Fernando Alonso i nadzieje Aston Martin przed Węgierskim Grand Prix
Fernando Alonso nie kryje swojego optymizmu po wprowadzeniu rozbudowanego pakietu modernizacyjnego przez zespół Aston Martin na Węgierski Grand Prix. Choć jego kolega z drużyny doświadczył problemów z zawieszeniem w pierwszej sesji treningowej, co uniemożliwiło mu udział w kolejnej, Alonso zdołał dostrzec szansę na poprawę.
Potencjał nowego pakietu modernizacyjnego
Aston Martin wprowadził jeden z największych pakietów modernizacyjnych w tym sezonie, obejmujący niemal wszystkie kluczowe obszary samochodu AMR26. Zmiany dotyczą m.in. przedniego skrzydła, podłogi, dyfuzora, bocznych podłogów, pokrywy silnika, układu chłodzenia oraz tylnego zawieszenia i skrzydła, co ma na celu odblokowanie większej wydajności pojazdu.
Alonso oznajmił, że wstępne dane z pakietu modernizacyjnego były obiecujące, spełniając oczekiwania zespołu i dając pozytywny sygnał zarówno na przyszłość, jak i na rozwój samochodu na kolejny sezon. „Czułem się dobrze. Myślę, że ogólnie mieliśmy oczekiwane liczby i korelację, co jest bardzo zachęcające na przyszłość,” stwierdził hiszpański kierowca. Chociaż podkreślał, że wciąż pozostaje wiele do zrobienia, uważa aktualizację za istotny krok w dobrym kierunku.
Problemy z drganiami i powracająca nadzieja
Podczas sesji treningowej Alonso zauważył pewne drgania, które trapiły Aston Martin przez cały sezon, jednak zespół zdążył je znacznie zredukować przed drugą sesją. „Mieliśmy pewne drgania na głównej prostej, szczególnie w FP1. Myślę, że chłopaki naprawili to w większym stopniu przed FP2,” dodał, wyrażając przy tym optymizm przed sobotnim dniem wyścigu.
Alonso uważa, że Aston Martin nie odczuwa już znacznego deficytu w zakrętach w porównaniu do czołówki środka stawki. „Nie sądzę, aby były jakieś poważne zaskoczenia ani duży deficyt w zakrętach w porównaniu do czołówki,” mówił. Podejmuje jednak głęboki wgląd w analizę danych, by upewnić się, że zespół zmierza w dobrym kierunku.
„Musimy jeszcze trochę przestudiować dane i spojrzeć na zestawienia, ale nie sądzę, aby były jakiekolwiek istotne niespodzianki. Działamy w dobrym kierunku,” podsumował Alonso, dodając, że istotne będą kolejne kroki zarówno w dziedzinie podwozia, jak i jednostki napędowej.
Zwycięstwo w małych krokach wydaje się kluczem do sukcesu, a zespół Aston Martin ma powody, by być pozytywnie nastawionym w nadchodzących wyścigach, zwłaszcza po tak obiecujących testach nowych rozwiązań.