Fernando Alonso, legendarny hiszpański kierowca wyścigowy, powraca na Hungaroring – tor, na którym 23 lata temu ogłosił światu swoje ogromne talenty. Jego zwycięstwo w Węgier w 2003 roku uczyniło go najmłodszym zwycięzcą Grand Prix w historii Formuły 1, otwierając drzwi do kariery, która przyniosła mu dwa tytuły mistrza świata oraz 32 wygrane wyścigi. Mimo jego niesamowitych umiejętności, zawsze towarzyszyło mu poczucie, że mógł osiągnąć więcej, gdyż w kluczowych momentach kariery podejmował decyzje, które skutkowały utratą dodatkowych tytułów.
Kiedy McLaren zawiódł, świat stracił szansę
Alonso zdobył swoje pierwsze dwa tytuły z Renault, by w 2007 roku przenieść się do McLarena. Choć ten ruch wydawał się idealny – zespół miał samochód konkurencyjny z mistrzowską historią – sezon ten szybko przekształcił się w dramat. Jak zauważa Alonso, relacja z zespołem uległa pogorszeniu z powodu rosnącej rywalizacji z debiutującym Lewisem Hamiltonem. “Rywale, którzy byli na podobnym poziomie, potrafili zniszczyć atmosferę współpracy”, mówi Alonso.
Rywale zakończyli sezon z jedynie jednym punktem za Kimi Räikkönenem, zaś Alonso opuścił McLarena po zaledwie jednym sezonie. Czy gdyby nie napięcia w zespole, mógłby zdobyć tytuł? Oto pytanie, które wciąż wzbudza kontrowersje.
Utracona szansa w Red Bull
Alonso również miał niepowtarzalną okazję przejścia do Red Bulla w czasach, gdy zespół dopiero zaczynał zdobywać sławę dzięki Adrianowi Neweyowi. Zamiast tego, postawił na powrót do Renault, a później Ferrari. W historii sportu pozostaje pytanie: co by było, gdyby Alonso dołączył do Red Bulla przed złotą erą Sebastiana Vettela? To mogła być jedna z największych wpadek. “Mogło to zmienić historię Formuły 1”, twierdzi wielki fan F1.
Mistrzowski zawód w Ferrari
Kariera Alonso w Ferrari była kolejnym okresem pełnym potencjału. Mimo że w 2010 i 2012 roku wywalczył dwa wicemistrzostwa, brakło mu jedynie szczęścia. Po sezonie 2014 postanowił opuścić zespół, zdalając miejsce Vettellowi. W tym momencie jego decyzja była tragicznie „niesamowicie złym posunięciem”, jak określił to sam Alonso. Gdyby nie ta decyzja, z pewnością mógłby zdobyć kolejne tytuły.
Alonso mógłby być dzisiaj pięciokrotnym mistrzem świata, gdyby nie błędy strategiczne w swojej karierze. “W każdym z tych sezonów brakło mi zaledwie kilku punktów, a jedna dodatkowa wygrana mogłaby mi wszystko zmienić”, przyznaje.
Para Alonso i Newey to duet, który mógłby dać światu jedną z najwspanialszych historii w Formule 1. Choć historia jest pełna spekulacji, jedno jest pewne – Fernando Alonso pozostaje jednym z najbardziej utalentowanych kierowców w historii tego sportu.