Ferrari, ikona włoskiej motoryzacji, wkracza w nową erę! Nowy, w pełni elektryczny supersamochód wzbudza wiele emocji zarówno wśród fanów, jak i krytyków. Piero Ferrari, wiceprzewodniczący firmy, wezwał do otwartości na nowości, zachęcając do osobistego przetestowania nowego modelu. Czy naprawdę warto oceniać samochód, nie mając go w rękach?
Narodziny nowej legendy – Ferrari Luce
W ostatnich dniach Ferrari zaprezentowało swój pierwszy w historii w pełni elektryczny samochód drogowy. „Luce”, bo tak nazywa się ten model, odchodzi od kultowego silnika spalinowego, ale wciąż oferuje niewiarygodną moc. Dzięki aż 1 050 koniom mechanicznym przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,5 sekundy, a do 200 km/h dochodzi w czasie 6,8 sekundy. Z maksymalną prędkością 310 km/h i szacowanym zasięgiem WLTP wynoszącym 530 kilometrów, przyszłość wydaje się świetlana, mimo że finalny proces homologacji wciąż trwa.
Głosy krytyki i obawy legendy
Nie mogło zabraknąć głosów krytycznych, szczególnie od byłego prezesa Ferrari, Luca di Montezemolo. Jego wypowiedzi są dosadnie i pełne emocji. „Jeśli powiedziałbym, co naprawdę myślę, powiedziałbym wiele nieprzyjemnych rzeczy, więc wolałbym nie komentować. Mam nadzieję, że ktoś usunie symbol konia z tego auta”. Montezemolo ostrzega przed ryzykiem zniszczenia mitu, na którym zbudowano markę Ferrari. Jego słowa wywołują wiele kontrowersji: czy naprawdę można mówić o Ferrari, jeśli nie ma w nim spalinowego serca?
Odpowiedź Piero Ferrari – nowa era, nowe możliwości
Piero Ferrari, broniąc nowego modelu, podkreślił, że „opinie powinny być tworzone po osobistym doświadczeniu z samochodem”. Wiceprzewodniczący zwrócił uwagę, że krytycy mogą zmienić zdanie po jeździe próbnej. „Każdy, kto chce krytykować, ma do tego prawo. Ale moja odpowiedź brzmi: przyjdźcie zobaczyć, a następnie zasiądźcie za kierownicą. Prawdopodobnie zmienicie zdanie”, powiedział.
Kierowcy Formuły 1 zaskoczeni nowym modelem
Również kierowcy Formuły 1 – Charles Leclerc i Lewis Hamilton – byli pod wrażeniem nowego Ferrariego Luce. Leclerc podkreślał, że niemal bezgłośny kokpit jest jedną z najbardziej zauważalnych odmian w porównaniu do tradycyjnych modeli. „Sztuczny dźwięk w trybie sportowym pomaga utrzymać poczucie związku z samochodem”, dodaje. Hamilton natomiast był pod wrażeniem stabilności i niskiego środka ciężkości Luce, co wpływa na komfort jazdy przez zakręty.
Mimo kontrowersji, zdaniem Leclerca, charakterystyczne doznania, związane z jazdą Ferrari, nie zaginęły w transformacji na źródło elektryczne. Nowa technologia i innowacyjne rozwiązania sprawiają, że włoska marka wychodzi naprzód, nie tracąc przy tym tożsamości, która definiowała ją przez lata. W erze elektromobilności Ferrari nadal chce być w czołówce, zapraszając entuzjastów motoryzacji do odkrywania swoich innowacji.