W piątek na torze w Austrii odbyły się pełne emocji treningi MotoGP, które mogą mieć poważne konsekwencje dla dwóch zespołów. Przede wszystkim Pedro Acosta z KTM zaprezentował się znakomicie, wyraźnie ustalając szybką stawkę przed swoimi rodakami. To były do tej pory jedne z najbardziej dramatycznych sesji w sezonie 2026, a Acosta, który wygrał obie sesje treningowe, ma realną szansę na swoje pierwsze zwycięstwo w MotoGP. Jednak pomimo jego dominacji, konkurenci także postanowili przykuć uwagę.
Chaos na torze: Pech Alexa Marqueza
Podczas treningu Alex Marquez zaliczył niecodzienny wypadek na pierwszym zakręcie, co wymusiło wywieszenie czerwonej flagi. Wydarzenie to zdynamizowało atmosferę na torze, a zespół zyskał chwilę na zebranie myśli i przygotowanie się do dalszej rywalizacji. Poza tym, na torze w Red Bull Ring dało się zauważyć pewne napięcie między kolegami z zespołu, co potwierdza sytuacja z udziałem Marco Bezzecchiego i Jorge Martina.
Teammate drama: Zbyt blisko w zakręcie 4
Na początku sesji treningowej, duetu Aprilii – Bezzecchiego i Martina zagrażały niebezpieczeństwa. Kierując się w stronę zakrętu 4, Martin zbliżył się do Bezzecchiego, co zmusiło go do szerokiego wyjazdu. W momencie, kiedy Bezzecchi zauważył, jak blisko niego znajduje się kolega z zespołu, wyraźnie wskazał na swoje oczy, sugerując, aby Martin był bardziej ostrożny.
Kontrowersyjny incydent: Moreira przejeżdża obok kolegi po wypadku
W kolejnej części treningów jeden z bardziej niepokojących momentów miał miejsce, gdy Johann Zarco zaliczył upadek na tym samym zakręcie. Zostawił swój motocykl na torze, a w tym czasie jego kolega z zespołu, Diogo Moreira, przeleciał obok, pomimo że tor był oznaczony żółtymi flagami. Ten zagrażający życiu moment wzbudził wiele kontrowersji i może wiązać się z reakcją stewardów. Szybkość, z jaką Moreira minął Zarco, stawia pytania dotyczące bezpieczeństwa na torze.
W tej samej sesji Pol Espargaro zaliczył nieoczekiwany incydent – jego kombinezon wyścigowy uruchomił poduszkę powietrzną na prostej. Ostatecznie, mimo lekkiego wstrząsu, zawodnik poradził sobie i pokonał zakręt bez większych problemów. Takie zdarzenia tylko podkreślają, jak nieprzewidywalny potrafi być świat MotoGP, w którym nie ma miejsca na nudę.