W ostatnim wyścigu Formuły 1 w Miami, Valtteri Bottas z zespołu Cadillac musiał zmierzyć się z nieprzyjemnymi konsekwencjami błędu, który przyczynił się do jego karnego przejazdu. Finn przekroczył dozwoloną prędkość w pit stopie, co wepchnęło go na ostatnią pozycję w klasyfikacji. Choć jego pojazd sprawował się nie najlepiej, Bottas podzielił się informacjami, które wyjaśniają sytuację, oraz związanymi z nią wyzwaniami nowego zespołu.
Problemy z pit limiterem i konsekwencje
Po przekroczeniu limitu prędkości o 9.6 km/h, Bottas musiał stawić czoła karze w postaci przejazdu przez pit lane. W rozmowie z mediami, w tym z GPblog, wyjaśnił, że problemem był „znany problem” z przyciskiem pit limitera. Jak zaznaczył, sytuacja ta nie powinna nikogo dziwić, biorąc pod uwagę, że Cadillac dopiero zaczyna swoją przygodę w F1, a był to jedynie czwarty wyścig zespołu.
„Nacisnąłem przycisk limitera, ale najwyraźniej nie wystarczająco mocno,” powiedział Bottas. Dodał, że zespół wciąż pracuje nad jakością i feedbackiem z niektórych komponentów. Przyznał, że to typowe problemy dla nowego zespołu, które trzeba rozwiązać, aby poprawić się na torze.
Bottas i jego gotowość na wyzwania
W obliczu trudnej sytuacji, Bottas nie stracił na entuzjazmie. Gdy zapytano go o frustracje związane z byciem na końcu stawki, odpowiedział: „To nie frustracja, to to, na co się zdecydowałem.” Zawodnik podkreślił, że wiedział, iż początki będą trudne, ale jest gotowy na te wyzwania. Stwierdził, że po kwalifikacjach czuł się dobrze na świeżych oponach, ale z czasem pojawiły się problemy z ich degradacją. Bottas zauważył, że odczuwają braki w jakości niektórych elementów bolidu.
Nadzieja na ulepszenia w Montrealu
Valtteri wyraził nadzieję, że po wprowadzeniu pakietu pierwszych dużych ulepszeń, zespół zmierza w dobrą stronę, z nadzieją na lepsze wyniki podczas kolejnego wyścigu w Montrealu. Podkreślił, że „istnieje wiele ukrytych obszarów, które poprawiamy,” sugerując, że stabilność osiągów powoli się polepsza. Bottas jest optymistycznie nastawiony na nadchodzący wyścig, gdzie wyzwania toru Montreal mogą sprzyjać jego zespołowi, zwłaszcza przy mniejszej liczbie zakrętów o średniej szybkości.
„Myslę, że naszym problemem wciąż są szybkie zakręty, ale Montreal to głównie niskie i średnie prędkości, więc mam nadzieję, że będziemy nieco bliżej,” zakończył Bottas, patrząc z nadzieją na przyszłość.