Robert Kubica na konferencji
29.07.2010 20:22, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 773
29.07.2010 20:22, autor: Dawid Prokopowicz, wyświetleń: 773
Co powiedział Robert Kubica podczas dzisiejszej konferencji prasowej na Hungaroring. Pełny zapis wypowiedzi polskiego kierowcy poniżej.
Robert, ten wyścig uznajesz za swój domowy, czyż tak?
Sporo jest tutaj Polaków?"Tak. To najbliższy Polsce wyścig. Przybywa tutaj wielu [polskich] kibiców. A ponieważ nie zanosi się na Grand Prix Polski to uważam, że Węgry mogę nazywać moim domowym wyścigiem.
Sugerowałeś wcześniej, że ten obiekt może być dla was dobry. Może nie aż tak dobry jak Monako, ale to przecież prawie jak tor uliczny wpisany w wiejski krajobraz. Tak przynajmniej przedstawiano to w mediach..."Jak na razie jeszcze nie, ale spodziewam się, że będzie ich całkiem sporo. Myślę, że najliczniejszą grupę kibiców na Węgrzech stanowią Polacy i Finowie i dlatego możemy spodziewać się niemało naszych kibiców."
Mówi się, że silniki Renault tracą na mocy. Czy ty również jesteś takiego zdania?Sądzę, że możemy tu zbliżyć się do czołówki. Specyfikacja tego toru lepiej odpowiada naszemu bolidowi. Sporo rzeczy się jednak zmieniło od czasu Monako, wszystkie samochody zyskały na rozwoju. Większość wyposażona jest w kanał-F, mimo iż na Węgrzech nie będzie on aż tak bardzo istotny. Tak czy inaczej, uznaję to [kanał-F] za sporą korzyść. Bolidy są dziś nieco inne niż wtedy, więc zobaczymy.
Czy zakaz dotyczący team orders powinny zostać wykreślony z regulaminu? Jakie jest Wasze zdanie?Cóż, trudno stwierdzić. Z liczb wynika, że brakuje nam mocy [w porównaniu do V8 konkurencji], ale jak wiele i jaki ma to wpływ [na osiągi], to jest to dla mnie niemożliwe do rozsądzenia. Nie jest to jednak żaden sekret, że silniki Renault już nie pierwszy rok nie należą do najmocniejszych."
"To wcale nie jest takie proste. Wszyscy my pracujemy dla dobra naszych zespołów i to jest najważniejsze....dopóki nie przestanie się to podobać którejś ze stron. Jeśli pojawia się szansa czy okazja na umożliwienie zespołowi uzyskania lepszego rezultatu czy poprawy miejsca w klasyfikacji, normalne jest, że jest ci polecone, abyś tak zrobił.
"To całkiem normalne, że tak właśnie się zachowasz. To bardzo proste. Wiem, że nie zawsze łatwo jest puścić przodem twojego kompana z zespołu, ale czasami właśnie tego potrzebuje zespół. I tak właśnie to wygląda - od wielu lat. Myślę, że jedynym sposobem na zapobieżenie temu jest zabronienie wyprzedzania kolegi z teamu, ale to niewykonalne. Było tak dziesięć lat temu, będzie tak i za dziesięć lat."
Podobne:
| 29.07.2010 | Boullier o team orders. 'My w Renault...' |
| 22.07.2010 | Kubicę niepokoi pogoda |
| 20.07.2010 | Kubica: Wydobyć potencjał |
| 16.07.2010 | Horner jest marionetką |
| 14.07.2010 | Ludzie z Woking - szanse Red Bulla topnieją |
| 13.07.2010 | Renault - nie będzie powtórki z Silverstone |
Pozostałe:
| 30.07.2010 | Red Bull z kopyta! Trzeci Kubica |
| 30.07.2010 | Kto nie chce być stewardem F1? |
| 30.07.2010 | GP Węgier - Trening 1 LIVE |
| 30.07.2010 | Raikkonen nie wie i wiedzieć nie chce |
| 30.07.2010 | Historia: Zwycięzcy GP i kwalifikacji na Hungaroring |
| 30.07.2010 | Hamilton: McLaren trzecią siłą |
| 30.07.2010 | Oryginalne zmiany Mercedesa |
| 29.07.2010 | Robert Kubica na konferencji |
| 29.07.2010 | Kto naprawdę rządzi w Ferrari? |
| 29.07.2010 | Petrov: Dajcie mi czas |
| 29.07.2010 | Massa: Nie jestem kierowcą numer dwa! |
| 29.07.2010 | Silnikowe problemy Red Bulla |
| 29.07.2010 | Będzie gorąco! Kierowcy VERVA Racing Team na Hungaroring |
| 29.07.2010 | Kącik F1LMOWY |
| 29.07.2010 | Minardi: Team orders nie tylko w Ferrari |












