Ducati w kryzysie: Tardozzi i Dall’Igna komentują trudny start sezonu 2026
Po rozpoczęciu sezonu 2026 wszyscy z niecierpliwością czekali na to, co zaprezentuje Ducati. Niestety, zespół nie spełnił oczekiwań, co wywołało niepokój wśród fanów i zarządu zespołu. Brak podium w pierwszych trzech wyścigach oraz słabsze wyniki w porównaniu do rywali, w szczególności Aprilii, skłoniły kierowników do publicznych wypowiedzi, w których przyznają, że sytuacja wymaga pilnych działań.

Kryzys Ducati: Oczekiwania a rzeczywistość
Ducati wkrótce po rozpoczęciu sezonu znalazło się w niecodziennej sytuacji. Po trzech wyścigach zespół nie tylko nie zajął miejsca na podium, ale również zaczął dostrzegać wyraźną różnicę w osiągach w porównaniu do przeciwników. W szczególności podczas weekendu na torze COTA, przewaga Aprilii stała się jeszcze bardziej widoczna, co skłoniło Davide Tardozzi, dyrektora zespołu, do dramatycznej oceny sytuacji.
Jak zauważył Tardozzi, drużyna nie może dłużej polegać na talencie Marca Marqueza, co podkreślił w swoich wypowiedziach: „Tym razem nie możemy zawsze liczyć na umiejętności Marca, aby wyciągnął nas z trudności.” W wywiadzie po wyścigu w Austin Tardozzi dodał, że „Marc jeszcze nie jest w 100% formie”, co implikuje potencjalne ograniczenia w osiągach zespołu w najbliższych wyścigach.
Czego można spodziewać się po Marquezie?
Marquez, wielka nadzieja i ikona Ducati, zmaga się z przywracaniem pełnej sprawności po urazach. Tardozzi, komentując jego stan zdrowia, stwierdził: „Jeśli zapytasz mnie o procent… to byłoby jak rzucanie kostką. Nie mogę tego powiedzieć, a jestem pewien, że to nie byłoby dokładne. Niestety, to co wydarzyło się w Indonezji nadal ma swoje konsekwencje; to nie jest jeszcze w porządku.” Słowa te wskazują na troskę zarządu o przyszłość nie tylko Marqueza, ale i całego zespołu.
Na dodatek, zespół może odetchnąć z ulgą, że Grand Prix Kataru zostało przełożone na listopad. Taki ruch daje Marquezowi dodatkowe cztery tygodnie na regenerację przed wyścigiem w Jerez, co może okazać się kluczowe dla jego pełnej dyspozycji.
Wyzwania na horyzoncie: nowa strategia Ducati
Zarówno Tardozzi, jak i Gigi Dall’Igna, główny inżynier Ducati, zdają sobie sprawę, że konieczne są zmiany. Dall’Igna, w swoim oświadczeniu, potwierdził, że zespół musi skupić się na poprawie wydajności oraz na dostarczeniu kierowcom odpowiednich narzędzi do walki na torze. „Co jest zupełnie jasne, to fakt, że musimy ciężko pracować, aby poprawić nasze wyniki i dać naszym zawodnikom możliwość pokazania na co ich stać, szczególnie teraz, gdy konkurencja jest tak silna,” wyjaśnił Dall’Igna.
W najbliższych tygodniach, podczas wyścigu w Jerez, Ducati ma szansę na wprowadzenie nowych usprawnień do motocykli. Przyspieszone prace nad ulepszeniami mogą dać nadzieję na lepsze wyniki. Od lat Ducati jest znane ze swojej innowacyjności, więc nie można wykluczyć, że nadchodzące zmiany przyniosą pozytywne efekty.
Ducati stoi przed wielkim wyzwaniem, ale z odpowiednimi strategiami i zespołem mogą jeszcze nawiązać walkę o czołowe lokaty w nadchodzących wyścigach. Czy zespół zdoła pokonać przeciwności i wrócić do formy, której oczekują od niego fani? Rozpoczęcie europejskiego touru w Jerez to doskonała okazja, by udowodnić, że kryzys w Ducati to tylko chwilowy przestój.