W ostatnich latach Williams odnosi coraz większe sukcesy w Formule 1, a Alex Albon wyraził przekonanie, że zespół ma potencjał, aby pewnego dnia stanąć w szranki o tytuł mistrza kierowców. Tajski kierowca, przed weekendem Grand Prix Monako, wsparł komentarze swojego szefa zespołu, Jamesa Vowlesa, który wcześniej określił ambicje Williamsa na rywalizację o tytuł do 2030 roku. Odpowiadając na pytanie dotyczące wykonalności tego celu, Albon stanowczo poparł prognozy swojego przełożonego.
Ambicje Williamsa w perspektywie 2030 roku
Były kierowca Red Bull Racing opisał Vowlesa jako osobę praktyczną i realistyczną, sugerując, że chętnie przyjąłby przyspieszenie tego harmonogramu. „Myślę, że 2030 rok to realistyczna perspektywa. James to osoba, która nie mija się z prawdą. Oczywiście przyjęlibyśmy, gdyby to było trochę wcześniej, niż przewidujemy, ponieważ w tym roku zauważyliśmy, że jesteśmy dalej od czołówki, niż byśmy chcieli” – zauważył Albon.
Zespół Williams przeżywał jedną ze swoich lepszych kampanii w ostatnich latach, zajmując piąte miejsce w klasyfikacji konstruktorów z imponującą zdobyczą 137 punktów, w tym dwa miejsca na podium. Niemniej jednak, sezon 2026 rozpoczął się dla Williamsa o wiele trudniej, z zaledwie siedmioma punktami po pierwszych pięciu wyścigach.
Oczekiwania na Grand Prix Monako
Pomimo trudnego startu sezonu, Albon jest optymistyczny, że tor w Monaco może sprzyjać zespołowi z Grove. 30-latek w swojej ocenie wskazał na cechy toru, szczególnie liczne zakręty o niskiej prędkości, które powinny pasować do specyfiki bolidu FW48. „Nie ma tam groundhogów, więc powinno być nieco płynniej. Monaco to tor, na którym zazwyczaj radzimy sobie przyzwoicie. Uważamy, że efekt kary wagowej jest tutaj stosunkowo niski, więc tor powinien lepiej pasować do nas” – powiedział Albon.
Dodał, że cieszy się na wyzwania, jakie niesie ten unikalny tor oraz na jego stosunkowo prostą charakterystykę zarządzania energią. „Cieszę się. To powinien być fajny tor, a zarządzanie energią tutaj jest dość przyjazne, więc miejmy nadzieję na udany weekend” – zakończył.
Po nieudanym wyścigu w Kanadzie, w którym Albon zmagał się z problemami już od treningu, zespół liczy na lepsze wyniki w Monako. Wypadek związany z groundhogiem podczas treningu wpłynął na jego dalszy występ, zmuszając go do startu z końca stawki w wyścigu głównym, gdzie zakończył zmagania z powodu kolizji z innym kierowcą. Williams stara się zatem przekształcić te trudności w nowe możliwości, a zbliżające się Grand Prix w Monako może być kluczowym momentem dla zespołu.