Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
AKCEPTUJĘ
f1zone f1zone
  • Home
  • Wiadomości F1
    • Robert Kubica
  • Zespoły F1
    • Kick Sauber
    • Visa Cash App RB
    • Alpine
    • Aston Martin
    • Ferrari
    • Haas
    • McLaren
    • Mercedes
    • Red Bull
    • Williams
  • Kontakt
Czytasz: F1 rezygnuje z efektu przypowierzchniowego: nadchodzą prostsze bolidy.
Formuła 1Formuła 1
Szukaj
  • Home
  • Categories
  • More Foxiz
    • Blog Index
    • Sitemap
Follow US
© Foxiz News Network. Ruby Design Company. All Rights Reserved.

Formuła 1 - Sporty motorowe

F1 rezygnuje z efektu przypowierzchniowego: nadchodzą prostsze bolidy.

Mateusz Wolski
Mateusz Wolski
26 grudnia 2025

Po raptem czterech latach Formuła 1 żegna się z koncepcją efektu przypowierzchniowego (ground effect), która miała zrewolucjonizować wyścigi, a w praktyce doprowadziła do frustracji. Nadchodzący rok 2026 przyniesie radykalną przebudowę bolidów, ale czy nowe regulacje rzeczywiście zagwarantują ekscytującą walkę, której wszyscy oczekiwaliśmy? Przyjrzyjmy się, co dokładnie czeka nas w kolejnej erze F1.

F1 rezygnuje z efektu przypowierzchniowego: nadchodzą prostsze bolidy.

Spis treści
  • Koniec epoki lądowania na dywaniku, czyli dlaczego efekt przypowierzchniowy zawiódł
  • Przepis na prostotę, czyli jak FIA chce uratować wyścigi
  • Czy najlepsi znowu oszukają system? Tajemnica silników

Koniec epoki lądowania na dywaniku, czyli dlaczego efekt przypowierzchniowy zawiódł

Kiedy w 2022 roku FIA wprowadziła regulacje oparte na efekcie przypowierzchniowym, obietnica była prosta: bliższe, lepsze i bardziej porywające ściganie. Przez pierwsze pół sezonu wydawało się, że czary działają – bolidy jeździły blisko siebie, a manewry wyprzedzania stawały się normą. Jednak reszta tych czterech lat to niestety powrót do koszmaru. Ściganie często przeradzało się w wyścigi-procesje, decydowane niemal wyłącznie tym, kto pierwszy minie linię startu i mety.

Dlaczego tak się stało? Zespoły, jak to w F1 bywa, szybko znalazły luki w aerodynamicznym prawie. Zamiast kontrolowanego przepływu powietrza pod podłogą, uzyskaliśmy skomplikowane kanały Venturiego i dyfuzory, które generowały potężny outwash. To zjawisko, choć efektywne dla utrzymania bolidu przyklejonego do asfaltu, generowało toksyczną, nieprzewidywalną chmurę brudnego powietrza. Jak donosi źródło, ten turbulencja „uniemożliwiała samochodom z tyłu bliskie podążanie”, prowadząc do nagłych utrat chaosu (od nadsterowności po podsterowność), przegrzewania opon i ogólnego spadku tempa.

Przepis na prostotę, czyli jak FIA chce uratować wyścigi

Nadchodzący sezon 2026 ma być resetem. FIA stawia na radykalne uproszczenie konstrukcji, celując w zredukowanie masy bolidów o 30 kilogramów i przeformułowanie, jak duża część docisku aerodynamicznego ma pochodzić z podwozia. Zasadniczo, skomplikowane tunele Venturiego pod podłogą przechodzą do lamusa. Zastąpi je bardziej płaska powierzchnia, mająca ukrócić problemy, które dręczyły erę ground effect: porpoising, nagłe zmiany balansu w zakrętach i nadmierna wrażliwość na nierówności toru.

Co więcej, wprowadzane są dodatkowe restrykcje aerodynamiczne, mające zapobiec integracji elementów, które sztucznie zwiększają ilość „brudnego powietrza” w śladzie bolidu. Najważniejszą nowością jest powrót aktywnej aerodynamiki. Ma ona pozwolić bolidom na utrzymywanie stałego docisku w zakrętach (gdy klapy skrzydeł są podniesione) i jednoczesne optymalizowanie prędkości na prostych (gdy klapy są opuszczone) – i to wszystko bez drastycznego psucia warunków dla kierowców jadących z tyłu.

Oczywiście, teoria to jedno, a praktyka w Formule 1 to drugie. Jak zawsze, pojawią się przeszkody, które zaskoczą zespoły, F1 i FIA. Pamiętajmy, że porpoising był problemem, który nawiedzał stajnie od początku 2022 aż do końca 2025 roku, mimo zapewnień o jego wyeliminowaniu.

Czy najlepsi znowu oszukają system? Tajemnica silników

Podczas gdy regulacje techniczne dotyczące aerodynamiki przechodzą rewolucję, w tle toczy się inna walka, która może zdefiniować kolejny okres dominacji. Niektóre zespoły znalazły sposób na wykorzystanie silników, który wydaje się być absolutnym majstersztykiem inżynierii, a jednocześnie jest w pełni akceptowany przez FIA.

Chodzi o metodę kompresji cylindrów wprowadzoną przez Mercedesa, którą, jak donosi się w paddocku, wdraża także Red Bull Ford. Jak głosi wieść, zastosowanie tej techniki pozwala na zwiększenie stopnia sprężania silnika, co podobno przekłada się na zysk rzędu nawet 0,4 sekundy na okrążeniu! Ten „sprytny trik”, zatwierdzony przez organy zarządzające, z pewnością dał Mercedesowi i Red Bullowi gigantyczną przewagę nad konkurencją po tym, jak obie ekipy opanowały aerodynamikę. Jeśli te doniesienia są prawdziwe, to przepaść w wydajności jednostek napędowych może okazać się trudniejsza do zniwelowania niż walka z wyciekami brudnego powietrza.

0 / 5. Ocen: 0

Previous Article FIA łata przepisy o przepływie paliwa, a zespoły znajdują nowe furtki do wykorzystania w 2026 roku. FIA łata przepisy o przepływie paliwa, a zespoły znajdują nowe furtki do wykorzystania w 2026 roku.
Next Article Schumacher wskazuje Verstappena i swojego brata jako najlepszych kierowców w historii F1. Schumacher wskazuje Verstappena i swojego brata jako najlepszych kierowców w historii F1.

Formuła 1

Thomas Bearman dołącza do Van Amersfoort Racing na sezon 2026 w wyścigach jednoosobowych

Thomas Bearman dołącza do Van Amersfoort Racing na sezon 2026 w wyścigach jednoosobowych

Mateusz Wolski

Szybkie 600 zasady gry i wyniki losowania

20 października 2020

Lvbet czy noble gdzie lepiej obstawiać sporty walki

8 maja 2021

Wypłata pieniędzy z wykorzystaniem twarzy

21 maja 2021

3 popularne firmy online

23 grudnia 2021

Jaką firme wybrać na 2022 rok?

2 stycznia 2022

F1 News

  • Robert Kubica
  • Zespoły F1
  • Mapa strony

Formuła 1

  • Kontakt
  • Polityka prywatności
  • Regulamin

F1Zone.pl – serwis poświęcony królowej wyścigów!

Welcome Back!

Sign in to your account

Username or Email Address
Password

Lost your password?