Kimi Antonelli, po zdobyciu prestiżowej nagrody Bandini Trophy w 2026 roku, nie wykluczył ewentualnego przejścia do Ferrari w przyszłości, podkreślając jednak, że obecnie jest bardzo zadowolony z pracy w Mercedesie. Jego nazwisko od blisko dekady jest ściśle związane z niemieckim zespołem, który wspierał włoskiego kierowcę od czasów kartingu aż po debiut w Formule 1.
Kimi Antonelli i jego związki z Mercedesem
Desde początku kariery, Kimi Antonelli budował swoje umiejętności pod skrzydłami Mercedesa. Zespół z Brackley był kluczowym graczem w jego drodze do F1, zapewniając wsparcie w każdym etapie jego kariery. Po zróżnicowanym sezonie, pełnym wzlotów i upadków, Antonelli w tym roku znacząco przyspieszył, co zaowocowało serią czterech kolejnych zwycięstw. Dzięki temu zbudował znaczną przewagę w klasyfikacji kierowców, wyprzedzając swojego zespołowego kolegę o 43 punkty.
Antonelli o ewentualnej zmianie zespołu: 'Nigdy nie mów nigdy’
Podczas ceremonii wręczenia Bandini Trophy, Antonelli odniósł się do perspektywy wyścigu dla Ferrari, uznając tę markę za jedną z najbardziej legendarnych w historii F1. „Jesteśmy rozmowami o wielkim zespole, marce, która zawsze będzie częścią historii. Nigdy nie mów nigdy. Ale w tej chwili jestem szczęśliwy w Mercedesie i moim celem jest wygrywanie jak najwięcej z nimi” — powiedział Antonelli. Te słowa pokazują jego związanie z obecnym zespołem, mimo że możliwość przejścia do Ferrari zawsze pozostaje w grze w świecie wyścigów.
Dynamika w zespole Mercedes: spotkanie po incydencie
W ostatnich tygodniach sytuacja w Mercedesie była dość dynamiczna. Po incydencie między Antonellim a George’em Russellem podczas kanadyjskiego Grand Prix, zespół zorganizował spotkanie z Toto Wolffem, aby omówić sytuację. Bradley Lord, zastępca szefa zespołu, podkreślił znaczenie tej rozmowy, która pozwoliła na wyjaśnienie sytuacji i ustanowienie jasnych oczekiwań dotyczących przyszłych rywalizacji na torze. „To był ważny moment, aby porozmawiać. Obaj kierowcy potwierdzili, że mogą ze sobą rywalizować, nie zapominając o interesach zespołu” — dodał Lord.
Mercedes dostrzega w tej sytuacji długi proces, który wiąże się z posiadaniem dwóch silnych kierowców walczących o pierwsze miejsca. Kluczowe jest utrzymanie równowagi między pozwoleniem na swobodną rywalizację a kontrolowaniem ich wzajemnych stosunków. „Ważne było, aby zrozumieć, co jest na szali w tym roku. Walczymy o zwycięstwa na każdym wyścigu, a także o potencjalne mistrzostwo, gdyż wciąż jesteśmy na dobrej drodze” — zakończył Lord.