Ranking_up Ranking_down
GP Australii 2012-03-18
Formuła 1 - GP Australii
Pochmurno

16.9°C

0 km/h

Podobne:

Kto naprawdę rządzi w Ferrari?


29.07.2010 19:40, autor: MOBEX, wyświetleń: 985


Śledząc drogę kariery Fernando Alonso wydaje się, że zawsze i w każdym poprzednim zespole robił, co chciał. Po związaniu się Hiszpana z Ferrari wydawało się, że sytuacja może ulec zmianie, nawet pomimo faktu uznania tego kierowcy za jednego z najlepszych w stawce...


...Wybitne cechy nie są jednak obce innym kierowcom, a sam fakt ich posiadania nie usprawiedliwia arogancji i braku opanowania.

Różnie można bronić się i zaprzeczać sytuacji z Grand Prix Niemiec - jedną z linii jest dobrze pojęty interes zespołu. Nie usprawiedliwia on jednak arogancji Alonso oraz uległości szefostwa zmuszonego przez radio do podjęcia trudnej decyzji. Kto wie, czy decyzja ta nie została podjęta, by uniknąć kolizji obu F10 - grożącej nie tyle ze strony Massy, co naciskającego Hiszpana, który kontrolował się w coraz mniejszym stopniu, wymuszając przez radio podjęcie stosownych działań, jedynych słusznych w tej sytuacji - czyli mających go zadowolić. "To śmieszne" - miał powiedzieć Alonso do swojego inżyniera wyścigowego, niejako narzucając postawę: "ja jestem najszybszy, to ja jestem liderem zespołu i  nie będę tego tolerował". 

Należy zauważyć, że stojący za obecnością Hiszpana w Ferrari Santander Bank posiada pieniądze wcale nie bardziej wartościowe niż inni sponsorzy. Można można również dostrzec, że niedawny duet Massa/Raikkonen - podobnie do dzisiejszego - też prezentował nierówną formę, co bynajmniej nie było motywem do wywierania presji silniejszego kierowcy na słabszego.

Pomijając komentarz o team orders, były szef Alonso - Martin Whitmarsh - komentuje i ocenia zachowanie Hiszpana sprzed trzech lat na Hungaroring, gdy jechał w duecie z Lewisem Hamiltonem:

"Pamiętam rozmowy, jakie w czasie tego weekendu miały miejsce pomiędzy kierowcami i ich otoczeniem. Powiedziałem mu wtedy, że dla mnie wielkim kierowcą jest ten, który może powiedzieć sobie, stojąc przed lustrem: Wygrałem nie dlatego, że promował mnie zespół." [M. Whitmarsh]
A jak dodaje brytyjski The Mirror, napięcia na linii Alonso - McLaren pojawiły się wówczas, gdy zespół odmówił mu traktowania go jako kierowcy numer jeden."

źródło: derapate.it

A czy wiecie, że właśnie dziś swoje 29. urodziny obchodzi Fernando Alonso? Czego chcielibyście mu życzyć i dlaczego są to team orders w przeciwna stronę?


19 głosów, średnia: 3.37/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (13)

Dodaj komentarz
730Ayrton Senna da Silva [komentarzy: 1444] / 2010-07-30 13:07:20
Hmmm immarlena pisze o Fernando zapominając o swoim idolu^^
cóż Fernando nie jest najbardziej aroganckim kierowcą w stawce
Ja mu życzę sukcesów ale odnoszonych bez kontrowersji:) ale i tak nigdy nie będzie najlepszy w historii...Chociaż w mojej opini i tak sie zachowa w pamięci jako człowiek z brudnym sumieniem...Wszyscy po Singapurze chcieli zabić Nelsona a patrzcie teraz na to z tej strony że i Nelson i Felipe są pokrzywdzeni w sytuacjach w których zwycięsko wychodzi Alonso...Myślicie ze Nelson spowodował ten wypadek z własnej nieprzymuszonej woli? Wątpię:) moim zdaniem został zmuszony szantażem... cytuj
1177piotr19 [komentarzy: 1613] / 2010-07-30 12:26:12
@Asturia - popatrz na ostatnie afery F1 i kto tam się pojawia jako główny bohater pan Alonso który zniszczył szanse na dwa tytuły czy GP Singapuru gdzie niby nic nie wiedział na 100% wiedział o tym. Czy teraz Team Orders. I życie mu wszystkiego złego bo mu się nie należy nic dobrego. cytuj
esti [komentarzy: 80] / 2010-07-30 08:34:54
A ja mu nic dobrego nie życzę od czasu Singapuru! Cały szacunek jaki miałem dla tego gościa właśnie tam wylądował na murze razem z pikaczu i jego "ja nic o tym nie wiedziałem". Musiałem to po prostu napisać choć czasu brak ale go nie trawie strasznie.. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-30 00:43:22
@Asturia obserwuję (nie tylko jego) Alonso od 1999 r czyli od czasów przejścia z gokartów do serii Opel - Nissan, jeszcze przed F3000 w międzyczasie był w Minardi, itd... Jeszcze będąc testowym w RF1 w 2002, ale po swoim tryumfie na Węgrzech w R23 zaczął przechodzić metamorfozę. Mniejsza z tym... odstępuję od polemiki, aby nie rozsiewać niepotrzebnych napięć. Na jedno pozwolę sobie zwrócić uwagę - wiele polskojęzycznych portali przybliża osobom nie szukającym informacji na obcojęzycznych, wiadomości które są w obiegu. Zone w mojej ocenie jest najlepszym. Większość jest w tym tonie, nie ma z czego wybrać, zaglądam na wiele francuskich, anglojęzycznych, nawet na włoskie. Jeśli nie jest Ci miło (co rozumiem) czytać o Alonso w takim tonie, życzę Ci aby On sam postarał się jak najrychlej o lepszą prasę i składam to życzenie bez ironii. Pozdr. cytuj
7098Asturia [komentarzy: 29] / 2010-07-29 21:52:30
@ JUR nie zrozum mnie źle, widziałam źródło, ale staram się być obiektywna. Redakcja też taka przeważnie jest, ale po Alonso "jeździcie" ostatnio strasznie. Dlatego chciałabym zobaczyć coś sprawiedliwego a nie same oskarżenia pochodzące również z innych źródeł.
@ immarlena nie bądź hipokrytką. cytuj
7100immarlena [komentarzy: 2437] / 2010-07-29 21:38:29
7ka: Zycze mu aby jezdzil z Vettelem.. zgadnijcie czemu..

Może dlatego, że z okazji urodzin zwykle życzy się wszystkiego, co najlepsze? :D @ Asturia nie widzę w tym tekście cienia przesady. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-29 21:13:36
Asturia: Szanowna Redakcjo wydaje mi się że jednak za ostrzy dla Fernando. Jest to pewny siebie zawodnik, który nie da sobie w kaszę dmuchać. Owszem czasami ta pewność siebie graniczy z zarozumiałością, ale Wy robicie z niego zło wcielone. Skoro to rzekomo Alonso rządzi w Ferrari to niech wyrzuci z zespołu Massę i zatrudni nieco słabszego zawodnika który będzie wykonywał wszystkie polecenia bez mrugnięcia okiem. Piszecie bardzo subiektywnie i mało sprawidliwie. A czego życzę Fernando w dniu urodzin? Mistrzostwa świata i wielu kolejnych zwycięstw, tylko nie w taki sposób jak w wyścigu o GP Niemiec, najlepiej jeszcze żeby obok niego stał Robert.
zwróć uwagę na źródło - to niebieskie w dolnym lewym rogu - włoskie "Derapate". Tam jest jeszcze ostrzej. Oryginalny tytuł sugeruje - Alonso pracownik, czy właściciel. Charakterystyczne. Z tym dmuchaniem w kasze jak jest ok jesli ja dmucham. Jak mnie wtedy gorzej. cytuj
7098Asturia [komentarzy: 29] / 2010-07-29 21:04:37
Szanowna Redakcjo wydaje mi się że jednak za ostrzy dla Fernando. Jest to pewny siebie zawodnik, który nie da sobie w kaszę dmuchać. Owszem czasami ta pewność siebie graniczy z zarozumiałością, ale Wy robicie z niego zło wcielone. Skoro to rzekomo Alonso rządzi w Ferrari to niech wyrzuci z zespołu Massę i zatrudni nieco słabszego zawodnika który będzie wykonywał wszystkie polecenia bez mrugnięcia okiem. Piszecie bardzo subiektywnie i mało sprawidliwie. A czego życzę Fernando w dniu urodzin? Mistrzostwa świata i wielu kolejnych zwycięstw, tylko nie w taki sposób jak w wyścigu o GP Niemiec, najlepiej jeszcze żeby obok niego stał Robert. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-07-29 21:03:47
Nie było tajemnicą, że za nieporozumieniami stał Fernando wychodzący z założenia: "co ten młodzian potrafi, ja mam już dwa tytuły - chcieliście mnie - macie mnie." Miał fart pozwalając się wsadzić do zwycięskiej maszyny, a jego praca od 2008 w Renault oraz obecna z półrocza dowodzi - jak niedomaga z pracą analityczną dla kadry technicznej. Są opinie mówiące, że to właśnie Alonso jest odpowiedzialny za dobrą kondycję McLarena zapominając o niejakim Mike Coughlan'ie - projektancie - szpiegu. Nie zintegrował się z Zespołem, nie tolerując zdolnego Lewisa i nie spodziewając się po zespołowym rywalu takiej dyspozycji, którą odbierał jak atak na swoje status quo. Tu też się nie integruje, powód jest ten sam podbudowany "plecami" sponsora. W Renault nie miał wystarczająco silnego kompana aby mogło dojść do spięć, ale "chęci" i "zdolności" do pracy twórczej nad R28 i 29 ciągnie się jeszcze za R30-tką. Cały Alonso. A propos, coś omija go Robert... zdziwiony Fernando rzuca czasem spojrzenie na obojętnego Kubicę... cytuj
7255dworak [komentarzy: 2083] / 2010-07-29 21:03:02
Ja życze Alonso szacunku dla innych kierowców i kolegi z zespołu. A to, że jeżdzi "brutalnie" i ma taki charakter uważam za dobre dla widowiska w F1.
[a][/a]
cytuj
7218naughtygirl [komentarzy: 1427] / 2010-07-29 20:43:10
@7ka już wcześniej pisałam,że obawiam się,że Felipe stanie się drugim Rubensem i to mnie nie szczególnie bawi.Zgadzam się,że Lewis ''nie taki straszny ''jak go przedstawiał Alo napewno też nie był bez winy ale Fernando tez ma charakterek a próbował robić z siebie ofiarę.Dołączam się do życzeń moich poprzedników:) cytuj
12597ka [komentarzy: 405] / 2010-07-29 20:23:10
Zycze mu aby jezdzil z Vettelem..

zgadnijcie czemu..

dla mnie F.A to straszny gbur ktory mysli.. "jestem tylko ja na torze a inni sa po to aby robic mi wolne miejsce"

i teraz tutaj patrze na Hamiltona ktory wydaje sie byc zupelnie inny niz go przedstawial Ferdek..

jak widac to nie HAM mial problem ale ALO ktory jest HAM-em :P

Massa ..szkoda mi tego kierowcy.. poszedl tak jak mu napisali.. i nie spodziewam sie zby w tym sezonie bylo inaczej.. a pewnie i nastepny zagra role BARicza..

szkoda ale i z 2 str robi sie z tego dobry serial.. cytuj
7100immarlena [komentarzy: 2437] / 2010-07-29 19:53:44
Nie odmawiam mu umiejętności, ale nie należy do najbardziej uczciwych kierowców. Nigdy nie ujęła mnie ta jego przesadna pycha i zawyżone mniemanie o sobie. Życzę mu więcej pokory i rozsądku. Nie potrzebuje łamać zasad, aby osiągać dobre wyniki. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: