Franco Colapinto, świeżo upieczony bohater Silverstone, w miniony weekend w Goodwood ponownie zwrócił na siebie uwagę, ale tym razem w nieco inny sposób. Po emocjonującym występie na torze Silverstone, który zachwycił wielu fanów, w Goodwood nieuniknione były buczenia. Taki obrót wydarzeń nie zniechęcił jednak młodego kierowcy, który swoją osobowością i humorem przyciąga uwagę mediów. W międzyczasie, spełniając marzenia nie tylko swoje, ale i tysięcy rodaków, Argentina zdobyła miejsce w półfinale Mistrzostw Świata 2026, pokonując Szwajcarię 3-1 po dogrywce.
Franco Colapinto żartuje z Anglii po sukcesie Argentyny
Colapinto nie mógł oprzeć się pokusie, aby zażartować z angielskich kibiców, gdy w pytaniach pojawił się temat ich przeciwnika – reprezentacji Anglii. „Moim ulubionym rywalem jest Anglia w środę. Modliłem się, aby Anglia przeszła dalej, abyśmy mogli ich pokonać” – skomentował, wzbudzając reakcje fanów. W odpowiedzi na buczenie, dodał: „Jestem otoczony przez Anglików… boję się tylko [Jude’a] Bellinghama”. Komentarze Colapinto podkreślają nie tylko jego poczucie humoru, ale i ducha rywalizacji, który jest integralną częścią sportów motorowych.
Dlaczego Colapinto uwielbia rywalizację w Anglii
Młody kierowca, próbując wyciszyć nieco emocje w tłumie, powiedział: „Nie chcę o tym rozmawiać… Będziemy dobrze, dalej będziemy walczyć”. Mimo dodania znanego hasła „vamos Argentina” na ścianie kierowców, Colapinto z zapałem podkreślił swoje zainteresowanie wyścigami w Anglii. „Jest tutaj wielu fanów! Nie tak wielu jak w Argentynie, ale blisko… zobaczyć te wszystkie samochody z bliska i to, jak Formuła 1 rozwijała się przez lata, to coś wyjątkowego” – mówił z emocjami.
Franco Colapinto wskazuje Ayrtona Sennę jako swojego dziecięcego bohatera
Colapinto z pasją opowiada o swoim wielkim idolowi – Ayrtonie Senna. „Od kiedy byłem bardzo młody, byłem wielkim fanem Ayrtona Senny i rywalizacji z Alainem Prostem; to była największa rywalizacja, to ona towarzyszyła mi od najmłodszych lat” – wspominał. Mimo że Senna zmarł, jego dziedzictwo wciąż żyje wśród nowych pokoleń kierowców, a Colapinto dodaje: „Byłoby świetnie móc zobaczyć takie rywalizacje na żywo”. Jego uwielbienie dla Senny współgra z jego miłością do współczesnych rywalizacji, jak ta pomiędzy Lewisem Hamiltonem a Maxem Verstappenem, które również śledził z zapartym tchem.
Franco Colapinto to postać, która łączy pasję sportową z poczuciem humoru, a jego wypowiedzi i zachowanie pokazują, jak ważna jest rywalizacja, zarówno na torze, jak i poza nim. Młody kierowca, będąc częścią świata Formuły 1, z pewnością przyciągnie jeszcze więcej uwagi w nadchodzących wyścigach.