Współpraca zespołu Aston Martin z Hondą rozpoczęła się od trudnych początków, które wprawiły w zakłopotanie nie tylko fanów, ale i samą ekipę. Po niezadowalającym debiucie podczas testów przedsezonowych w Barcelonie, gdzie zespół zdołał pokonać jedynie kilka okrążeń, do tego momentu zauważono pewien postęp. Zespół z Silverstone odniósł swoje pierwsze sukcesy na torze, co budzi nadzieję przed nadchodzącym wyścigiem o Grand Prix Kanady.
Problemy Aston Martin, które wciąż wymagają rozwiązania
Adrian Newey, znany inżynier i projektant, w przededniu Grand Prix Australii podzielił się zaskakującymi informacjami na temat stanu modelu AMR26. Po testach w Barcelonie i Bahrajnie, kierowcy Aston Martin, Lance Stroll i Fernando Alonso, doszli do wniosku, że ich auto jest „niedostatecznie trzymające się drogi”. Wypowiadając się o odczuciach kierowców, Newey stwierdził, że „o wiele poważniejszym problemem jest to, że wibracje przenoszą się w końcu na palce kierowcy. Fernando odczuwa, że nie jest w stanie przejechać ponad 25 okrążeń ciągłych, zanim narazi się na ryzyko trwałego uszkodzenia nerwów dłoni. Lance uważa, że przekroczyłby ten próg już po 15 okrążeniach.” W efekcie, ani jeden z kierowców nie zdołał ukończyć wyścigu, a weekend zakończył się podwójnym wycofaniem w Grand Prix Chin. Dopiero na Grand Prix Japonii Alonso zdołał zapewnić zespołowi pierwsze wykończenie wyścigu w tym sezonie.
Z każdą kolejną imprezą, zespół powoli się poprawia. Wykorzystując pięciotygodniową przerwę między wyścigami w Japonii a Miami, zespół Aston Martin dokonał pewnych udoskonaleń, co zaowocowało pierwszym podwójnym ukończeniem wyścigu w sezonie. W contraście do innych ekip, Aston Martin zdecydował się jednak nie wprowadzać żadnych modyfikacji przed Miami, a także na Grand Prix Kanady.
Ambitne cele Hondy na Grand Prix Kanady
Przygotowując się do wyścigu w Kanadzie, szef inżynierów Hondy, Shintaro Orihana, ujawnił, że „na Grand Prix Miami potwierdziliśmy poprawę w zakresie wibracji akumulatora oraz ogólną niezawodność jednostki napędowej. Była to również kluczowa okazja do nauki w zakresie zarządzania energią w związku z zaktualizowanymi regulacjami na 2026 rok, co będzie kontynuowane w Kanadzie.” W montrealskich wyścigach, które są domowym GP dla Lance’a, Honda zamierza skupić się na poprawie prowadzenia samochodu oraz strategii zarządzania energią, pomagając kierowcom w budowaniu większej pewności siebie na torze.
Orihana dodał, że „jeśli uda nam się zwiększyć pewność siebie u kierowców w pokonywaniu zakrętów szybciej i z większą prędkością, wówczas uwolnimy czas okrążenia.” Interesującym aspektem sytuacji jest fakt, że Aston Martin, jako ekipa w tyle za konkurencją, ma szansę na dodatkowe możliwości rozwoju. Dla dostawców silników, którzy są w tyle z rozwojem, istnieje możliwość uzyskania Dodatkowych Okazji Rozwojowych (ADUO). Pierwszy termin kontroli ADUO zaplanowano na po Grand Prix Kanady, co otwiera nowe możliwości dla zespołu przed dalszą częścią sezonu.