Wiadomości F1zone.pl

GP Monako 2012-05-27
Formuła 1 - GP Monako
Przeważnie słonecznie

18°C

6 km/h

Ranking_up Ranking_down

Podobne:

Typuj

     
Baner_f1shop

Nelson Piquet jr - Naznaczony


10.12.2010 13:06, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 1054


Z singapurskiego piętna nigdy się nie wyzwolę - zdaje się mówić Nelson Piquet junior, który przed kilkoma dniami usłyszał od Renault F1 Team "przepraszamy."


A za przepraszającymi za pomówienia poprzedników słowami z Enstone mają podążać niemałe pieniądze rekompensujące starty, jakie w efekcie poczynań Renault F1 Team Flavio Briatore miała ponieść rodzina Piquet.

W rozmowie z The Times Brazylijczyk zrelacjonował "słynne" wydarzenia z GP Singapuru 2008:

"Wydaje się, że upłynęły całe wieki. Bezgranicznie przepraszam za to, co zrobiłem. Mam nadzieję, że ludzie zrozumieją, pod jaką presją się znajdowałem. Wiem, że nie znajdzie się takie wytłumaczenie, ale byłem wówczas głęboko nieszczęśliwą osobą. Dziś jestem silniejszym człowiekiem. Wiem, że miałbym teraz siłę powiedzieć nie, gdyby dziś ktoś powiedział mi, abym zrobił coś takiego. Mam jednak świadomość, że nigdy nie wyswobodzę się całkowicie z tego cienia."
"Chcieli widzieć safety car na 14 okrążeniu. Tak naprawdę czułem się wówczas ok, aby zrobić coś dla zespołu, zważywszy na krytykę, jaka wówczas na mnie spływała. Nie rozsądzałem tego od strony moralnej."
"Okrążenia mijały jedno za drugim, widziałem, co się zbliża, ale trudno mi było wyobrazić sobie, że coś takiego mam zaraz zrobić. Byłem bardziej nawet zdenerwowany, że coś 'schrzanię' niż w odniesieniu do mojego własnego bezpieczeństwa. Byłem strasznie przerażony, prawie nie mogłem oddychać."
"Krzycząc, powtarzałem przez radio do zespołu 'na którym okrążeniu jesteśmy? Na którym?' Potwierdzili, które i zebrałem się w sobie, ponieważ wiedziałem, co muszę zrobić - nawet jeśli nadal nie mogłem w to uwierzyć." Objechałem szykanę na 14 okrążeniu i czułem, jak zacieśnia mi się gardło. Byłem niewyobrażalnie przerażony, wszystko wydawało się niczym ze snu."


25 głosów, średnia: 4.6/10
Jeszcze nie zagłosowałeś.
Nakarm glodne dziecko - wejdź na strone www.Pajacyk.pl

Wasze komentarze (8)

Dodaj komentarz
6995MarcoF1 [komentarzy: 2421] / 2010-12-11 11:49:03
I co jeszcze Nelson ?? Zsikałeś się ze strachu ?? Dla słabych kierowców i jednocześnie tchórzy w F1 nie ma miejsca. cytuj
7598luQas [komentarzy: 167] / 2010-12-11 05:10:17
aees: [...] Podejrzewam ze Ty zrobiłbyś to jeszcze chętniej na miejscu Piqueta aby tylko jezdzic w F1.Miał byś wybór: albo to zrobisz, albo spadaj do nędznej polski. I jest to przymus, mobbing jak kto woli, inni nazywają to narzucaniem woli albo terrorem psychicznym.
Gdybym był w stanie zaakceptować taką propozycję, to nie skrytykowałbym Piqueta. cytuj
hilander [komentarzy: 8] / 2010-12-11 00:57:43
Nelson Żunior to słaby kierowca, który w F1 pojawił sie tylko z powodu nazwiska. Gdyby było inaczej, to jeździł by dalej. Nie mogę jakoś uwierzyć w to, że był pod taką presją - na pewno tata o wszystkim wiedział i musiał to zaakceptować.

Użytkownik edytował ten post 2010-12-11 00:59:06

cytuj
7348aees [komentarzy: 148] / 2010-12-11 00:44:31
luQas: Zmuszony? No bez żartów. Flavio stał nad nim z bronią i powiedział "Albo sie rozbijesz, abo dostaniesz kulkę"? Prawda jest taka, że choćby rozkaz brzmiał "wyeliminuj Hamiltona tak,żeby nie mógł startować do końca sezonu", to Piquet zachęcony byciem w F1 i kasą z kontraktu, zrobiłby to bez wahania.
Podejrzewam ze Ty zrobiłbyś to jeszcze chętniej na miejscu Piqueta aby tylko jezdzic w F1.Miał byś wybór: albo to zrobisz, albo spadaj do nędznej polski. I jest to przymus, mobbing jak kto woli, inni nazywają to narzucaniem woli albo terrorem psychicznym. cytuj
7598luQas [komentarzy: 167] / 2010-12-11 00:24:47
Zmuszony? No bez żartów. Flavio stał nad nim z bronią i powiedział "Albo sie rozbijesz, abo dostaniesz kulkę"? Prawda jest taka, że choćby rozkaz brzmiał "wyeliminuj Hamiltona tak,żeby nie mógł startować do końca sezonu", to Piquet zachęcony byciem w F1 i kasą z kontraktu, zrobiłby to bez wahania. cytuj
7348aees [komentarzy: 148] / 2010-12-10 17:08:06
Olek89: Według mnie za tamto zagranie powinien ponieść taką samę kare jak Flavio i Pat. Po 1 tak jak kiedyś skomentował to Robert jeśli ktoś popełni przestępstwo i się do tego przyzna to jest powód do ewentualnego złagodzenia kary, a nie jej całkowitego uniknięcia. Po 2 zaraz po wyścigu niektórzy dziennikarze pytali go czy rozbił się specjalnie (wtedy te pytania były bardziej w formie żartu) i mówił że w żadnym wypadku, to był czysty przypadek i przyznał się dopiero jak go wywalili więc na początku kłamał prosto w oczy.
po1- Robert to nie wyrocznia. Kazdy ma swój punkt widzenia. Po 2- uklad był taki, ze piquet miał zostac za to w renault. Flavio slowa nie dotrzymał i piquet sie wygadał. Piquetowi nie nalezy sie żadna kara! był zmuszony, jak mlode dziewczyny ze wsi do prostytucji. cytuj
730Ayrton Senna da Silva [komentarzy: 1448] / 2010-12-10 16:16:03
Olek89: Według mnie za tamto zagranie powinien ponieść taką samę kare jak Flavio i Pat. Po 1 tak jak kiedyś skomentował to Robert jeśli ktoś popełni przestępstwo i się do tego przyzna to jest powód do ewentualnego złagodzenia kary, a nie jej całkowitego uniknięcia. Po 2 zaraz po wyścigu niektórzy dziennikarze pytali go czy rozbił się specjalnie (wtedy te pytania były bardziej w formie żartu) i mówił że w żadnym wypadku, to był czysty przypadek i przyznał się dopiero jak go wywalili więc na początku kłamał prosto w oczy.
tak samo powinni ukarać Alonso...wkoncu to on na tym skorzystał i na 100% o tym wiedział...tak samo w aferze w ktorej udział brał fernando w Ferrari...wiedział o team orders a nie dostał kary...jak dla mnie to on został do tego zmuszony i został ukarany zbyt surowo...i zawsze w jakiejs aferze pojawia sie Alonso który o niczym nie wie ale zawsze ląduje na najwyższym stopniu podium...ukarali złego kierowce:) cytuj
7292Olek89 [komentarzy: 1000] / 2010-12-10 14:12:46
Według mnie za tamto zagranie powinien ponieść taką samę kare jak Flavio i Pat. Po 1 tak jak kiedyś skomentował to Robert jeśli ktoś popełni przestępstwo i się do tego przyzna to jest powód do ewentualnego złagodzenia kary, a nie jej całkowitego uniknięcia. Po 2 zaraz po wyścigu niektórzy dziennikarze pytali go czy rozbił się specjalnie (wtedy te pytania były bardziej w formie żartu) i mówił że w żadnym wypadku, to był czysty przypadek i przyznał się dopiero jak go wywalili więc na początku kłamał prosto w oczy.

Użytkownik edytował ten post 2010-12-10 14:13:37

cytuj
© 2012 F1zone.pl Wszelkie prawa zastrzeżone.
Reprodukowanie, przechowywanie lub udostępnianie całości serwisu lub jego części bez zgody właściciela jest zabronione.
Ikona_ustawienia
Ikona_ustawienia_x

Kolor marginesów:

Kolor tła pod tekstem: