Canadian Grand Prix dostarczył emocji, których nikt się nie spodziewał. Od bliskich pojedynków w zespole Mercedes po ryzykowne decyzje strategiczne McLarena, a także niespodziewanego triumfu Maxa Verstappena, weekend w Kanadzie był pełen zwrotów akcji. Zobaczmy więc, kto wyszedł zwycięsko z tego chaotycznego wyścigu, a kto musiał mierzyć się z rozczarowaniem.
Zwycięzca: Kimi Antonelli
Antonelli, 19-letni włoski talent, mimo że nie zdobył zwycięstwa w sprincie, może opuścić Circuit Gilles Villeneuve z ogromnym uśmiechem na twarzy. Wywalczył czwarte zwycięstwo z rzędu, gdy jego kolega z zespołu, George Russell, zmuszony był do wycofania się z wyścigu na 30. okrążeniu z powodu awarii jednostki napędowej. Antonelli przyznał w rozmowie radiowej, że nie tak chciałby wygrać, jednak widok na klasyfikację kierowców oraz to, jak potrafił utrzymać rywalizację z Russellem, który w Montrealu odnosił sukcesy w ostatnich latach, na pewno zadowoliło go.
Przegrany: Russell
Dla George’a Russella weekend okazał się zupełnym przeciwieństwem jego kolegi z zespołu. Mimo że zapowiadało się na poprawę po słabym występie w Miami, jego wyścig zakończył się w dymie i frustracji. Utrata jednostki napędowej na 30. okrążeniu wydłużyła jego passę bez podium do trzech wyścigów, a różnica w punktach do Antonellego wzrosła do 43.
Zwycięzca: Hamilton
Siedmiokrotny mistrz świata, Lewis Hamilton, nareszcie mógł cieszyć się udanym weekendem. Po nieudanej rywalizacji w Miami, w Kanadzie był blisko czołówki przez cały wyścig. Jego materiał techniczny okazał się mocniejszy od rywali, co potwierdził efektownym wyprzedzaniem Maxa Verstappena, dzięki któremu zajmował drugie miejsce na mecie.
Przegrany: Leclerc
Podczas gdy Hamilton odnosił sukcesy, Charles Leclerc musiał zmierzyć się z rozczarowaniem. Monegasque, mimo czwartego miejsca, przyznał, że weekend był „pewnie najgorszym w jego karierze”. Nie był w stanie zbliżyć się do liderów, a jego forma zdecydowanie nie spełniła oczekiwań.
Zwycięzca: Verstappen/Red Bull
Dla Maxa Verstappena i zespołu Red Bull to był moment chwały. Pierwsze podium dla jednostki napędowej Red Bull Ford oraz satysfakcjonujący bieg na czołowych pozycjach pozwoliły odstawić na bok jego krytyczne uwagi na temat bieżących regulacji. Radość Verstappena wzrosła, gdy jego kolega Isack Hadjar osiągnął swoje najlepsze miejsce w wyścigu, finisując na piątej pozycji.
Przegrany: McLaren
Obawiając się, że weekend w Montrealu obnażył wszystkie słabości McLarena, drużyna musiała borykać się z nieodpowiednią strategią opon, awarią Lando Norrisa oraz kłopotami Oscara Piastriego, który był lapanony przez rywali. Ukaranie Piastriego 10-sekundową karą za kolizję z Alexem Albonem, dopełniło negatywnego obrazu tego weekendu.
Weekend w Kanadzie pokazał, że Formuła 1 to nie tylko wyścigi, ale także emocje i dramaty, które mogą na zawsze zmienić układ sił w stawce.