Fernando Alonso, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci w Formule 1, złożył swoje pierwsze wnioski dotyczące modelu AMR26 po trudnym programie testowym w Bahrajnie, który stanowił wyzwanie dla zespołu Aston Martin. Dla zawodnika, który choć raz przeżył koszmar współpracy z McLarenem, nowe wyzwania pojawiają się w sezonie 2023 w równie emocjonujący, co alarmujący sposób.

Problemy Aston Martin i obawy Alonso
W trakcie rozmowy z mediami, Alonso nie owijał w bawełnę, stwierdzając: „Zdecydowanie nie jesteśmy w pozycji, w której chcieliśmy być. Zaczęliśmy z opóźnieniem”. Jego słowa podkreślają nie tylko niepewność, ale również frustrację panującą w zespole. Aston Martin, który miał nadzieje na sukces z nowym samochodem zaprojektowanym przez legendarnego Adriana Neweya, zyskał niewielkie wsparcie od swoich kierowców. Lance Stroll zauważył, że AMR26 może być stracony o nawet „cztery, prawdopodobnie cztery i pół sekundy” w porównaniu do rywali.
Niewątpliwie brak testów w Barcelonie i dniach filmowych poprzedzających te z Bahrajnu wpłynął na nastrój zespołu. Alonso zaznaczył, że inne zespoły, które miały możliwość testowania wcześniej, zdobyły cenne dane i doświadczenie, co pozwoliło na rozwiązanie problemów: „Nie biegaliśmy w Barcelonie, nie mieliśmy dni filmowych przed Barceloną czy przed Bahrajnem; teraz dla nas to naprawdę pierwszy test tutaj”.
Taktyka i nowe zasady F1 – lekcja strategii
Alonso nie tylko wskazuje na problemy swojego zespołu, ale również na szersze wyzwania, którym muszą stawić czoła w tym sezonie. Podzielił się spostrzeżeniem na temat nowego sposobu zarządzania energią w samochodach F1: „Teraz w 10-12 jesteśmy jak 50 kph wolniejsi, ponieważ nie chcemy marnować energii tam, a chcemy mieć wszystko na prostych”. Jego konkretna analogia, że „kucharz może prowadzić samochód z taką prędkością”, ukazuje, jak duże znaczenie ma decyzja o tym, kiedy i gdzie wykorzystać dostępną moc silnika.
Zespół Aston Martin musi zatem nie tylko skupić się na poprawie wydajności swojego pojazdu, ale również na dostosowaniu strategii prowadzenia wyścigu, aby maksymalnie wykorzystać możliwości AMR26 i minimalizować straty, które mogą zmniejszyć ich konkurencyjność na torze.
Wyważona ocena sytuacji
Alonso dostrzega ograniczenia związane z brakiem ciągłości testów. Musi on także zmagać się z problemem odkrywania „małych trudności” przy każdym przejeździe, co negatywnie wpływa na realizację planu testowego. „Oni, być może, znaleźli te trudności w dniach filmowych lub w Barcelonie, a my odkrywamy je teraz, niestety” – dodał.
Jako dwukrotny mistrz świata, Alonso na pewno ma doświadczenie i determinację, by stawić czoła przeciwnościom, które napotyka w swojej karierze. Czy Aston Martin przełamie impas i zacznie rozwijać potencjał AMR26, by zacząć nawiązywać do rywalizujących zespołów? Czas pokaże, ale obecne nastroje w zespole nie napawają wielkim optymizmem.