W nieco zaskakującej zapowiedzi, Circuit de Barcelona-Catalunya ogłosiło, że pozostanie na kalendarzu Formuły 1 aż do sezonu 2032. To dobra wiadomość dla torów, które pragną dołączyć do prestiżowej serii wyścigowej. Sześć lat wsparcia dla Catalonii oznacza nie tylko tradycję, ale i perspektywę rozwoju sportu na tym terenie.

Barcelona – tor o wybitnej historii
Ogłoszenie o przedłużeniu umowy z torami w Barcelonie było spodziewane, ale nie przyszło wcale bez emocji. Z każdą nową informacją rośnie napięcie dotyczące przyszłości stawki wyścigowej w Formule 1. Nowe zasady nakładają na organizatorów wiele wymogów, ale Barcelona, znana z doskonałej infrastruktury oraz pięknych krajobrazów, idealnie wpisuje się w wizję „super wyścigów”.
Jak stanowi konwencja Concorde, maksymalna liczba Grand Prix na dany sezon nie może przekroczyć 25. W tej chwili mamy już 24, co oznacza, że miejsca do wykupienia są mocno ograniczone. Jak zauważa Stefano Domenicali, CEO F1, „maksymalna liczba wyścigów w sezonie jest ustalona na 24”, co rodzi pytania o przyszłe nowości na kalendarzu F1.
Co z innymi torami?
Stosunek między torami w Barcelonie a Spa-Francorchamps w Belgii oznacza, że w rozkładzie na lata 2027–2032 pojawią się dodatkowe możliwości. Z jednej strony, tor w Zandvoort na pewno zakończy swoją obecność na kalendarzu po sezonie 2026. Z drugiej zaś, potwierdzone jest, że miejsce po tym torze zajmie Grand Prix Portugalii, odbywające się na torze Portimao.
To tworzy jedno dodatkowe miejsce w kalendarzu, które może być obiektem intensywnych starań ze strony innych torów. Oznacza to, że w najbliższych latach będzie rywalizacja o jedno z najcenniejszych miejsc w świecie motorsportu. Jak donosi „GP Blog”, “jedno takie miejsce pozostanie wolne na możliwość powrotu toru, który udał się na zasłużoną przerwę”.
Wyścigowy pasjonat czeka na nowości
Oczekiwania fanów Formuły 1 są ogromne. Możliwość wprowadzenia nowego toru do kalendarza to nie tylko rywalizacja, ale również nowe emocje i wyzwania dla kierowców. Już na chwilę obecną mówi się o kilku interesujących lokalizacjach, które mogłyby ubiegać się o to zaszczytne wyróżnienie. Każda z tych obietnic prowadzi do spekulacji na temat tego, jakie innowacje oraz zwroty akcji mogą one wprowadzić.
W miarę postępu sezonów, obserwowanie tej dynamicznej ewolucji będzie z pewnością pasjonującym zajęciem. F1 to nie tylko wyścigi; to spektakl, który angażuje miliony fanów na całym świecie. A kto wie, może właśnie nowy tor w kalendarzu okaże się miejscem, które zapamiętamy na długo.