenie się i rezygnacja nie jest oznaką charakteru. Zauważyłem już dawno temu pewną prawidłowość - sprzeciw wobec brudu w sporcie rodzi się najczęściej wśród ludzi z nim związanych obecnie bądź wcześniej. Tylko tak można wiedzieć jakie jest samopoczucie z drugiej strony. Nawet trudno byłoby słowo wypowiedzieć w tej sprawie, gdyby usterka była przyczyną decyzji. Trudno również mieć szacunek do kogoś, kto swoim bólem pleców nie zdobył trofeów, kogoś takiego sie po prostu ignoruje. Zakładam i nie mylę się, że np. Rubi był w stanie ugrać coś maszyną budowaną nie pod niego. Niektórzy szukaja rozwiązania budując je dla każdego z dwóch i dalejże panowie. Mclaren już to przerabiał w przeszłości z Hakkinenem, i Alonso. Co do niego właśnie, nie przypominam sobie wcześniej postaci, która gdziekolwiek by się nie pojawiła, pozostawia za sobą fetor, choć nieporozumienia sie zdarzały. A przecież to nie to samo... cytuj
6167remie [komentarzy: 62] / 2010-07-26 23:26:32
Powiem szczerze rozwala mnie komentowanie kariery MS prze ludzi którzy nie widzieli choćby jednego wyścigu w jego wykonaniu w tamtych czasach Schumacher była najlepszy i miał najlepszy samochód to nie podlega wątpliwości wygrał 91 wyścigów zdobył 7 tytułów i pisanie o tym że Rubens był kierowcą jego klasy jest śmieszne bo nigdy niem nie był i to nie podlega wątpliwości przynajmniej u ludzi którzy w tamtych czasach oglądali F1. Schumacher był i jest największym tego sportu bo jak by na to nie patrzeć karty historii piszą zwycięzcy i tylko o nich się pamięta nie oceniajmy jego kariery po tym co teraz robi w mercedesie bo to inne czasy inne auta i jestem wręcz pewien że gdyby dzisiejszą stawkę kierowców posadzić w bolidach z tamtych czasów to dziadek Schumacher skopał by im tyłek. cytuj
730Ayrton Senna da Silva [komentarzy: 1448] / 2010-07-26 23:01:43
wiesz w sumie nie o to mi chodziło...ale sam zauważasz że bolid robi się pod lepszego i pod tego który wygrywa...tak było jest i bedzie w każdym zespole...a co do KIMIEGO to chwała mu za to że odszedł...szkoda że juz go mozemy nie zobaczyć ale przynajmniej pokazał że jest wspaniałym kierowcą... cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-26 18:57:16
Niektórzy mają zaburzone priorytety. Przecież to jasne, że nie przypadkiem wygrał. O tym właśnie mowa. Gdyby oczekiwał na przypadek miałby dorobek Coultharda. Każdy widz, fan, oglądacz ma prawo patrzeć i oceniać. Po tej stronie nie interesuje nikogo stan finansów Ferrari po przelewie z Santandera. Po tamtej chyba też nie wszystkich, nie powstałyby wówczas artykuły: 39.1 i 151C., których nie naruszanie gwarantuje nie chlapanie na sportową rywalizacje gównem. Wielkim więc jest Kimi, który odszedł aby się nie porzygać. Kubica też - ubiegłej jesieni komentujący crashgate w odpowiedzi na pytanie co zrobiłby w sytuacji Alonso: ..."wysiadłbym z samochodu." Wyobraża sobie tu ktoś bolid pod Petrova? Czym mierzyć wielkość? Osiągami, czy wykładnikiem czego i jak niechciał zdobyć, aby się tymże gównem nie pomazać... cytuj
730Ayrton Senna da Silva [komentarzy: 1448] / 2010-07-26 18:43:34
Szczerze to no nie da sie ukryć lata wielkości SF przypadały na lata w których oblatywaczem był Michael. Eh...szczerze to za duży szum sie zrobił z tego wszystkiego...Team Orders Było Jest i Będzie! Każdy chce zdobyć jak najwięcej i wierzcie mi gdyby Robert miał szanse na Majstra to w Renault też byloby Team Orders i ciekawe co mowiłoby 70% z was.
macie swoje zdanie dot. tej teorii? cytuj
DaniSav [komentarzy: 1575] / 2010-07-26 16:39:17
szkoda mi massy bo pokazal klase w tym wyscigu i byl lepszy od alonso..
alonso mogl go przeciez sprobowac pokonac normalnie w wyscigu..
dobrze powiedzial lauda ferrari moglo tak pieknie zaakcentowac ten wyscig podwojnym zwyciestwem, i musieli to spieprzyc tak idiotycznym manewrem.. juz nawet nie chodzi o team orders a fakt w jak idiotyczny sposob to zrobili..
a po drugie uwazam ze jeszce za wczesnie zeby byla faworyzacja jednego kierowcy.. i co teraz za kazdym razem massa ma go puszczac?
pod koniec sie okaze ze gdyby walczyli jak rowny z rownym to i massa by mial szanse na zwyciestwo..
Robert jezdizl z hamiltonem w jednym zespole i w poerwszym wyscigu byl od niego lepszy wygrywal z nim i rosbergiem.. a tam tez oni zawsze mieli lepszy bolid..(raz tylko pod koniec przenosl sie do zespolu hamiltona)
uwazam ze jest nalepszy cytuj
7218naughtygirl [komentarzy: 1444] / 2010-07-26 16:21:09
Tak wtedy podczas GP Austrii zachował się wporządku ale ta obrona w wykonaniu Schu jak dla mnie na niewiele sie zda.Michael jest żywą legendą ale tak to jest z tymi wielkimi,że wokół Ich osoby są jakieś kontrowersje nie pochwalam zachowania Miśka wobec Rubensa-ale czy tak do końca to On był winny raczej zespól,który teraz dziękuje za wsparcie finansowe Santandera.Ja obawiam się jednego żeby Massa nie został drugim Rubinho-w sensie ''wspierania''Alonso. cytuj
1177piotr19 [komentarzy: 1794] / 2010-07-26 16:15:39
Ayrton Senna da Silva: [...] hmm ale wygral i powiem szczerze ze osoba która nic nie osiągnela jak ta poniżej nie powinna go oceniać:) apropo samochodu Vettel ma najlepszy i nie wygrywa...a tytuły to nie przypadak poza tym Robert niejako jest tez faworyzowany w Renault wkoncu to pod niego robiony jest bolid
Chyba Roberta nie można porównać do Schumachera a już porównywać to można powiedzieć prost ze Schumi przegrywał z Ayrtony zawsze, wygrywał jak Senna miał problem z bolidem nawet to nie było regularne np. GP Europy z 1993. A Kubica wygrywał z kierowcami z lepszymi bolidami. Nawet można powiedzieć że przed F1 to Robert wygrywa z Michaelem 10-1 bo Niemiec wygrywał tylko Niemieckie serie wyścigowe a nigdy nie brał udziału w włoskiej serii która jest najsilniejsza na świecie. A Robert tam dominował. cytuj
DaniSav [komentarzy: 1575] / 2010-07-26 16:11:24
i jedno trzeba dodac w obronie schumachera!!
szcerze jest skromny i umie sie przyznac do bledu..
ogladam zawsze formule na niemieckim od 10 lat i wiem co mowie..
kiedy barichello go przepuscil oddal mu puchar pamietacie?
alonso by tego nie zrobil (mimo ze go lubie, ma swoje wady) cytuj
DaniSav [komentarzy: 1575] / 2010-07-26 16:09:05
zle mnie zrozumiales..
nie uwazam schumachera za zlego kierowce ale nie uwazam go za najlepszego z najlepszych..
wg mnie senna kubica alonso sa o wiele lepsi..
schumacher nigdy nie mial tak naprawde super mocnego partnera z zespolu..
nicko rosberg jest pierwszym i jak narazie goruje..
mam wielki szacunek do schumachera ale kubica jest lepszy o wiele cytuj
7219grzeczny [komentarzy: 974] / 2010-07-26 15:48:11
F1 to "brudny" biznes, wiadomo o tym nie od dzisiaj, nie od niedzielnego kiepskiego spektaklu w reżyserii Ferrari. Drogi Michaelu, nie jestem znawcą Twoich czasów na tyle, aby podjąć się analizy każdego Twojego wyścigu w tym zespole, jednak w ciemno stawiam browara, że bez Rubensa nie miałbyś tyle "skór niedźwiedzich i jelenich rogów" w swojej posiadłości... On cierpiał, Ty uśmiechałeś się. Ale taka jest filozofia pracy Ferrari. L di M trzyma sie tego i nie ma zamiaru zmieniać niczego w "grafiku". Było, jest, i będzie tak do ostatnich Jego dni. To jest czynione w momentach nawiązania kontaktu z czołówka lub wtedy, gdy muszą bronić swojej pozycji w tabeli. Nie ma pomiłuj, trzeba dawać z siebie wszystko dla zespołu, nie dla siebie. Dla siebie zbiera się laurkę i odznaczenie po zakończeniu danego sezonu. Jesteś niezbędny podczas problemów nr1 - wtedy masz zielone światło - błyszczysz, zbierasz śmietankę i dajesz sie poklepac po pleckach. Ale to tak musi byc. Natomiast w GP Niemiec Felipe został zaskoczony zmianą decyzji i wprowadzeniem praw rządzących w Ferrari. Stąd Jego nerwowość i krótkie, bez entuzjazmu, wypowiedzi na temat "problemów" ze skrzynią biegów. Niestety... teraz już będzie wiedział, jak ma sie zachowywać i będzie musiał być czujnym - w każdej chwili będzie mógł usłyszeć w słuchawce komunikat... Pozdr. cytuj
Prev 1 - 2 Next
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: