Zakończył się sezon Formuły 1 2025, a z nim dyskusje, które podsycają kibicowskie spory przez całą zimę. Wielu ekspertów w podcaście Sky Sports F1 bez wahania wskazało Maxa Verstappena jako najlepszego kierowcę roku, mimo że ostatecznie stracił tytuł mistrzowski. Ale jedna z paneliistek miała zupełnie inne zdanie, faworyzując wschodzącą gwiazdę w obliczu zaciętej rywalizacji o koronę.

Kto naprawdę zasłużył na miano Asa Sezonu? Verstappen czy Piastri?
Decyzja o mianowaniu najlepszego kierowcy sezonu to zawsze pole minowe, zwłaszcza gdy różnica między mistrzem świata a jego głównym rywalem jest tak minimalna. W podcaście Sky Sports F1 dominował jeden głos, ale analityk Bernie Collins wyłamała się z tej konwencji, wskazując na kogoś zupełnie innego. Choć Max Verstappen, pomimo wygrania ośmiu Grand Prix, przegrał tytuł mistrzowski jednym, dramatycznym uderzeniem – zaledwie dwoma punktami – to dla większości, w tym Teda Kravitza, Karuna Chandhoka i Simona Lazenby’ego, to jego forma była bezdyskusyjnie numerem jeden.
Co ciekawe, w tej dyskusji pominięto urzędującego mistrza świata, Lando Norrisa. Choć Norris zdobył koronę, dla większości listy ekspertów nie wystarczyło to, by zdeklasować Holendra. W efekcie Verstappen zajął pierwsze miejsce u trójki spośród czterech oceniających. Warto zauważyć, że to właśnie Norris, po spektakularnym powrocie, ostatecznie sięgnął po mistrzostwo w Abu Ziemi.
Bernie Collins, analityk strategii, zdecydowała się na kontrowersyjny wybór, stawiając na czele Oscara Piastriego. Australijczyk, który przez znaczną część sezonu znajdował się na czele klasyfikacji konstruktorów, finalnie uplasował się na trzecim miejscu w klasyfikacji kierowców. Czyżby Collins dostrzegła więcej walorów w konsekwentnym wygrywaniu etapów, nawet jeśli nie przełożyło się to na globalny triumf?
Trójca na szczycie i niespodzianka na czwartym miejscu
Rankingi topowej czwórki były w dużej mierze spójne, choć z drobnymi przesunięciami. Lando Norris, zdobywca tytułu, znalazł się na drugim miejscu listy Kravitza i Collins, a na trzecim u Chandhoka i Lazenby’ego. W obu tych przypadkach, Norris ustąpił miejsca George’owi Russellowi, który tym samym zajął drugie miejsce we wszystkich rankingach poza tym prowadzonym przez Collins.
„George Russell pokazał niezwykłą stabilność, a jego wyniki często były efektem perfekcyjnego wyegzekwowania strategii, co jest trudne do zignorowania,” – sugerował jeden z komentatorów, tłumacząc jego wysoką pozycję.
Top 5 zamknął dla wszystkich poza Simonem Lazenby’m Charles Leclerc. Lazenby, znany z preferowania młodych talentów, postawił wyżej Isacka Hadjara, który zasilił Red Bull Racing, co z pewnością wzbudza ciekawość co do przyszłości austriackiego zespołu. Ta czwórka – Verstappen, Norris, Russell i Piastri – zdominowała dyskusję, tworząc trzon najlepszych osiągnięć sezonu.
Kto wypadł z radaru ekspertów? Siedmiokrotny mistrz poza dziesiątką
Najbardziej szokującym aspektem po analizie zestawień była kompletna nieobecność Lewisa Hamiltona. Siedmiokrotny mistrz świata, ikona sportu, nie znalazł się w pierwszej dziesiątce żadnego z czterech panelistów tworzących przegląd sezonu. To, że kierowca tej kalibru został całkowicie pominięty, sugeruje niezwykle wysoki poziom rywalizacji w środku stawki lub, być może, po prostu gorszy sezon w wykonaniu weterana.
Poza pierwszą piątką, układ rankingów stawał się bardziej eklektyczny, odzwierciedlając osobiste preferencje oceniających:
- Isack Hadjar (nowy kierowca Red Bulla) zaimponował na tyle, by znaleźć się w czołówce u Kravitza oraz Chandhoka.
- Carlos Sainz i debiutujący juniorowie, tacy jak Kimi Antonelli i Oliver Bearman, regularnie pojawiali się w drugiej połowie pierwszej dziesiątki, co wskazuje na rosnące oczekiwania wobec kolejnej generacji.
Ta polaryzacja opinii, z Piastrim na szczycie u Collins i brakiem Hamiltona w ogóle, idealnie oddaje dynamikę sezonu 2025 – walka o prymat jest zaciekła, a stare legendy muszą ustąpić miejsca nowym dominatorom. Nie ma wątpliwości, że to był rok przełomowy.