F1 2025: Czy faktycznie znamy najlepszego kierowcę sezonu, zanim jeszcze puchar powędrował w ręce mistrza? Legenda brytyjskiego komentowania, Martin Brundle, nie ma cienia wątpliwości co do swojego wyboru, nawet w obliczu sensacyjnej zmiany na tronie. Dyskusja o talencie i formie w Formule 1 zaczyna się na nowo, a werdykt eksperta może wywołać spore kontrowersje.

Brundle stawia sprawę jasno: Max Verstappen to wciąż numer jeden
W świecie, gdzie sukces mierzy się często ostatnim rzutem monetą i dramatycznym finiszem sezonu, Martin Brundle, weteran analiz i komentator Sky Sports, postanowił rozłożyć ten sezon na czynniki pierwsze, ignorując ostateczne rozstrzygnięcia mistrzowskie. Dla niego, ranking kierowców nie ulega zmianie, mimo że korona powędrowała gdzie indziej.
Brundle udzielił wywiadu dla Motor Sport, w którym bez ogródek wskazał, kto jego zdaniem był najbardziej kompletnym i dominującym kierowcą przez cały rok 2025. Mowa oczywiście o trzykrotnym (do tej pory) mistrzu świata, Maxie Verstappenie.
„Trzeba powiedzieć, że Max wciąż jest najlepszym kierowcą w stawce” – stwierdził Brundle.
Ekspert nie szczędził również pochwał dla nowo koronowanego mistrza świata, Lando Norrisa. Docenił jego psychologiczną odporność i umiejętności czystej jazdy, które były na najwyższym poziomie, zwłaszcza w drugiej połowie kampanii. Brundle był pod wrażeniem, jak Norris przejął kontrolę nad rywalizacją.
„Lando wykonał super robotę. Zyskał niesamowitą siłę psychiczną, jeździł przepięknie. Niektóre wyścigi, które wygrał, były absolutnie zdominowane w takim stylu, jaki widziałem u niewielu kierowców przez te moje blisko 40 lat w F1. Ale trzeba przyznać, Max nadal jest najlepszym kierowcą w stawce.”
Fakt, że Verstappen, mimo utraty tytułu w ostatniej batalii, zakończył sezon z największą liczbą zwycięstw i pole position, dorównując w tej drugiej statystyce Lewisowi Hamiltonowi (drugie miejsce w historii), tylko wzmacnia argumentację komentatora. To pokazuje, że surowa prędkość i potencjał pozostają na miejscu, nawet jeśli w kluczowym momencie rywalizacja zawisła.
Tajemnica Lando Norrisa: Co odróżnia go od Piastriego po tytule?
Sezon 2025 z pewnością nie był łaskawy dla Oscara Piastriego. Australijczyk spędził znakomitą większość roku na szczycie tabeli, prezentując się jakby był tu od zawsze, by nagle zaliczyć zaskakujący przestój po zwycięstwie w Zandvoort. Jego aspiracje mistrzowskie, które wydwały się realne, rozmyły się w Abu Zabi. Z kolei jego kolega z zespołu, Lando Norris, po GP Holandii, gdzie musiał wycofać się z wyścigu, momentalnie odzyskał impet i dokończył sezon niczym prawdziwy mistrz.
Brundle zauważył tę korelacyjną różnicę między dwoma kierowcami McLarena i wskazał, że jeden konkretny element wciąż stawia Norissa ponad Piastrim, pomimo ostatecznego triumfu Lando. Chodzi o nieuchwytną mentalną przewagę.
„Według Brundle’a, Piastri wciąż ustępuje swojemu koledze z zespołu z powodu jednego, konkretnego czynnika.”
Choć McLaren świętował, a Norris udowodnił, że potrafi zamieniać przewagę w punkty mistrzowskie, Brundle sugeruje, że Piastri musi jeszcze popracować nad pewną twardością charakteru i konsekwencją, którą Norris wykazał w momentach decydujących o tytule. W F1, gdzie różnice między bolidami są minimalne, psychika często staje się tym ostatecznym dyferencjałem.
Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z werdyktem Martina Brundle’a, ta dyskusja podkreśla nieprzewidywalność i głębię talentu w obecnej erze Formuły 1. Przeanalizowane statystyki i opinie ekspertów jasno pokazują, że walka o pozycję „najlepszego” to nie tylko kwestia końcowej tabeli, ale także stylu, dominacji i wytrzymałości psychicznej przez całe osiemnaście miesięcy ścigania.