W ostatnich latach Mercedes stał się synonimem dominacji w Formule 1, a w centrum tej machiny znajdują się dwaj niezwykle utalentowani kierowcy – George Russell oraz Kimi Antonelli. Choć Toto Wolff, szef zespołu, twierdzi, że nie ma ulubieńca, to z każdym dniem staje się coraz bardziej oczywiste, że Antonelli może mieć nad Russell’em pewną przewagę. Zastanówmy się, co może zadecydować o przyszłości tych dwóch kierowców w zespole.
Antonelli ma przewagę
Kimi Antonelli, zaledwie 12-letni chłopak, dołączył do junior programu Mercedesa w 2018 roku. Dobrze zna tę drogę także George Russell, który również musiał przejść przez skomplikowane etapy kariery, aby w końcu zyskać miejsce w zespole. Walka o przyszłość w Mercedesie z pewnością będzie interesująca. Wolff we wcześniejszych wywiadach podkreślał, że rozwój Antonellego jest projektem długoterminowym, w który zainwestowano wiele czasu oraz środków.
„W ciągu ośmiu lat pracy z Antonellim, pomogliśmy mu nie tylko w rozwoju jako kierowcy, ale również jako młodego człowieka” – powiedział Wolff.
To z pewnością tworzy silną więź, która może wpłynąć na przyszłe decyzje zespołu. Antonelli, korzystając z mentorstwa Wolffa, podkreślał, że zawsze mógł zwracać się do niego po radę, co tylko umacnia ich relację. Każdy kontakt, szczególnie te osobiste, mogą w przyszłości zaważyć nad decyzją, któremu kierowcy zaufać w kluczowych momentach.
Russell, uznany zawodnik drużyny
Z kolei George Russell jest już stabilnym elementem zespołu. Jego szybkie tempo, inteligencja i umiejętności przetrwania w trudnych warunkach czynią go pewnym wyborem w oczach Wolffa. Wolff publicznie chwalił Russella za jego osiągnięcia, jednakże nie można zignorować, że:
„Słabsze wyniki nie zmieniają naszego postrzegania jego zdolności” – zaznaczył Wolff.
Jednak w przypadku wystąpienia nieoczekiwanych okoliczności i potrzeby wprowadzenia nowego, przełomowego kierowcy, Russell mógłby stać się bardziej naturalnym kandydatem do ustąpienia miejsca. Co więcej, do rozmowy o przyszłości zespołu wkrótce dołączyć może Max Verstappen, co stawia Rossella w bardziej wrażliwej pozycji.
Trzech kierowców na dwa miejsca
Mimo że Mercedes stara się odwrócić uwagę od spekulacji związanych z Verstappenem, Wolff niejednokrotnie przyznawał, że pewne rozmowy są zbyt istotne, by je zignorować. Gigantyczny talent Verstappena dawno już zaistniał na rynku F1, co stawia Mercedesa w dość kłopotliwej sytuacji.
Kiedy Hamilton ogłosił swoją decyzję o odejściu, możliwość pozyskania Verstappena stała się rzeczywistością, ale Wolff niestety nie zdołał go zakontraktować. Był to pierwszy, ale nie ostatni raz, gdy Mercedes mógłby poszukiwać Maxa. Przypomnijmy, że Wolff walczył o transfer Verstappena już jako młodzieżowca i nie można wykluczyć, że w przyszłości stanie przed podobnym wyborze.
Póki co, Russel jest zapewniony o swojej pozycji, ale w środowisku F1 umowy mogą być ulotne, gdy nadchodzi czas decyzji. Rosnący wpływ Antonellego oraz osobiste relacje, które zbudował z Wolffem, mogą doprowadzić do zaskakujących ruchów w zespole.