Wyścig o Grand Prix Kanady już za nami, ale decydujące słowa sędziów nadal mają swój ciężar. Po tym emocjonującym wyścigu w Montrealu dwaj kierowcy zostali ukarani pięciosekundowymi karami czasowymi. Valtteri Bottas i Gabriel Bortoleto znaleźli się na czołowej liście naruszeń regulaminu, choć w zupełnie różny sposób. Co spowodowało te decyzje sędziów? Przeczytaj dalej, aby zgłębić szczegóły.
Bottas: 0.1 km/h za szybko
Najbardziej kontrowersyjna decyzja dotyczyła Valtteriego Bottasa, kierowcy Cadillaca, który w czasie wyścigu został zarejestrowany jako poruszający się przez pit-lane z prędkością 80.1 km/h. Prędkość ta przekroczyła dozwoloną o zaledwie 0.1 km/h, co w opinii sędziów stanowiło naruszenie przepisów. W myśl regulaminu FIA, każde przekroczenie limitu prędkości, niezależnie od jego wielkości, jest poważnym wykroczeniem.
Zgodnie z artykułem B1.6.3a regulaminu F1, Bottas otrzymał pięciosekundową karę. Sędziowie nie przewidują żadnej tolerancji; wyniki pomiarów były jednoznaczne, a decyzja automatyczna. Mimo że Bottas ma prawo do odwołania, arbiter autorytet w takich sprawach czyni anulowanie kary mało prawdopodobnym.
Bortoleto: zbyt wolno pod VSC
Drugą karę nałożył sędzia na Gabriela Bortoleto, reprezentującego Audi Revolut F1 Team. W rzeczywistości jego problem polegał na tym, że podczas wirtualnej strefy bezpieczeństwa (VSC) kierowca przekraczał dozwoloną minimalną prędkość, co paradoksalnie skutkowało karą za zbyt wolną jazdę. W takich sytuacjach minimalne tempo jest ściśle określone, a Bortoleto nie zdołał ich utrzymać, co zostało potwierdzone przez dane systemu monitoringu oraz inne fakty.
Sędziowie przeanalizowali dane zarówno z systemu pozycjonowania, jak i pomiarów czasowych. Wyniki skutkowały nałożeniem pięciosekundowej kary również na Bortoleto, który złamał przepis zawarty w artykule B1.8.5 regulaminu FIA F1.
Niezmienność wyników
Co ciekawe, mimo tych kar, na ogólny wynik wyścigu nie miało to wpływu. Bortoleto pozostał sklasyfikowany na trzynastej pozycji, a Bottas zakończył wyścig na szesnastej lokacie, nie zdobywając punktów. Wydarzenia te pokazują, jak rygorystycznie sędziowie podchodzą do przestrzegania regulaminów, co w Formule 1 jest kluczowe dla równowagi rywalizacji.