Valtteri Bottas, kierowca Formuły 1, z przymrużeniem oka wskazał na dwóch zawodników Aston Martin jako potencjalnych pretendentów do tytułu mistrza świata w sezonie 2026. Jego żartobliwa uwaga przykuła uwagę podczas konferencji prasowej przed inauguracją sezonu w Melbourne. Zaskakując wielu, Bottas wymienił Fernando Alonso i Lance’a Strolla obok George’a Russella jako zawodników, którzy mogą zaskoczyć wszystkich i toczyć bój o najwyższe lokaty.

Bottas o szansach Aston Martin
Bottas podlewa atmosferę rywalizacji w Formule 1 swoimi przewidywaniami, które mają więcej wspólnego z humorystycznym podejściem, niż z poważnymi analizami. W jego ocenie, „to jest strasznie trudne do powiedzenia, gdy nie odbył się jeszcze ani jeden wyścig. Mamy za sobą jedynie testy. Każdy zespół przywozi różne części na pierwszy wyścig.” Niemniej jednak, jego obserwacje sugerują, że w stawce nie należy lekceważyć Aston Martin, szczególnie jeśli biorą się pod uwagę tak doświadczone nazwiska jak Alonso i Stroll.
W tej samej wypowiedzi Bottas stwierdził: „Jeśli mam coś zgadywać, to powiem Lance’a Strolla, Fernando Alonso i… George’a Russella. Myślę, że oni się hamują, więc na końcu sezonu mogą pokonać Aston w Abu Dhabi.” Te słowa, choć brzmią żartobliwie, mogą wpływać na taktykę rywali, którzy będą musieli wziąć pod uwagę nieprzewidywalność tych trzech zawodników.
Problemy techniczne Aston Martin przed Grand Prix Australii
Równocześnie, na horyzoncie pojawiają się poważne wyzwania dla Aston Martin przed zbliżającym się Grand Prix w Australii. O Adrianie Newey’u, znanym inżynierze zespołu Red Bull, mówi się, że wyjawił niepokojące wieści dotyczące niezawodności samochodów Aston Martin. Newey ostrzega, że zarówno Fernando Alonso, jak i Lance Stroll mogą mieć trudności z dotarciem do mety w Melbourne.
„Problemy, o których mówimy, pochodzą z poważnych wibracji, które przez nie [samochód] przebiegają,” stwierdził Newey. Wyraźnie widać, że drgania te prowadzą do problemów z elementami samochodu, które już zaczynają się luzować – od lusterek aż po tylne światła. Dodatkowo, dotykowe przenikanie wibracji do rąk kierowców przez koło kierownicy staje się kolejnym, poważnym wyzwaniem.
Jak na razie, Aston Martin stoi przed dużą niewiadomą – czy potrafią rozwiązać te problemy techniczne, czy też będą musieli stawić czoła wyzwaniom już na samym początku sezonu. Tylko czas pokaże, czy Bottasowi uda się trafić w typowania, a Aston Martin wytrzyma napięcie podczas zbliżających się wyścigów.