Alpine broni swoich kierowców: Równość na torze i poza nim
Alpine F1 Team postanowiło ujawnić wszystkie wątpliwości dotyczące równości sprzętu używanego przez swoich kierowców. W obliczu rosnącej fali spekulacji, zespół stanowczo stanął w obronie swojego drugiego kierowcy, Franco Colapinto, który boryka się z trudnościami. W oświadczeniu zespół podkreślił swoje zobowiązanie do zapewnienia sprawiedliwej rywalizacji oraz wyjaśnił obawy związane z dotychczasowymi wynikami.
Równowaga w zespole: Gasly i Colapinto w centrum uwagi
Pierre Gasly, który w tym sezonie odniósł sukcesy, zdobywając punkty w trzech kolejnych wyścigach, w szczególności wyróżnia się w swoim teamie. Podczas wyścigu w Suzuka udało mu się wyprzedzić swojego byłego kolegę z zespołu, Maxa Verstappena, a jego dorobek punktowy dla Alpine to już 15 z 16 zdobytych punktów. Colapinto, zaledwie z jednym punktem, nie jest w stanie dorównać tempie Gasly’ego, co rodzi spekulacje o ewentualnych różnicach w sprzęcie.
Zespół Alpine w swoim liście zaznaczył: „Franco jest naszym kierowcą, a zespół ma w nim zaufanie, tak jak on ma w zespole. To świadczy o naszym zaangażowaniu w rozwój Franco i jego równości z Pierre’em.” Alpine z całą mocą odrzuca sugestie o sabotowaniu Colapinto i utrzymuje, że obaj kierowcy mają zapewnione równe warunki.
Jedność zespołu: Komunikacja i przejrzystość
Oświadczenie zespołu podkreśla również, że wszelkie oskarżenia o nieuczciwe traktowanie czy różnice w sprzęcie są „całkowicie bezpodstawne”. Podczas wyścigowego sezonu, rozwój technologii może spowodować, że niektóre ulepszenia wprowadzone zostaną najpierw do jednego z samochodów, co jest kwestią naturalną w kontekście rywalizacji. Zespół podkreśla jednak, że będzie maksymalnie transparentny w komunikacji o wszelkich zmianach.
Nie można zapominać, że sukces zespołu zależy od wyników obu kierowców, co oznacza, że cel jest jasny: „Zespół wciąż się rozwija i nie zatrzymujemy się na laurach, dążąc do ciągłego polepszania obydwu naszych aut.”
Wsparcie dla Colapinto: Odpowiedź na krytykę
W swoim oświadczeniu Alpine zwróciło również uwagę na falę online’owego hejtu skierowaną w stronę Franco Colapinto po incydencie podczas wyścigu w Suzuka, gdzie doszło do kolizji z Oliverem Bearmanem. Zespół ostro potępił takie zachowanie, nie wskazując jednak na konkretne grupy, lecz podkreślając ogólny problem z negatywną kulturą w mediach społecznościowych.
Colapinto został obroniony w kontekście decyzji FIA, która stwierdziła brak podstaw do dalszych działań w sprawie incydentu. Alpine zapowiedziało działania mające na celu monitorowanie i moderowanie jego platform społecznościowych, aby zredukować toksyczne treści.
Dzięki jasno określonym zasadom i wartościom, Alpine pragnie zaznaczyć, że prawdziwą siłą zespołu nie jest tylko sukces na torze, ale również szacunek i wsparcie, którym powinny się cieszyć obaj kierowcy – niezależnie od osiąganych wyników.