Ranking_up Ranking_down
GP Australii 2012-03-18
Formuła 1 - GP Australii
Pochmurno

30°C

0 km/h

Podobne:

Dziwna sprawa z kandydatami 2011


23.08.2010 13:19, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 1098


Epsilon Euskadii coraz śmielej myśli o połączeniu sił z HRT, Villeneuve/Durango może mieć problemy finansowe, a on Stefanie GP nie wiadomo dziś - dosłownie - nic.


Mówi się, że z końcem lipca wykrystalizowała się trójka kandydatów chętnych wypełnić wakat 13. uczestnika rywalizacji F1 w przyszłym sezonie: Epsilon Euskadi, Villeneuve\Durango oraz Stefan GP. Z biegiem kolejnych dni coraz częściej jednak media stawiają przy aplikantach znaki zapytania: Epsilon potwierdza rozmowy na temat fuzji z HRT, Villeneuve\Durango wciąż wydaje się być projektem kształtującym się, a Stefan GP zapadł się pod ziemię. Wątpliwości czy FIA będzie w ogóle musiała przystępować do wyboru 13. uczestnika narastają...

Żółtą koszulkę lidera wyścigu o F1 media nadały Epsilonowi Euskadii Joana Villadelprata, który jednak zaskoczył ostatnio wyścigowy światek, potwierdzając rozmowy z Jose Ramonem Carabante, właścicielem Hispania Racing Team. Potencjalna fuzja gwarantowałaby zespołowi z Murcji nowoczesną stajnię, a Euskadii mogłoby liczyć na upragniony awans na szczyt motorsportu. Warto mieć jednak na uwadze, że jeszcze przed kilkoma tygodniami mówiono o pewnej niemal współpracy technicznej HRT - obejmującej m.in. nabycie praw intelektualnych do bolidu o specyfikacji 2010 - z bazą Toyoty z Kolonii. Pojawiają się więc pytania: czy niezakomunikowane w prasie fiasko rozmów z Kolonią zwróciło HRT w stronę baskijskiej propozycji Villadelprata?

Mówi się też, że głównym 'poszkodowanym' narzuconej przez Bernie'ego Ecclestone'a obowiązkowej wpłaty 19 milionów euro poręczenia będzie kanadyjsko-włoski projekt Villeneuve\Durango. Projekt - jeśli wierzyć głosom z padoku - ciągle kształtowany... Co więcej, podaje się, że za Durango ciągną się niezałatwione sprawy sądowe, pamiętające jeszcze czasy udziału zespołu w GP2 czy nawet F3000.

I wreszcie, serbska wisienka na wyścigowym torcie F1 z datą spożycia 2011: Stefan GP. Zoran Stefanovic zniknął z radaruu mediów, które w ostatnich tygodniach próbują nawiązać z nim kontakt. Oficjalna strona 'zespołu' sprawia wrażenia porzuconej na internetową pastwę losu, a dwa ostatnie newsy - odpowiednio z kwietnia i maja - przedstawiają samochód i gryzonia [? zdjęcie] z uprzężą z napisem "we want sgp". Pojawiły się już sugestie prasy, że Stefan GP wycofał swoją kandydaturę F1.

Luźny wniosek: całkiem możliwe jest, że FIA nie będzie musiała głowić się nad wyborem 13. uczestnika rywalizacji w F1 w przyszłym sezonie.

zdjęcie: stefangp.com


13 głosów, średnia: 5.85/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (11)

Dodaj komentarz
1177piotr19 [komentarzy: 1613] / 2010-08-23 20:37:31
Nawet sam szef zespołu Toyota coś pominął że ta decyzja Roberta była punktem ważnym. Jak Robert oficjalnie powiedział u kogo będzie jeździł nie tak długo zespół Toyota powiedział pas. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-08-23 17:37:11
@Piotr - czy zakupili (?), być może jeszcze nie, nie ma nigdzie potwierdzenia. Co do Toyoty - dziwny zbieg okoliczności ( a ja w takie nie wierzę) że wycofali sie dopiero po odmowie Kubicy. To było wyraźnie widoczne, że zależało im właśnie na Robercie. Kiedyś - jeszcze krótko po tamtych wydarzeniach miałem okazję rozmawiać na ten temat i okazało się, że niewiele osób potrafi zestawiać z sobą fakty. Ale mnie już niewiele dziwi... A można śmiało powiedzieć, że właśnie decyzja Roberta w tamtym czasie przyczyniła się, była ważącym argumentem aby odejść. cytuj
1177piotr19 [komentarzy: 1613] / 2010-08-23 15:44:44
HRT już chyba kupiło od toyoty pomysły i bazę w kolonii. To tak furtka jest już. Jak znam Toyotę to można się spodziewać że bolid mieli doskonały na ten sezon a nie mieli kierowcy który ma serce do walki dlatego się starali o Kubice który wybrał renault nie spodziewanie i przez to Toyota znalazła wyjście sytuacji gdzie mają bolid dobry nawet na top 2 a nie nająć kierowcy który powalczy o tytuł lepiej było się wycofać z F1 nie tracić na byle kogo i kryzys światowy. Teraz mogą czekać na dobrą okazje z HRT. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-08-23 15:27:51
otóż to, czyli chcąc - niechcąc powrót do punktu wyjścia ;) bo Toyota w żadnej z opcji, zakładając, że w każdej udostępnia zaplecze - nie zamyka sobie drogi powrotu jeśli tylko chce. E.E - czy chciałoby przechodzić wszystkie bolączki wieku dziecięcego i narażac się na komentarze... Natomiast mnie się wydaje, że ten sezon jest ostatnim, w którym może z konstrukcji zrobić użytek sprzedając go. Przy obecnym tempie im dłużej będą czekać tym gorzej, dołączyć zawsze może jeśli uzna za korzystne dla siebie. Chyba, że zależy Toyocie na sprzedaży i na furtce, jek Kimiemu na powrocie do F1 :). Sondaż zawsze można było przeprowadzić - kto da głos i na co go stać. cytuj
1177piotr19 [komentarzy: 1613] / 2010-08-23 15:27:05
Fuzja może być z 10 firmami. A jak będzie prawda że EE będzie miało fuzje z HRT a HRT kupiło bazę Toyoty gdzie jest gotowy bolid gdzie mu się zmieni podłogę i nos. Może z tego tworu postać zespół z lepszy niż Sauber czy nawet Force India. cytuj
martini281 [komentarzy: 284] / 2010-08-23 15:06:53
To wtedy (w mojej opinii) pozostaje im przeprowadzka z Murcii do Azkoitii. A jak wiadomo EE testuje już w tunelu własny bolid, więc nie jest pewne czy chcieli by brać bolid od Toyoty, tym bardziej, ze Toyota nie pali się do sprzedaży auta. Chociaż z drugiej strony, lepiej zapłacić więcej i jeździć szybciej niż znowu przeżywać męki nowego bolidu. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-08-23 14:34:48
...a jeśli samodzielnie HRT nie stać na pokonanie bariery finansowej? cytuj
martini281 [komentarzy: 284] / 2010-08-23 14:19:19
No właśnie JUR jest problem. Ostatnio pojawiła się wiadomość, że Toyota nawiązała (za 15 mln euro) współpracę z HRT, a samo HRT miało dostać bolid i możliwość korzystania z wyposażenia siedziby Toyoty w Kolonii. Odniosłem wrażenie, że Toyota zostawiała sobie furtkę na ponowne wejście do F1. No ale teraz czytamy, że coś jest nie teges i ze HRT chce się związać z EE. No i jest konflikt bo obie ,,firmy'' dają naprawdę wypasione siedziby, ale może zaś Toyota chce więcej kasy? Bo w sumie w pakiecie niemal gotowy bolid dostają, a z EE muszą robić nowy (bo to ,,coś'' czym jeździ obecnie HRT to nie jest bolid). Wydaje mi się, że samego bolidu Toyota nie odda. cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-08-23 14:08:43
Hoh - wyszedłem z założenia, że jeśli te dwie strony rozmawiają, a HRT na różne sposoby łata portfel, jednocześnie Epsilon też potrzebuje wózek a Toyocie nic do ich fuzji - to połączenie finansów w celu nabycia modelu nie byłoby złym posunięciem w ich sytuacji. :)ale i fuzja niekoniecznie musi się ziścić. cytuj
738gagarin [komentarzy: 317] / 2010-08-23 13:46:59
JUR: A przecież potencjalna fuzja HRT - Epsilon nie stoi na przeszkodzie w rozmowach z Kolonią, a przeciwnie - ze strony finansowej może tylko ułatwić nabycie projektu.
no nie wiem. i jedni i drudzy dają to samo. jak się trzy strony umawiają to musi być jakiś problem :D:D:D:D: cytuj
JUR [komentarzy: 1316] / 2010-08-23 13:42:54
A przecież potencjalna fuzja HRT - Epsilon nie stoi na przeszkodzie w rozmowach z Kolonią, a przeciwnie - ze strony finansowej może tylko ułatwić nabycie projektu. cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: