Choć Max Verstappen po Grand Prix Brazylii traci więcej punktów, a różnica do lidera rośnie, mistrz świata z 2009 roku, Jenson Button, kategorycznie nie wyklucza, że Holender sięgnie po tytuł w 2025 roku. Czy to tylko kurtuazja, czy realna ocena sytuacji, biorąc pod uwagę fenomenalną jazdę Maxa, nawet z najgorszych pozycji startowych? Przyjrzyjmy się, dlaczego Button uważa, że wygrana w obecnych warunkach byłaby historycznym osiągnięciem.

Czy Verstappen wciąż ma szansę na obronę tytułu? Button nie stawia pod znakiem zapytania
Nawet startując z alei serwisowej podczas GP Brazylii, Max Verstappen zdołał dotrzeć na metę na fantastycznym, trzecim miejscu. To pokazuje, dlaczego choćby najwięksi pesymiści powinni zachować ostrożność, oceniając jego szanse. Mimo widowiskowego rajdu, na Interlagos przewaga nad Lando Norrisem, który zgarnął komplet 33 punktów, powiększyła się do 49 oczek. Liderem pozostaje Brytyjczyk, a Holender, choć wciąż groźny, musi gonić.
Aktualna tabela punktowa wygląda następująco:
| P1 | Lando Norris | 390 |
| :— | :— | :— |
| P2 | Oscar Piastri | 366 |
| P3 | Max Verstappen | 341 |
Mimo tej dynamicznej zmiany układu sił, Jenson Button, podczas rozmowy na podcaście Sky Sports F1 Show, stwierdził, że sytuacja Maxa jest trudna, ale nie beznadziejna.
„On wciąż ma szansę i powiem wprost, jeśli wygra ten czempionat, wow, byłoby to najbardziej imponujące zwycięstwo w historii.” – Jenson Button
Button zauważył, że po letniej przerwie pościg stał się dla Verstappena z pewnością bardziej ekscytujący niż dotychczasowe prowadzenie od pierwszego wyścigu sezonu. Brytyjczyk chwali adaptację kierowcy Red Bulla do nowej sytuacji.
„Myślę, że zdobycie mistrzostwa w taki sposób musi być bardziej ekscytujące niż prowadzenie od pierwszego wyścigu. Więc on wciąż ma szansę i powiem wprost, jeśli wygra ten czempionat, wow, byłoby to najbardziej imponujące zwycięstwo w historii, osobiście. Ale tak, to z pewnością wciąż odległy strzał.”
Jakie warunki muszą zajść, by Max wrócił na tron? McLaren musi się potknąć!
Ostatnie występy Maxa, zwłaszcza ten z Brazylii, dowodzą, że potrafi on wycisnąć z bolidu absolutne maksimum, niezależnie od okoliczności. Jednak Button precyzuje, co jest koniecznym elementem układanki, by Holender zdołał odrobić straty do Norrisa i Piastriego.
Button uważa, że Verstappen musi liczyć na to, że RB21 będzie niezawodny i potężny w każdym kolejnym weekendzie wyścigowym. Równie istotne jest, by kierowcy McLarena – Lando Norris i Oscar Piastri – zaczęli się wzajemnie „potykać”.
„W tej chwili to jest na korzyść Lando. Prowadzi w klasyfikacji, ale po drugie, prezentuje niesamowitą formę. To było naprawdę imponujące. Więc nie ma powodu, by nie wskazać teraz Lando jako faworyta” – podsumował Button, odpowiadając na pytanie, kto wygra tytuł.
Potwierdza to tezę, że choć Verstappen prezentuje klasę mistrza, to McLaren ustabilizował swoją formę na najwyższym poziomie, a strata punktowa jest znacząca. Odrobienie 49 punktów wymaga nie tylko perfekcji ze strony kierowcy Red Bulla, ale i serii błędów, lub pechowych zbiegów okoliczności po stronie Brytyjczyków.
Kolejny test emocji w Las Vegas
Następny rozdział tej mistrzowskiej batalii rozegra się już w najbliższy weekend podczas wyścigu o Grand Prix Las Vegas. To tor, który w poprzednich latach dostarczał sporo sensacji i nieprzewidywalności, co może być szansą dla Maxa na zredukowanie dystansu – o ile McLaren nie zdominuje rywalizacji tak jak to miało miejsce w Brazylii. F1 nie lubi nudy, a scenariusz, w którym Verstappen wygrywa po pogoni, z pewnością podgrzałby atmosferę przed końcowymi starciami sezonu.