Ferrari stawia na Hamiltona w drodze po tytuł mistrza świata na 2026 rok. Taką tezę wysunął Jacques Villeneuve, były mistrz Formuły 1, podkreślając, jak ważne jest skupienie się na osiągnięciach Lewis Hamiltona w kontekście przyszłych sukcesów Scuderii. Przełomowe zwycięstwo Hamiltona na Grand Prix Barcelony dowodzi, że jego forma rośnie, podczas gdy sytuacja Charlesa Leclerca staje się coraz bardziej niepewna.
Wzloty i upadki Leclerca
Charles Leclerc ostatnio doświadczył trudnych momentów, zyskując status jednego z najszybszych kierowców, ale również padając ofiarą pecha. Podczas Barcelony miał już na swoim koncie drugą z rzędu awarię (DNF), co wydłużyło jego dystans do Hamiltona do 40 punktów w klasyfikacji kierowców. W międzyczasie Hamilton, wykorzystując problemy innych zawodników, zdołał zbliżyć się do lidera, Kimi Antonellego, na zaledwie 41 punktów. To tylko potwierdza, jak kruche mogą być losy wyścigu i jak ważny jest każdy punkt na koncie.
Villeneuve o strategii Ferrari
Reakcja Villeneuve na wewnętrzne sprawy Ferrari jest jednoznaczna. „Lewis wie, jak wygrywać i zna wszystkie tajniki. Jeśli poczuje szansę, nie będzie się z nikim dzielił,” mówił w podcaście F1. Zwraca uwagę, że Ferrari ma teraz możliwość skupić się na Hamiltonie, ponieważ Leclerc stale traci dystans w klasyfikacji. To zrozumiałe, że zbliżając się do tak intensywnej rywalizacji o tytuł, ekipa powinna skoncentrować się na najbardziej obiecującym zawodniku, co zdaje się być kluczowym aspektem ich strategii.
Hamilton w drodze po ósmy tytuł
Również Riccardo Patrese, inny znany były kierowca F1, wspiera Hamiltona w jego dążeniach do ósmego tytułu. „To jest prawdopodobne; dla Lewis’a każdy wyścig to krok w stronę tytułu, a ja nie odrzucam tej opcji,” mówi. Podkreśla również, że Ferrari z pewnością uczyni postępy, ale i Mercedes nie zamierza pozostać w tyle. „Widzę, że Ferrari się rozwija, ale także Mercedes. Wiele jeszcze zależy od nadchodzących wyścigów,” dodaje, co skłania do refleksji, w jak dużym stopniu formuła 1 jest grą strategii, technologii oraz umiejętności.
Lewis Hamilton, po swoim triumfie w Barcelonie, udowodnił, że jest nadal w grze o najwyższe cele. Z jego doświadczeniem i wsparciem Ferrari, przyszłość dla obecnego mistrza wydaje się pełna potencjału, choć rywale nie zamierzają odpuszczać. Teraz kluczowe będą nadchodzące wyścigi, w których zarówno Hamilton, jak i Ferrari będą musieli pokazać pełnię swoich możliwości, dążąc do upragnionego tytułu.