Ranking_up Ranking_down
GP Australii 2012-03-18
Formuła 1 - GP Australii
Pochmurno

12.3°C

0 km/h

Podobne:

Silnikowe problemy Red Bulla


29.07.2010 16:04, autor: MOBEX, wyświetleń: 909


Red Bull Racing na Hockenheim miał problemy z jednostkami napędowymi w obu maszynach. Po zbadaniu próbki oleju w piątek wieczorem zdecydowano się na wymianę mocno wyeksploatowanego silnika w RB6 Sebastiana Vettela.


Mark Webber został poproszony w drugiej połowie wyścigu o Grand Prix Niemiec o zmniejszenie prędkości ze względu na problem z dystrybucją oleju ze zbiornika pomocniczego. Australijczyk jest zdania, że problemy Red Bull dotyczące niezawodności w jakiejś mierze stanowią efekt strategii, jaką Milton Keynes obrało na czas zimowych testów w Hiszpanii:

"Byłem szczęśliwy, że w ogóle dojechałem do mety."

Taka była nasza strategia, aby finalny pakiet zaprezentować na sam koniec testów. Tym samym mieliśmy za mało przejechanych kilometrów [z tym pakietem], aby móc ustrzec się takich problemów." [M. Webber]
Innym problemem Milton Keynes jest wykorzystywanie szans na dobry start - a w konsekwencji także i na dobry rezultat w wyścigu - jaką daje wywalczone dzień wcześniej pierwsze pole startowe. Na Hockenheim Vettel stracił aż dwie pozycje na rzecz kierowców Ferrari.
Christian Horner uwzględniając problemy i rezultaty obu kierowców jest zaniepokojony sytuacją:
"Zdecydowanie to nie był dobry start. Już kilka razy zdarzyło się to nam w tym sezonie, będziemy więc musieli przeanalizować dane i znaleźć sposób na poprawę tej sytuacji." [Ch. Horner]


8 głosów, średnia: 5.5/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (2)

Dodaj komentarz
martini281 [komentarzy: 284] / 2010-07-30 01:24:25
Jak dla mnie RedBulle zarzynają silniki w kwalifikacjach. Przestawiają ECU na tryb, który nadmuchuje gazy pod stałym ciśnieniem, co jak wielu się wypowiadało wpływa wyjątkowo destrukcyjnie na silnik. A to może sprawić, że mogą mieć problem z wyrobieniem się w limicie 8 silników, bo obstawiam, że maksymalny przebieg silnika zmniejsza się o kilka ładnych tysięcy przy takim grzebaniu przy ECU. cytuj
7219grzeczny [komentarzy: 805] / 2010-07-29 18:21:27
jak nic wina dmuchanego dyfuzora. Nie liczą na to, że inni też "ugotują" się z tym rozwiązaniem. Słaby start? Zgaduję, że wiąże się to właśnie z tym, że silnik jest lekko "poderżnięty" ze względu na mapowianie pod dmuchany dyfuzor - nie służy to kondycji jednostki. W takim razie obroty z jakimi się startuje nie zapewniają odpowiedniej mocy - czyli takiej, jakiej daje silnik będący w normalnej kondycji. Innymi słowy: silnik ściuchany pracą wymuszoną dmuchanym dyfuzorem nie daje odpowiednio dużego momentu na tylne koła. Czy jestem w błędzie? Pozdr. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: