Cóż za potyczka na miarę epickiej rywalizacji Ashes! Choć tym razem na sportowym froncie starły się Formuła 1 i krykiet, a w centrum uwagi znalazł się Oscar Piastri, to cięte riposty nie oszczędziły młodego Australijczyka. Słynny angielski krykiecista, Graeme Swann, nie wytrzymał i postanowił delikatnie, ale wymownie skomentować warunki fizyczne kierowcy McLarena, zestawiając go w zaskakujący sposób z jego kolegą z zespołu.
Krykietowy zew Melbourne: Swann bierze na celownik Piastriego
Spotkanie w Melbourne, gdzie rozgrywano legendarny testowy mecz Ashes, stworzyło idealne tło dla małej, sportowej złośliwości. Oscar Piastri, będąc lokalną gwiazdą, zjawił się na trybunach, by kibicować swoim rodakom w tej ikonicznej dla Anglo-Australijczyków rywalizacji. Jak się okazało, jego obecność przyciągnęła nie tylko uwagę kibiców, ale i byłego mistrza krykieta Anglii, Graeme’a Swanna.
Swann, udzielając wywiadu dla Willow Talk Cricket Podcast, nie ukrywał swojego specyficznego poczucia humoru. Kiedy media sportowe przepełnione są dyskusjami o aerodynamice i hybrydach, ten cios był niespodziewany – i uderzał w samą fizjonomię kierowcy F1.
Wygląda na to, że kierowcy Grand Prix mają pewną wspólną cechę, którą Brytyjczyk zaobserwował:
„Jest mniejszy, niż się spodziewałem. Wiem, że kierowcy F1 są niscy, ale mają masywne karki. Kiedy spotykasz kierowców F1, wszyscy mają ogromne szyje. Ale wiesz co, on nie jest mistrzem świata tak jak Lando.”
To klasyczne zagranie – odwołanie się do fizycznych atrybutów, jednocześnie subtelnie (a może i niezbyt subtelnie) wskazując na przewagę nominalnego kolegi zespołowego Piastriego, Lando Norrisa, który w ubiegłym sezonie przypieczętował tytuł mistrza świata.
Lando Norris i tajemnica perfekcyjnej szyi w F1
Dlaczego Swann akurat ten element fizjonomii wyłowił? W Formule 1 nikt nie może lekceważyć wpływu przeciążeń na ciało kierowcy. Podczas hamowania czy pokonywania szybkich sekwencji wiraży, siły G są brutalne. Szyja musi być niesamowicie silna, aby utrzymać hełm i głowę stabilnie, zapobiegając kontuzjom i utrzymując ostrość widzenia. To właśnie dlatego fani często zauważają te potężne mięśnie pod kombinezonami – to efekt lat tytanicznego treningu.
W kontekście porównania z Norrisem, Swann sugeruje, że podczas gdy Piastri jest utalentowany, to Lando już osiągnął status, który stawia go o krok wyżej – bycie mistrzem świata winduje reputację i status, a te „masywne karki” wydają się być atrybutem tytanów.
Australijczyk pod presją: Czy Piastri może zagrozić Norrisowi w 2026?
Pobyt Piastriego w ojczyźnie miał być czasem relaksu, ale presja zdaje się podążać za nim nawet na mecz krykieta. W tym samym Melbourne, młody Australijczyk został poddany swojemu własnemu testowi przez lokalne media. Oczywiście, pytania dotyczyły jego rywalizacji z Lando Norrisem.
Sezon 2024 był fascynujący, zacięty, a w pewnym momencie to Piastri wydawał się być głównym pretendentem. Australijczyk prowadził w klasyfikacji kierowców przez aż piętnaście Grand Prix! Niestety, to Brytyjczyk, Lando Norris, okazał się być silniejszy w decydującej fazie i ostatecznie przypieczętował mistrzostwo, minimalnie wyprzedzając Maxa Verstappena, a mając tuż za plecami Piastriego. Różnica między nimi była symboliczna, ale decydująca.
Teraz, po sezonie, Piastri wraca do pracy, by przygotować się na 2025, a zwłaszcza na rewolucję regulaminową w 2026 roku. Pytanie za milion dolarów brzmi: czy Piastri zdoła wreszcie wyprzedzić swojego utytułowanego kolegi z McLarena? Czy jego „nie-masywna” szyja wytrzyma napór? Na razie musi odpocząć, ale kibice już ostrzą sobie zęby na kolejną epicką wewnętrzną walkę w zespole.